Rejestracja i logowanie

[ZDJĘCIA] Zwycięstwo na inaugurację

Koszykówka 23-09-2017 Autor: tz/ fot. toza
16

Z bardzo dobrej strony zaprezentowali się w pierwszym ligowym spotkaniu koszykarze Polfarmexu Kutno. Podopieczni Jarosława Krysiewicza pokonali bowiem WKS Śląsk Wrocław 86-74. Najskuteczniejszym zawodnikiem Lwów został zdobywca 13 oczek - Damian Janiak. Dzielnie wpierali go również Mateusz Szwed oraz Przemysław Tradecki, którzy zapisali na swoim koncie punkt mniej.

W pierwszych akcjach spotkania sporo niedokładności wdało się w poczynania obu drużyn. Obie ekipy miały spory problem z wykańczaniem swoich akcji. Impas szybciej przełamali podopieczni Jarosława Krysiewicza, którzy po nieco ponad trzech minutach prowadzili 3-0. Odpowiedź gości była jednak szybka i po dwóch skutecznych osobistych Grzelińskiego to oni znaleźli się na prowadzeniu (4-3). Kutnianie włączyli drugi bieg i dzięki pięciu kolejnym punktom Damiana Janiaka zdołali odskoczyć do Śląska na trzy oczka (13-10). Chwilę później, po celnych rzutach Tradeckiego z obwodu oraz kolejnej udanej akcji Janiaka było już 23-14. Ostatecznie pierwsza odsłona spotkania padła łupem Lwów, które na przerwę schodziły, prowadząc 25-14.

Od początku drugiej kwarty Polfarmex systematycznie budował swoją przewagę. Przy rzutach zza linii ręka nie zadrżała Sobczakowi oraz Szwedowi i na tablicy wyświetlił się wynik 34-20. Dwucyfrowa przewaga Lwów utrzymywała się w kolejnych akcjach. Goście mieli wyraźny problem z zatrzymaniem kutnowskich koszykarzy, którzy raz za razem skutecznie wykańczali swoje akcje. W końcówce Śląsk zdołał co prawda odrobić część start, ale do szatni w lepszych nastrojach schodzili jednak zawodnicy Polfarmexu, którzy prowadzili 42-33.

Po zmianie stron ton rywalizacji wciąż nadawali koszykarze kutnowskiej drużyny, którzy kontrolowali swoją przewagę. Spod kosza nie mylili się Marek oraz Kobus. Punkty zdobywał również Zębski i na 5:50 minuty przed końcem kwarty Polfarmex prowadził 53-42. Goście nie złożyli jednak broni i cały czas nie starali się nie tracić dystansu. Za każdym jednak razem, kiedy przewaga Lwów spadała poniżej dziesięciu oczek podopieczni Jarosława Krysiewicza odpowiadali celnym rzutem, hamując zapędy wrocławian. Do decydującej o podziale punktów kwarty Polfarmex przystępował z osiemnastopunktową zaliczką, prowadząc 67-49.

Czwarta kwarta nie przyniosła niespodziewanego zwrotu akcji i z każdą kolejną minutą koszykarze z Kutna byli bliżej upragnionego, inauguracyjnego zwycięstwa. Przewaga Polfarmexu praktycznie przez cały czas oscylowała na granicy dwudziestu oczek i w połowie kwarty wynosiła osiemnaście punktów (73-55). W końcówce Śląsk odrobił co prawda kilka oczek, ale po czterdziestu minutach to koszykarze Lwów mogli unieść ręce w geście triumfu, wygrywając 86-74.

Najskuteczniejszym zawodnikiem Polfarmexu został, zdobywca 13 oczek - Damian Janiak. Dzielnie wpierali go również Mateusz Szwed oraz Przemysław Tradecki, którzy zapisali na swoim koncie oczko mniej.

W zespole gości prym wiódł Maciej Krakowczyk, który ukończył zawody z dorobkiem 17 oczek.

Polfarmex Kutno - WKS Śląsk Wrocław 86-74 (25-14, 17-19, 25-16, 19-25)

Polfarmex: Janiak 13, Szwed 12 (11 zb.), Tradecki 12, Zębski 11, Kobus 9, Sobczak 8, Marek 7, Adamczewski 7, Pawlak 3, Popławski 2, Antczak 2;

Śląsk: Krakowczyk 17, Dziewa 11, Bluma 11, Grzeliński 11, Pławucki 9, Wilczek 8, Musiał 3, Jakubiak 2, Michałek 2, Ratajczak 0.

komentarze (16)
Dodaj komentarz

Biorąc pod uwagę ze nasz zespół powstał w zasadzie od nowa i nie grał najbardziej doświadczony Wojdyła to mecz w naszym wykonaniu był bardzo dobry. Jeśli założylibyśmy progres w miarę zgrywania się chłopaków to jest to druzyna która może powalczyć o play-off a to byłby duzy sukces po zawirowaniach w tamtym sezonie. Brawo chłopaki!

