Rejestracja i logowanie

Polfarmex wciąż bez przełamania

Sport 22-12-2018 Autor: tz/ fot. ag
6

Kolejna emocjonująca końcówka nie zakończyła się happy endem dla koszykarzy Polfarmexu. Tym razem kutnianie musieli uznać wyższość ZB Pruszków, przegrywając we własnej hali 82-87. Najskuteczniejszym zawodnikiem Lwów został Marek, który zapisał na swoim koncie 17 punktów.

Pierwsze akcje spotkania nie ułożyły się po myśli kutnowskich koszykarzy, którzy po niespełna dwóch minutach i rzutach Paszkiewicza, Kamińskiego oraz Szweda przegrywali 2-7. Lwy szybko zniwelowały jednak przewagę gości i kilka chwil później przewaga pruszkowian zmalała do trzech oczek (8-11). Prowadzenie ZB utrzymało się w kolejnych akcjach i pomimo pościgu Lwów na pierwszą przerwę w lepszych nastrojach schodzili goście, prowadząc 21-16.

Początek drugiej odsłony, podobnie jak pierwszej również nie należał do udanych w wykonaniu podopiecznych Jarosława Krysiewicza. Pruszkowianie potrzebowali bowiem zaledwie czterdziestu sekund aby odskoczyć od Lwów na dziewięć oczek (27-18). Kutnianie mozolnie odrabiali straty i w połowie odsłony przegrywali sześcioma punktami (28-34). Im bliżej było jednak końca pierwszej połowy, tym koszykarze Polfarmexu wyraźnie łapali właściwy rytm gry. Z linii osobistych nie mylił się Gospodarek. Punkty z półdystansu dołożył również Czyżnielewski i na dwie minuty przed zakończeniem kwarty Lwy zbliżyły się rywala na zaledwie jeden punkt, przegrywając 39-40. Ostatnie słowo należało jednak do gości, którzy do szatni schodzili przy korzystnym dla siebie wyniku, prowadząc 46-43.

Po zmianie stron gra się wyrównała. Lekka przewaga wciąż utrzymywała się po stronie gości, którzy jednak coraz częściej czuli na plecach oddech Lwów. W połowie odsłony, po kolejnej trójce Czyżnielewskiego kutnianie przegrywali zaledwie 54-55. Niestety na odpowiedź pruszkowian nie czekaliśmy długo i na trzy i pół minuty przed zakończeniem kwarty ponownie mogli cieszyć się z kilkupunktowej zaliczki (62-54). Ośmiopunktowa przewaga utrzymała się do końca kwarty, do której oba zespoły przystępowały przy wyniku 68-60 na korzyść koszykarzy z Pruszkowa. 

Czwarta kwarta nie przyniosła oczekiwanego przez kutnowskich kibiców przebudzenia ich ulubieńców. Iskra nadziej pojawiała się co prawda w połowie odsłony, kiedy po trafieniu Marka przewaga gości zmalała do czterech oczek (71-75), jednak już niespełna minutę później ponownie wynosiła osiem puntów (71-79). Im bliżej było jednak końca spotkania, tym przewaga gości topniała w oczach. Na 32 sekundy przed końcową syreną po dwóch celnych osobistych Nowickiego pruszkowianie prowadzili zaledwie jednym oczkiem (83-82). Ostatnie słowo należało niestety do gości, którzy ostatecznie pokonali kutnian 87-82.

Polfarmex Kutno - ZB Pruszków 82-87 (16-21, 27-25, 17-22, 22-19)

Polfarmex: Marek 17, Pawlak 6, Majewski 7, Czyżnielewski 11, Gospodarek 15, Matyszkiewicz 2, Sobczak 0, Wieczorek 4, Obarek 10, Nowicki 10

ZB: Kamiński 20, Szwed 14 (13 zb.), Cetnar 7, Paszkiewicz 17, Tradecki 12, Hałas 6, Olszewski 0, Omoch 0, Kierlewicz 11. Wieluński 0.

komentarze (6)
Dodaj komentarz

Za rok gramy w B Klasie. Brawo Krysiewicz, grabarz POLFARMEXU.

a moze zarzad z  zakupi jeszcze kilku mlodzikow albo kadetow,to zaczniemy wygrywac i awansujemy do TBL !!!!

Szkoda kolejnej porażki, teraz Śląsk Wrocław i zobaczymy co dalej.... Wesołych Świąt

teraz widac ile znaczy szwed i zbiorki w obronie i w ataku

wywali ktos tego krysiewicza wrescie

Na meczu nie byłem ale statystycznie to był dziwny mecz bo eval mieliśmy wyższy niż Pruszków. My 107 a oni 97. Mieć eval powyżej 100 pkt i przegrać to nieczęsto sie zdarza. Zdecydowały trójki. 13 trójek to Znicz chyba dawno nie trafił. Tak czy siak przegrali a na statystyki mało kto patrzy i w swiat idzie wynik.

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także