Rejestracja i logowanie

Zwycięstwo było blisko. Spójnia górą w Kutnie

Koszykówka 21-10-2017 Autor: tz/ fot. bn
24

Pierwszą porażkę w trwającym sezonie zanotowali dziś koszykarze Polfarmexu. Podopieczni Jarosława Krysiewicza przez praktycznie całe spotkanie musieli gonić wynik, ale ostatecznie sztuka ta im się nie udała i po ciekawym meczu musieli obejść się smakiem, przegrywając 75-79. Czterech zawodników Farmaceutów ukończyło zawody z dwucyfrowym dorobkiem punktowym. Najwięcej - 15 oczek zapisał na swoim koncie Tomasz Wojdyła.

Od pierwszej minuty spotkanie miało bardzo wyrównany przebieg. Z czasem lekką przewagę zyskali przyjezdni, którzy po trzech kolejnych rzutach z obwodu Dawida Bręka prowadzili 9-5. Polfarmex szybko odrobił jednak niewielkie straty i po udanych wejściu pod kosz Zębskiego w połowie kwarty prowadził 10-9. Na odpowiedź Spójni nie musieliśmy czekać długo. Ciężar zdobywania punktów wziął na swoje barki Marcin Dymała i to głównie dzięki jego sześciu oczkom z rzędu goście wypracowali sobie osiem punktów zaliczki (20-12). W końcówce kutnianie zdołali co prawda odrobić część strat, ale na pierwszą przerwę schodzili, przegrywając 17-22.

Początek drugiej kwarty należał do Spójni. Goście grając twardo w obronie i skutecznie w ataku systematycznie budowali swoją przewagę, która po nieco ponad trzech minutach urosła do jedenastu oczek (31-20). Farmaceuci starali się nie tracić dystansu, chociaż przewaga przyjezdnych cały czas oscylowała na granicy dziesięciu punktów. Waleczne Lwy nie złożyły jednak broni i cały czas dążyły do zniwelowania strat. Bardzo dobry fragment rozgrywał Tomasz Wojdyła, po którego kolejnej skutecznej akcji, na 2:30 minuty przed końcem odsłony, Polfarmex zbliżył się do Spójni na dystans sześciu punktów (33-37). Ostatnie słowo w kwarcie należało jednak do gości, którzy do szatni schodzili, prowadząc 44-37.

Po zmianie stron Lwy ruszyły w pościg, w efekcie czego, po niespełna stu osiemdziesięciu sekundach punkowa strata do zespołu gości zmalała do zaledwie dwóch punktów (42-44). Radość podopiecznych Jarosława Krysiewicza nie trwała jednak długo. Czująca już oddech rywala na plecach Spójnia wykorzystała bowiem swój największy atut sobotniego wieczoru -  rzuty z dystansu. Z obwodu nie mylili się: Czujkowski, Bręk oraz Raczyński, którego rzut na 3:30 przed końcem kwarty pozwolił gościom odskoczyć od Lwów na piętnaście punktów (60-45). W ostatniej minucie Lwy zaliczyły co prawda run 6-0, ale do decydującej o zwycięstwie odsłony przystępowały ze stratą dziesięciu oczek (55-65).

W ekipie z Kutna cały czas tliła się nadzieja na odwrócenie losów spotkania, która z każdą kolejną akcją stawała się coraz bardziej realna. Podopieczni Jarosława Krysiewicza, wykorzystując zadyszkę przeciwnika, krok po kroku zbliżali się do rywala. Kiedy na 1:21 minuty przed końcową syreną, po trafieniu z dystansu Sobczka, Lwy miały już rywala na wyciągnięcie ręki (74-75) kutnowska publiczność oszalała. Niestety w końcówce więcej zimnej krwi zachowali koszykarze Spójni, którzy dzięki rzutom Dymały i Pabiana nie dali już sobie wydrzeć zwycięstwa, pokonując Polfarmex 79-75.

