Rejestracja i logowanie

Lwy pokazały pazur i zameldowały się w finale [GALERIA]

Koszykówka 01-09-2017 Autor: tz/ fot. bn
9

Z bardzo dobrej strony zaprezentowali się dziś koszykarze Polfarmexu Kutno, którzy biorą udział w XII Turnieju o Różę Kutna. Podopieczni Jarosława Krysiewicza w swoim pierwszym spotkaniu wysoko pokonali bowiem drugoligowy Stal Ostrów Wielkopolski 84-63. Najlepszym strzelcem Lwów, z dorobkiem 21 oczek został Arkadiusz Kobus.

Początek spotkania należał do kutnian, którzy po trafieniach Michała Marka oraz Zębskiego prowadzili po dwóch minutach 4-0. Chwilę później na tablicy wyświetlił się wynik 8-2 po efektownym wsadzie Marka i punktach zdobytych przez Sobczaka z szybkiego ataku. Z każdą kolejną akcją przewaga Lwów rosła i w połowie kwarty różnica punktowa pomiędzy obiema drużynami wynosiła już dziesięć oczek (12-2). Goście mieli wyraźny problem z zatrzymaniem Lwów, które systematycznie, punkt po punkcie, budowały swoją przewagę (18-6). W końcówce Stal odrobiła co prawda kilka oczek, ale po dziesięciu minutach to podopieczni Jarosława Krysiewicza mogli cieszyć się z dziesięciopunktowego prowadzenia 23-13.

W drugiej kwarcie Polfarmex kontynuował dobrą grę, cały czas utrzymując bezpieczną, dwucyfrową przewagę. Na niespełna cztery minuty przed końcem pierwszej odsłony, po skutecznej akcji Kobusa, Lwy wciąż prowadziły zdecydowanie, 37-22. W końcówce goście złapali jednak drugi oddech i dzięki rzutom zza linii, na niespełna minutę przed zakończeniem odsłony, odrobili sporą część strat, schodząc do szatni przy wyniku 31-37.

Po zmianie stron wyraźnie podbudowani końcówką poprzedniej kwarty goście potrzebowali zaledwie sześćdziesięciu sekund aby zbliżyć się do Lwów na dystans zaledwie dwóch oczek (39-37). Minimalna przewaga Polfarmexu utrzymywała się co prawda w kolejnych akcjach jednak w połowie odsłony Stal, po dwóch celnych osobistych, zdołała doprowadzić do remisu po 43, a na 1:51 minuty przed zakończeniem trzeciej kwarty wysforować się nawet minimalne prowadzenie 49-47. Ostatecznie do decydującej o zwycięstwie kwarty w lepszych nastrojach przystępowali podopieczni Jarosława Krysiewicza, którzy prowadzili 55-52.

Pierwsze akcje czwartej odsłony należały do kutnian, którzy po kolejnej już skutecznej trójce Kobusa oraz podkoszowej akcji Marka odskoczyli Stali na osiem oczek (62-54). W kolejnych akcjach, mądrze grające zarówno w ofensywie jak i defensywie Lwy kontrolowały przebieg meczu i na 3:30 minuty przed końcową syreną, po akcji 2+1 w wykonaniu Kobusa prowadzili 70-59. Niestety chwilę później najskuteczniejszy strzelec kutnian musiał opuścić parkiet po piątym przewinieniu. W końcówce Polfarmex wrzucił drugi bieg i w szybkim tempie odskoczył rywalom na siedemnaście oczek (78-51). Ostatecznie Lwy zwyciężyły 84-63 i to one zmierzą się w sobotnim finale imprezy z Astorią Bydgoszcz, która w pierwszym turniejowym spotkaniu pokonała KK Warszawa 65-54.

Polfarmex Kutno - Stal Ostrów Wielkopolski 84-63 (23-13, 16-20, 16-19, 29-11)
Polfarmex: Kobus 21, Marek 14, Adamczewski 13, Janiak 9, Sobczak 6, Zębski 6, Antczak 4, Szwed 4, Tradecki 3, Ćwirko-Godycki 2, Pawlak 2, Popławski 0
Stal: Żurawski 15, K. Spała 11, M. Spała 10, Galewski 8, Marek 8, Wojciechowski 5, Glapa 4, Rosik 2.

komentarze (9)
Dodaj komentarz

po ile bilety będą na pierwszą ligę ktoś wie ?

Zespół jest nowy i to widać. I pewnie minie trochę czasu żeby się zegrali. Wiekszość strat wynikałą z tego że jeszcze się chłopaki nie rozumieją. No i może treningi ciężkie bo Kobus to przestrzelił ze sześć razy spod samej dziury. Mniej walą z dystansu a więcej prnetruja i to dobrze. Trudno teraz powiedzieć co ta druzyna zwojuje w lidze ale o play-off powinni powalczyć. Osobiście byłem ciekaw Wojdyły ale akurat nie grał bo podobno ma jakiś uraz. Dziś z Astoria może być ciężko bo oni graja dłużej razem i to taka solidna raczej druzyna. Ale ogólnie wrażenia mam na plus. Cieszy, że dużo ludzi przyszło. Kibic prawdziwy jest na dobre i na złe i dobrze że takich w Kutnie nie brakuje.

I liga a tu proszę tyle publiczności. Pewnie dlatego że za darmo

Kurczę, fajnie było. Duzo ludzi a zespół nadspodziewanie wyrównany i ciekawie grający. Jeszcze dużo błędów i strat ale przynajmniej widać że im się chce a niektóre akcje naprawdę świetne. Zaskoczył mnie Marek bardzo pozytywnie. No i ten Zębski to ma papiery na duże granie. Podobało mi się tez że dzielili się piłką. Jak zaczna trafiać to powinnismy walczyc 0 ósemke. Dzisiaj to chyba z dziediec razy spod kosza nie trafili. Widac ze ciężkie nogi i rece.

To sparing a zespół jest w ostrym treningu i gra nierówno. To normalne w tej fazie przygotowan. Mnie się podobało to, że walczyli i do końca nie spuścili głów chociaż popełniali głupie straty i nie trafiali nawet spod kosza. Całkiem nowy skład więc do zgrania trzeba czasu ale może być niezle. Bałem się, że to może gorzej wyglądać.

"Znawcy" za 3.... 2.... 1......

Słaby mecz, słaby

Popieram Logana buja się koles i to wszystko.

Ten Pawlak to do 2 ligi się nie nadaje brak zespolowosci wszystko sam. Tak się nie gra w kosza. Pozostali fajnie na tle 2 ligowa. Cos się zazebia w drużynie

dodaj komentarz
Czytaj także