kurde czytam i nie werze mamy co najmniej mistrzow 1 ligi jak nie plk troche luzu slabiutki slask mecz walki ale na niskim poziomie niechce marudzic ale poza walka to wielkiego kosza tam nie bylo slabo january nie ma chlopak warunkow nawet na rozgrywajacego kozluje pilke wyzej nisz moze doskoczyc

Nie wydaje mi się abys się znał na koszu. To nie był słaby mecz. Może na początku trochę za dużo strat z obu stro. Pewnie trema pierwszego meczu w sezonie. Poza tym sporo fajnych akcji i widoczny urozmaicony system gry naszych. Ślask to też nie jest słaba druzyna. Portal najlepszakoszykówka umieścił ich w prognozach na 4 miejscu po sezonie zasadniczym a oni znają się chyba trochę lepiej od nas. Jest w Śląsku paru zdolnych młodych chłopaków. Śląsk zagrał słabiej bo nasi całkiem dobrze bronili i jak tu wiele osób pisało grali z dużą determinacją i twardo. January jakoś w kozle piłki nie tracił chociaż i Grzeliński i Pławucki mocno go atakowali już od naszej połowy.

do Macko - pamiętam mecze z PLK z taka samo ilością strat albo i z wieksza. Kilku ciekawych gości faktycznie mamy ale 8 taka pewna nie jest. W tym sezonie I liga wygląda lepiej niż w tamtym. Mi się wydaje ze walka w srodku tabeli będzie wlasnie najbardziej zacieta bo Krakow, Spojnia, Tychy czy Leszno sa poza zasięgiem ale o miejsca 6-8 to będzie wojna.

Nie zgodzę się , że Kraków, Spójnia, Tychy czy Leszno są poza zasięgiem - owszem, będzie ciężko, ale możemy im narobić problemów, a przy dobrym dniu nawet wygrać.

Fajny, fajny mecz. Fajny, fajny doping. To był basket jaki ja chcę oglądać. Szybki, dynamiczny i waleczny. Wybaczę błędy jak będę widział walke i zaangażowanie i charakter. Zębski faktycznie prezentuje się jako niezwykle szybki i efektowny gracz ale jednocześnie widzi kolegów i nie rżnie gwiazdy choć przyszedł bądź co bądź z ekstraklasy. Jak poprawi rzut to go w Kutnie nie utrzymamy. Chyba, że awansujemy emoji Podobał mi się cały zespół. Podobało mi się, że nikt nie gra pod siebie. Bardzo mi się podobała ostatnia akcja, w której Zębski właśnie podał do młodego Popławskiego żeby ten mógł zdobyć swoje pierwsze punkty w I lidze. Kilka akcji było z półki ekstraklasowej choć nie brakowało głupich błędów. Ale pocieszające jest to, ze te błędy często wynikały z sytuacji gdy chłopaki szukali dodatkowych podań do partnerów. To można poprawić jak zespół się będzie zgrywał ale to dobrze wróży druzynie. Trafiliśmy 13 trójek ale nie było na szczęście widać żeby to był dominujący sposób zespołu na grę. Rzucano raczej z pozycji czystych kiedy rzucać po prostu trzeba. Wspominano już tu o postawie Szwedzia i ja też chciałem to podkreślić. Facet ma cechy wolicjonalne absolutnie wybitne. Nie ma dla niego straconych piłek i sytuacji. Haruje w obronie, zbiera na obu tablicach, przechwytuje piłki nawet na obwodzie choć to gracz podkoszowy. Uwielbiam takich graczy i ogólnie takich ludzi. Każdy wojownik to dla mnie gość zasługujący na szacunek obojętnie w jakiej dziedzinie zycia. No a w sporcie szczególnie. Dodam od razu, że nie jest tak, że reszta pokazała się wczoraj pod tym względem gorzej bo walczyli wszyscy ale Mati jednak się w tym względzie wyróznia. Dawno natomiast nie widziałem Janiaka bo ostatnio to chyba jeszcze w II lidze jak grał w Toruniu ale po latach stwierdzam, że w jego przypadku rutyna wyszła mi na dobre bo gra mądrze. Niby nie błyszczy ale wie jak się ustawić i swoje rzucił. Ciekawy byłem tej mieszanki rutyny z młodością jaka w tym sezonie zbudowano i musze powiedzieć ze nad podziw dobrze to wyglądało a jeszcze przecież dojdzie Wojdyła. Z drugiej strony zobaczymy jak to pójdzie dalej żeby nie przechwalić dnia przed zachodem słońca. Jak nie przestaną walczyć i jak będą się chcieć zgrywać to ten sezon dla nas kibiców może być udany i chwała Bogu bo się bałem, że po spadku z PLK to się wszystko rozleci. Dzieki chłopaki za naprawdę fajne emocje. Osobne podziękowania dla publiczności i klubu kibica. Ludzie przyszli bębny dudniły i było super!

Wczoraj wygrał lepszy. Chłopaki muszą jeszcze ze sobą trochę popracować aby dojść do perfekcji ale wygląda to bardzo obiecująco i optymistycznie :-) niepotrzebne były bardzo szybkie 3 faule Januarego ale chłopak chce się pokazać. Największym talentem drużyny jest Zębski!! Chłopak ma niebywały talent i umiejętności!! Broni, atakuje i wiele widzi na boisku przez co rozdał 7 asyst!! Wróci Wojdyła i myślę że będziemy mieli wiele pociechy z tej drużyny i nie raz zaskoczymy niedowiarków!!