Polfarmex Kutno - Spójnia Stargard Szczeciński 75-79 (17-22, 20-22, 18-21, 20-14)

Polfarmex: Wojdyła 15, Zębski 12, Kobus 11, Szwed 10, Sobczak 8, Tradecki 7, Janiiak 6, Marek 3, Pawlak 3, Adamczewski 0, Lewandowski 0;

Spójnia: Fraś 21, Czujkowski 19, Dymała 13, Bręk 12, Pabian 8, Pytyś 3, Raczyński 3, Berdzik 0.

komentarze (24)
Dodaj komentarz

Wreszcie wychodzę z hali z satysfakcją bo widze zespół który traktuje mnie poważnie i walczy do końca i przez cały mecz. Zalezy im. Rzut nie siedzi tamtym wszystko wpada ale chłopaki maja jaja i robia co mogą. Walczą. Nie odpuszczają. Nie ma straconych piłek. Są sytuacje że 3 naszych na parkiet się rzuca po pilke. Dawno tego nie było i wreszcie jest. Duzy szacunek i brawa dla całego zespołu. Można wygrać i można przegrać bo to sport ale jak moja druzyna walczy ile sił to ja nie mam pretensji za ewentualna przegraną. No nareszcie jest tak jak być powinno a te "dziewczęta" z poprzedniego sezonu sobie poszły w świat i niech im tam będzie jak najlepiej bo ja za nimi nie tesknie. Kapitan co ucieka w trakcie sezonu, cudzoziemiec co nie chce nam przybić piątki po meczu i tak dalej. Tyle w temacie. Chłopaki tak trzymać.

Poznański nie jest i nigdy nie był jakimś szczególnym talentem. Jak był młodszy to w swojej kategorii wiekowej trochę się wyróżniał i tyle. Nigdy też nie będzie grał dużego basketu i to nie jest jego wina ale On po prostu nie ma wrodzonej motoryki, dynamiki, której potrzeba by zajść w koszykówce do ekstraklasy czy czołówki I ligi. Maciek jest za wolny i nie jest skoczny. Tego już nie poprawi. Taka budowa, taki organizm. Nic nie poradzisz.

Dziękujemy fotografom a za co oni wiedzaemoji

NASI KIBICE OCZYWISCIE NIE WSZYSCY TO SA TACY JAK NASZYM NIE IDZIE TO GĘBY POZAMYKANE, A JAK WYNIK SIE ZBLIZA DO PRZECIWNIKA TO GARDŁA BY POZRYWALI, SEKTOR VIP TO LANSUJE SIE ALE MODA, BO MAŁO KTO WŁACZA SIE DO KIBICOWANIA. FACET Z SEK " C" PROBUJE PODERWAC HALE DO KIBICOWANIA ALE PO CO!!! 20 KIBICOW GOSCI POTRAFI CAŁA HALĘ PRZEKRZYCZEC TO SA PRAWDZIWI KIBICE, UCZMY SIĘ OD INNYCH!!!!

do logan - twój wpis będzie dla mnie jasny jeśli nazywasz się Poznanski i jesteś tatą tego niby zdolniachy. Jaki talent? Poszedl do SMS-u i miejsce nie zagrzal. Teraz do PLpharmy i nawet go nie ma w składzie. On się wyróżniał kiedyś bo wcześniej od innych zaczął trenować i trochę szybciej rósł. Teraz to on jest poziomie II ligi albo w I w dalszej rotacji. Myslisz ze w Kutnie kibice nie znaja się na koszu? Ogarnij się. Inna sprawa że te miotanie się Macka od Sasa do Lasa to sprerzyna i ambicje jego ojca i chyba nawet kompleksu Pawlaka.

Mecz pełen emocji wreszcie byłe te emocje co kiedyś. Dzięki chłopaki za grę, tak trzymać, była walka, niewiele brakowało. A teraz kilka słów krytyki do niektórych kibiców, Panowie ja rozumie że kibice mogą się przyjaźnić, lubić i prawidłowo ale kilku z was chyba się zapomniało. Szaliki na waszych szyjach , naszego przyjaciela ale też i rywala przetrawię, ale nie mogę zrozumieć jak możecie buczeć przy naszych wolnych, czy doping dla Stargardu a nie dla Kutna. Na zakończenie skakanie, śpiew i okrzyki " mamy lidera" chyba to nie fer wobec naszej drużyny. W sporcie wiele klubów kibica się przyjaźni ale każdy dopinguje swoich. Nie wiem czy nadal jesteście w klubie kibica czy też nie ale wasze zachowanie było nie na miejscu, ale to moje zdanie. :-( Prawdziwy kibic jest ze swoją drużyną zawsze i do końca, nieważne czy wygrywa czy przegrywa, no chyba ze wy jesteście pozorantami.

