Rejestracja i logowanie

Waleczne Lwy zdobyły Bydgoszcz

Koszykówka 01-10-2017 Autor: tz
7
Waleczne Lwy zdobyły Bydgoszcz

W drugiej kolejce I ligi koszykarze kutnowskiego Polfarmexu udali się do Bydgoszczy, gdzie zmierzyli się z miejscową Eneą Astorią Bydgoszcz. Podopieczni Jarosława Krysiewicza po dobrym meczu zwyciężyli 73-62. Najskuteczniejszym strzelcem Lwów został Mateusz Zębski, który zapisał na swoim koncie double-double, zdobywając 20 punktów i zbierając z tablic 10 piłek.

Spotkanie bardzo dobrze rozpoczęło się dla kutnian, który po niespełna dwóch minutach i celnych rzutach  Kobusa oraz Marka prowadzili w bydgoskiej hali 5-2. Na odpowiedź gospodarzy nie czekaliśmy długo i po chwili na tablicy świetlnej wyświetlił się wynik 8-8. W kolejnych akcjach ręka nie zadrżała jednak Zębskiemu i dzięki jego pięciu kolejnym oczkom oraz celnej trójce Sobczaka, na cztery minuty przed końcem kwarty Lwy prowadziły różnicą ośmiu oczek (18-10). W końcówce odsłony Astoria zdołała co prawda odrobić część strat, zmniejszając przewagę Polfarmexu do czterech oczek, ale ostatnie słowo należało do Dawida Adamczewskiego, który na dwie sekundy przed końcem kwarty przymierzył zza linii, ustalając wynik rywalizacji na 23-16 dla kutnian.

Od początku drugiej odsłony Lwy poszły za ciosem i systematycznie dokładały do swojej przewagi kolejne oczka. Po raz kolejny do swojego konta punkty dopisał Adamczewski, spod kosza nie pomylił się również Wojdyła i po niespełna sześćdziesięciu sekundach Polfarmex prowadził 26-18. Bydgoszczanie nie zamierzali jednak tanio sprzedać skóry i wykorzystując rzutową zadyszkę Lwów potrzebowali nieco ponad czterech minut aby z nawiązką odrobić straty (32-29). Przewaga, jaką wypracowała sobie Astoria utrzymała się do końca pierwszej połowy, po zakończeniu której kutnianie przegrywali 31-36.

Po zmianie stron podopieczni Jarosława Krysiewicza z animuszem ruszyli do odrabiania strat. Gospodarze mieli wyraźny problem z zatrzymaniem rozpędzonych Lwów, które raz za razem kończyły swoje akcje celnymi rzutami. Na 7:22 minuty przed zakończeniem kwarty, po skutecznej trójce Wojdyły, Polfarmex ponownie mógł cieszyć się z prowadzenia 40-38. Wynik na styku utrzymywał się w kolejnych akcjach. W końcówce więcej zimnej krwi zachowali jednak podopieczni Jarosława Krysiewicza, którzy dzięki trafieniom Adamczewskiego i Zębskiego zdołali odskoczyć od gospodarzy na cztery oczka (53-49).

Decydująca o podziale punktów kwarta świetnie rozpoczęła się dla kutnian, którzy zaliczyli run 12-0, czym praktycznie przesądzili o losach spotkania (65-49). Pierwsze punkty dla gospodarzy zapisał na swoim koncie Patryk Gospodarek, który na 3:34 minuty przed końcem spotkania wykorzystał dwa przyznane rzuty osobiste. Bydgoszczanie poszli za ciosem i starali się gonić wynik głównie rzutami z obwodu. Na 34 sekundy przed końcową syreną, po kolejnej celnej trójce, gospodarze zbliżyli się do Polfarmexu na dystans siedmiu oczek (62-69). To było jednak wszystko na co było tego dnia stać Astorię. Ostatecznie po czterdziestu minutach ręce w geście triumfu mogli wznieść koszykarze Polfarmexu, który zwyciężyli w Artego Arenie 73-62.