Tomasz Wojdyła ma uraz mięnia łydki. Nabawił się go na sparingu właśnie ze Śląskiem. Kontuzja wyglądała na niegrozna ale Tomek za wcześnie podjał treningi i ból powrócił. Po konsultacji z dr. Jaroszewskim zdecydowano nie ryzykować ponownie i dopuścić go do gry dopiero na Astorię lub jeszcze następny mecz. Każdy kto zna Tomka ten wie, że to ostatni facet do odcinania kuponów. To wojownik jak cała reszta składu a swoim doświadczeniem i umiejętnościami bardzo pomoże druzynie ale tylko wtedy gdy będzie zdrowy. Jeszcze trochę cierpliwości.

Drodzu zawodnicy! Pewnie to czytacie więc jako stała od lat kibicka chcę Wam powiedzieć, że jeśli w każdym meczu będziecie tak walczyć i pokazywać charakter to będziemy Was kochać i wybaczymy Wam porażki które tez się przecież zdarzą. Jesteśmy najlepsza publiką w Polsce. Jezdzilismy z druzyna po całej Polsce od II ligi począwszy a na PLK skończywszy. Pokazaliscie dziś, że chcecie dla nas grać i zostawiacie serce na boisku. Będziemy Was wspierać. Pamietajcie że jesteście Lwami a wszystko będzie dobrze. Duże brawa dla Was. Raz się wygrywa raz przegrywa ale kutnowska publiczność kocha walcżaków i tacy dziś byliście i tacy bądźcie cały sezon. Dziękujemy!

Wreszcie jest to, czego nie było przez cały ostatni sezon - zespół emoji Widać walkę, zaangażowanie i chęć gry. Z meczu na mecz może to coraz lepiej funkcjonować. Mam nadzieję, że Wojdyła nie przyszedł tu odcinać kuponów i cały sezon nie będzie podawał wody i ręczników, a wesprze niebawem Kolegów w walce na parkiecie. I najważniejsza kwestia - oby miłościwie panujący zarządzik wyciągnął wnioski z ostatnich trzech lat, wydobył się z mułu i wreszcie zaczął myśleć konstruktywnie, bo to Miasto, ta Drużyna i jej Kibice na to zasługują! Wszystkim tylko pozytywnych emocji na kolejnych meczach życzę emoji

Cudnie było wyjść z hali po zwycięskim meczu- Dziekujemyemoji . Chłopaki walczyli i chwała im za to...!!! emoji))) Bardzo cieszy mnie, że Klub Kibica dziś nadawał rytm dopingu... dzięki Wam mogłam i ja zedrzeć gardło

Ciekawy mecz. Z tego co czytałem na sportowych portalach to Śląsk był faworytem w tym meczu więc tym bardziej cieszy wygrana. Nie widziałem wcześniej druzyny bo na Turnieju Róży nie mogłem być ale jestem pod wrażeniem dzisiejszego meczu. Fajny zespół. Rzeczywiscie waleczny. Chętnie dzielą się piłką i nikt nie gra samolubnie. Jak dojdzie Wojdyła to możemy mieć z tej druzyny pociechę. Nie byłem tez nigdy fanem Krysiewicza ale musze dziś przyznać, że rotacje prowadził dziś praktycznie bezbłędnie i z dużym wyczuciem. Widać, że ma kontakt z zespołem. Może przerwa w pracy dobrze mu zrobiła i sporo rzeczy przemyślał. Oby. Cały zespół zagrał dobrze choć błędów się nie ustrzegł ale jak na nowo zbudowany yeam jest i tak lepiej niż zakładałem. 100% racji ma Anna jeśli chodzi o Mateusza Szweda ale ofiarności i poświęcenia nie brakowało nikomu. Wydaje mi się, że wielki potencjał drzemie w Zębskim z racji wyjątkowej wręcz dynamiki. Troche się bałem o nasze jedynki. Jeden młody a drugi z II ligi ale jak się okazuje MVP II ligi radzi sobie i w I a January nie ma kompleksów. Podsumowując - jestem mile zaskoczony i dzisiejszym meczem i zespołem jako całością. Fajnie, że dopisała publika. Tak trzymać!

Mamy kilku ciekawych graczy, ale jakoś dziwnie sie ogląda 1 lige - tyle strat.. No, ale pierwsza 8 będzie.

Wreszcie zobaczyłam na boisku prawdziwe Lwy. Wszyscy walczyli a Szwed to po prostu tytan walki i nieustępliwości. Kocham chłopaka! Fajny mecz i super atmosfera na sali. Brawa dla klubu kibica. Było Was słychać jak za starych dobrych czasów.

Brawo! Oby tak dalej nasi grali to z przyjemnością bedziemy kibicowac

Kiedy zagra Wojdyła?

dodaj komentarz
Czytaj także