Może. Ty bedziesz się Nadawał przyjdź jutro po dziewiatej.

kasa i kasa czy w klubie nie ma nikogo kto odpowiadałby za pozyskiwanie sponsorów ? jesli takowy jest a nie wywiazuje sie z obowiazkow to moze czas go zmienic na bardziej operatywnego

Masz racje, a zarzad sie wogole nie zmienil. Wszystko po staremu. Bledy trenera ponawiane z 3 poprzednich sezonow. Czas na zmiany. Chlopakom walecznosci nie nie brakuje. Podobno ... sa jakies dlugi, niech to sie wyjasni w koncu. I kto za to odpowiada.?

Ten tamten, pewnie że by się przydało ale nie ma kasy i gramy takimi zawodnikami. Gdyby była kasa to gralibysmy w PLK.

Kobiemu dać więcej pograc

Dokładnie Kucharka i ten uzdolniony co gral w kadrze Polski Poznański powinni ich ściągnąć dodatkowo Breka i byśmy byli nie do ogrania

Fidelio co ty dajesz! Przeciez ten młokos nie potrafi nawet kozlowac manewry itp tylko rzuca. Papiery na stanie chyba. Byl taki gosc przed kilka laty Maciej Poznański co go nikt nie chciał w Kutnie to ma papiery na granie i ten z Lowicza syn trenera.

niestety kutnowscy koszykarze oprócz tego sezonu nie byli czestymi zawodnikami na parkiecie - zobaczymy jak wykorzystani zostaną lewandowski ,cwirko i popławski

do Alicji - Pawlak to młody chłopak gra w I lidze pierwszy sezon i czas pracuje na jego korzyść. Chwała trenerom, że Go wpuszczają bo to może być pierwszy dużego kalibru gracz od początku wyszkolony i wychowany w Kutnie. Mamy w druzynach młodzieżowych kilku bardzo zdolnych chłopaków w różnych kategoriach wiekowych. Pawlak może być dla nich namacalnym i żywym przykładem, że można pracą dojść do poziomu I ligi a być może później PLK grając, trenując tu na miejscu w Kutnie. To bardzo ważne. Tp, że Pawlak jeszcze nie trafia na dużym procencie to w dużej mierze tremai brak ogrania na tym poziomie rozgrywek. Ale gośc ma paiery na granie i będzie grał. Jasne?

jak sie kontraktuje sobczaka anie breka to sietak konczy

Każdy kto zna się na koszykówce widzi jak wiele braków ma w tej chwili ten zespół. Mamy jedynki, które dopiero uczą się I ligi. Tradecki dotychczas grał tylko w II podobnie jak młodszy do tego i mniej doświadczony Sobczak. Nie mamy klasowych czy inaczej mówiąc rasowych strzelców na obwodzie a nasz center jaki jest, każdy widzi. Jest doświadczony Wojdyła i jest bardzo dynamiczny Zębski ale pierwszy najlepsze lata ma za sobą a drugiemu brakuje rzutu z dystansu. Mimo tego chce powiedzieć, że ta druzyna wyjątkowo dobrze się spisuje. Nie żebym twierdził, ze wyjątkowo dobrze gara, bo tak nie jest ale wyjątkowo dobrze się spisuje. Dlaczego? Otóż, przypadkiem lub celowo ściągnięto do nas wyjątkowo dobrze dobrany zestaw rutyniarzy i młodzieńców, który ma wspólną cechę a mianowicie nieustepliwośc i waleczność. Nie odkrywam Ameryki bo wszyscy w sumie o tym piszą ale chcę podkreślić, że to jest wyjątkowa rzecz kiedy druzyna się charaktelogicznie tak w całości dobiera. Dlatego zgadzam się z którymś z przedmówców, że to zespół z dużym potencjałem . Może nawet bardzo dużym. Dobrze, że trenerzy dostając do pracy taki nowo poskładany zespół bez gwiazd zaczęli od postawienia na obrone i ogólną nieustępliwość bo to dobry fundament do dalszej pracy i poprawienia gry w ataku. Skutecznośc zespołu jest rzeczywiście niska a nawet nizsza niż wskazywałyby statystyki graczy sprzed tego sezonu ale prawdopodobnie wynika to z tego, że agresywna obrona zabiera jednak tlen i do skuteczności w takich warunkach trzeba si e niejako od nowa ułożyć. To wymaga czasu ale jest do osiągniecia. Jeśli zawodnicy i trenerzy tego nie przegapia to ta druzyna powinna być lepsza z każdym meczem. Jest faktycznie wyrównana a z obserwacji ławki wnosze, że chłopaki złapali chemię i się lubią. Powoli powinni nabierać pewności siebie Sobczak, Tradecki i Pawlak a Adamczewski i Kobus częściej trafiać, zwłaszcza z dystansu. Szwed to wartość sama w sobie bo chłopak ma Lwa we krwi a Janiak i Wojdyła będą korzystać ze swojej rutyny i boiskowej mądrości. To może po jakimś czasie naprawdę fajnie wyglądać. Przyznam, że bardzo mi brakowało w ostatnich latach takiej determinacji w grze Polfatmeksu jaką pokazują teraz chłopaki w każdym meczu. Będę trzymał kciuki i jestem dobrej myśli. Tak trzymać Panowie.