Enea Astoria Bydgoszcz - Polfarmex Kutno 62-73 (16-23, 20-8, 13-22, 13-20)
 

Astoria: Śpica 15, Grod 11, Gospodarek 10, Pochocki 7, Frąckiewicz 6, Szyttenholm 4, Korniiets 3, Bierwagen 2, Fatz 2, Barszczyk 2, Kondraciuk 0, Przybylski 0.
Polfarmex:  Zębski 20 (10 zb.), Wojdyła 12, Kobus 11, Marek 9, Adamczewski 8, Sobczak 7, Janiak 3, Tradecki 2, Antczak 1, Pawlak 0

komentarze (7)
Dodaj komentarz

Cieszy mnie taki wynik dobrej gry i niech dalej trwa gratki dla naszych koszykarzy

Jeden mecz u nas i jeden na wyjeździe i na razie widać jedno : drużyna ma charakter. Ja zawsze uważałem, ze nas nie stać na PLK i ze do ekstraklasy przychodzą często gwiazdki z przerostem mniemania o sobie a często w I a nawet II lidze jest walka i pasja. I ja tak wolę. Była fajna przygoda z ekstraklasą i było kilku fajnych wojowników jak Kevin czy Fraser ale za dużo było jednak słabizny bo nie było kasy. Zarabia taki jeden z drugim tyle w miesiąc co ja przez rok a potem odchodzi w sezonie bo mu paru pensji na czas nie zapłacili. Kasa i tylko kasa. Jak ten nasz kapitan poprzedni. Kapitan odchodzi w trakcie to po prostu zgroza jest. Teraz jest paru młodych chłopaków i nawet z II ligi ale walcza i im się chce. Gratki i tak trzymać!

No i zaczęło się. Dwa mecze - dwa zwycięstwa. Gdzie są malkontenci. Przecierają te wredne ,,ślepia,, ze zdumienia? Tych , którzy widzieli samo zło i pluli na wszystko wokół - pies je..ł. koło - pis je..ł.

Graty!!! Super początek sezonu!! Astoria u siebie to groźny rywal więc podwójnie cieszy wygrana :-) tak jak wcześniej pisałem - Zębski to będzie gwiazda tej ligi!! Chłopak jest dosłownie wszędzie!! Niezwykły atleta, ma doskonałą technikę i charakter zwycięscy!! Cieszy powrót Wojdyły który całkiem nieźle się zaprezentował, na pewno stać go na więcej i nie raz to pokaże :-) brawo brawo brawo!! Oby tak dalej!!

No to sezon niezle się zaczął ale jest długi i zobaczymy jak dalej to pojdzie. Trzymam kciuki. Gratki za wygraną. Widziałem Astorie w Kutnie na Rózy i całkiem dobrze się prezentowali. Cenne zwycięstwo, Teraz przerwa a potem podobno 3 mecze u nas w tydzień. Ostra jazda. Wie ktoś czemu Mati nie gral?

Szczerze mówiąc to nie sądziłem, że wygrają bo przed sezonem dwa razy nas pokonali w tym raz u nas na Turnieju Róży. Fajna niespodzianka. Jechać nie mogłem bo byłem w pracy ale kumpel był i dzwonił że warto było jechać bo chociaż nam nie szlo tak dobrze w ataku jak ze Śląskiem to potwierdzili chłopaki, ze to druzyna walczaków i w 4 kwarcie Astorię rozjechali i nie załamali się po kiepskiej 2 kwarcie. I o to chodzi. W sporcie walczy się do końca. Gratulacje dla chlopakow. Fajny zespół się udało zrobić. Oby tak dalej.

Duże brawa! Nie szło nam w ataku ale walka i dobra obrona dała nam zwycięstwo. Wreszcie mamy w druzynie prawdziwe Lwy. Szkoda, że Szwed nie grał bo byśmy to wyżej wygrali.

dodaj komentarz
Czytaj także