No jakby Kobi trafił na dogrywke to byśmy wygrali bo ja siedziałam w pierwszym rzędzie i Spójnia to kuz ledwo zipała i w dogrywce to byśmy ich zjedli. Szkoda ale to jest sport. Brawa dla naszych za emocje i walke do końca.

Stary kibic ma rację. Temu zespołowi brakuje skuteczności rzutowej i to faktycznie można poprawić. Ale jak patrzyłem teraz na statystyki na PZKosz to mieliśmy tylko 9 strat zebraliśmy na atakowanej tablicy 23 piłki a nasi zmiennicy rzucili 35 pkt. To oznacza, że zespół jest równy i ma 9-10 ludzi do grania. Słabiej teraz gra Kobus czy Adamczewski ale sezon jest długi i ten wyrównany skład może być naszym bonusem w dalszych meczach. Spójnia ma bardzo grozną piątke i szóstego Frasia a później już dużo gorzej. Nasi młodzi będą na pewno coraz lepsi a oswoi się z I liga również Tradecki a widać, że facet ma spokój i pewną rekę. Będzie dobrze. Będzie dobrze bo walczą i się nie poddają i to jest najważniejsze. Jak było 15 oczek dla Spójni to nikt od nas nie wpadał w panike tylko gonili. I ławka zyła i Szabla z Krycha też nie tracili głowy. Mnie się w ogóle wydake że z 8 oczek to nam sędziowie zabrali ale na to to się nic nie poradzi i szkoda język strzępić. Teraz jedziemy do Ina. Za dzisiejsza walke do końca graty. Szkoda że Kobusowi ten ostatni rzut się wykręcił z kosza. A prawie piła w sródku już była. Ech!

Spójnia była faworytem i wygrała ale nie mam pretensji do naszych chłopaków bo raz jeszcze pokazali, ze są druzyną z charakterem i nie odpuszczali nawet na chwilę i nawet wtedy gdy przegrywali 15 pkt. To nowy zespól. Są problemy ze skutecznością ale to są rzeczy które można poprawić a charakter druzyny to sprawa, której wytrenować się nie da bo to się albo ma albo nie ma. Ode mnie dla całego zespołu duże brawa. Ma ten moment Spójnia była o te pare oczek lepsza ale przy lepszej skuteczności nawet samych osobistych mogliśmy wygrać a przed meczem sam słyszałem jak kibice niektórzy bali się, że dostaniemy lanie 20 pkt najmniej. Druzyna moim zdaniem ma potencjał i wstydu nam kibicom nie przynosi bo widać zaangażowanie i chemie w zespole. Fajny był doping i mimo porażki wracałem do domu w dobrym nastroju, Dzięki chłopaki.

K.....a już się odzywają znawcy nad znawcami, gramy tym co jest. Ten zły ten dobry, dajcie kasy to się tych złych wywali emoji głąby

DOKŁADNIE

Brawo za walkę! Skuteczność raziła ten młodzieniec Pawlak na 7 rzutów 1 trafiony kto na to pozwala ! powinien być jakiś ruch z ławki na takie zachowanie.

To co powiesz na "gre" Marka? Jemu sama piłka z rąk wypada.. Patrzeć na to sie nie da

dodaj komentarz
Czytaj także