Rejestracja i logowanie

Emocje w Poznaniu. O zwycięstwie zadecydowała końcówka

Koszykówka 18-11-2017 Autor: tz
13
Emocje w Poznaniu. O zwycięstwie zadecydowała końcówka

W ramach ligowych rozgrywek koszykarze kutnowskiego Polfarmexu udali się do Poznania, gdzie zmierzyli się z miejscowym Basketem. Po emocjonującym i trzymającym w napięciu do ostatnich minut spotkaniu lepsi okazali się podopieczni Przemysława Szurka, wygrywając we własnej hali 72-64. Najlepszym strzelcem Polfarmexu został zdobywca 15 punktów – Arkadiusz Kobus.

Pierwsze akcje spotkania upłynęły pod znakiem wyrównanej gry z obu stron, a wynik cały czas oscylował na granicy remisu. Z biegiem czasu przewagę zaczęli zyskiwać gospodarze, którzy systematycznie powiększali swój dorobek punktowy i w połowie odsłony prowadzili różnicą siedmiu oczek (13-6). Rozpędzeni koszykarze Basketu, wykorzystując niemoc Lwów wysforowali się na dziewięciopunktowe prowadzenie (17-8). W końcówce odsłony Farmaceuci rzucili się jednak do odrabiania strat i na dziewięć sekund przed syreną kończącą pierwszą kwartę, po dwóch celnych osobistych Janiaka, zdołali doprowadzić do remisu 17-17.

Lwy poszły za ciosem i krótko po wznowieniu gry odskoczyły od poznaniaków na cztery punkty (21-17). Kutnianie cały czas czuli jednak na plecach oddech rywala, który nie tracił dystansu i usilnie starał się odwrócić losy spotkania. Podobnie jak w pierwszej odsłonie, tak i w drugiej losy kwarty rozstrzygnęły się w końcówce. Również i tym razem skuteczniejsi okazali się podopieczni Jarosława Krysiewicza, którzy do szatni schodzili, prowadząc różnicą czterech oczek (32-28).

Po zmianie stron gospodarze zaliczyli run 9-0 i w krótkim czasie z nawiązką odrobili straty sprzed przerwy (37-32). Na odpowiedź kutnian nie musieliśmy jednak czekać długo. Z obwodu przymierzył bowiem Sobczak. Punkty z linii osobistych dołożył również Kobus, a z półdystansu nie pomylił się Szwed i na 7:03 minuty przed końcem odsłony Lwy ponownie mogły cieszyć się z prowadzenia (39-37). Minimalna przewaga Polfarmexu utrzymywała się w kolejnych akcjach i pomimo naporu gospodarzy Lwom udało się ją utrzymać do końca kwarty, po której na tablicy świetlnej wyświetlał się wynik 48-44 na korzyść kutnian.

W decydującej o podziale punktów kwarcie na parkiecie rozgorzała prawdziwa koszykarska wojna. Walka toczyła się punkt za punkt, a wynik cały czas był na styku. Przez większość odsłony na minimalnym prowadzeniu byli koszykarze z Kutna. Gospodarzom dopiero na niespełna dwie minuty przed końcową syreną udało się przełamać Lwy i dzięki dwóm celnym rzutom z półdystansu Metelskiego oraz Struskiego odskoczyli od Polfarmexu na pięć oczek (69-64).  Jak się później okazało cios wyprowadzony przez poznaniaków przechylił szalę zwycięstwa na ich stronę i po czterech emocjonujących kwartach to oni mogli cieszyć się z ligowego triumfu, wygrywając 72-64.

Basket Poznań – Polfarmex Kutno 72-64 (17-17, 11-15, 16-16, 28-16)

Basket: Struski 22, Fiszer 17, Kurpisz 11, Metelski 9, Wieloch 9, Czyż 2, Samsonowicz 2, Tomaszewski 0, Smorawiński 0;
Polfarmex: Kobus 15, Janiak 12, Szwed 10, Adamczewski 8, Wojdyła 7, Zębski 6, Pawlak 3, Sobczak 3, Marek 0, Tradecki 0.

Komentarze
komentarze (13)
Dodaj komentarz

Nic się nie stało...

DO - MIRO ZDZICHO I RYCHO - ZAWSZE MÓWIŁEM , ŻE KOCHANIE INACZEJ ZABIJA KOMÓRKI MÓZGOWE. Z TEGO CO PISZECIE WYNIKA , ŻE CZĘSTO SIĘ KOCHACIE.

TY Fan skoro taki z ciebie cwaniak, więc dlaczego nie wspierasz drużyny swoim dopingiem na meczach wyjazdowych, aaa bo ty biedak jesteś i cebulak, który płacze że 12zł za wejściówkę musi wydać nawet na własną halę?

Nie mierz wszystkich swoją miarą, jak cie coś boli to idź na kolonoskopie, a jak masz jakieś nękające przypuszczenia, może warto odwiedzić znachora.

Nie jesteśmy tylko ty jesteś wTowarzystwie Bezmozgowych Liderow

Hale zbudować, żeby mieli większą motywację!!! Niech mieszkańcy spłacają 100mln zł kredytu aż do 4 pokolenia!!!

Nie dla hali budujmy za 100 milionów. dom pomocy dla ciebie

trzeba mieć nadzieje że w lidze będzie nie tak zle ale mocarzami to oni nie są michał marek do wymiany

Bez rozgrywającego na poziomie nie ugramy tej ligi. Ogólnie mamy dobry team, nawet na wygranie ligi, ale potrzebny jest rozgrywający z prawdziwego zdarzenia. Rozgrywający razem z Markiem są na dzień dzisiejszy na poziomie 2 ligi, reszta to mocni zawodnicy 1 ligi.

Owszem jedynki to nasza słaba strona. Brakuje im doświadczenia na poziomie I ligowym. Ale nie sądzę byśmy mieli zespół na wygrania ligi. Personalnie kilka druzyn jest od nas mocniejszych a kilka na podobnym poziomie. Ale ja i tak jestem mile zaskoczony postawa tej druzyny bo to nowy twór i nadspodziewanie dobrze się spisują. Teraz przyjdzie pewnie pare porażek bo taki mamy terminarz ale trzeba się z tym liczyć bo to jednak na dziś zespół na połówke tabeli. Dobrze bronią i mocno walczą a ja takie zespoły lubię

To na którym miejscu jesteśmy w TBL ??

Ty to jestes w **** obsrancu

sobczak 3 niemam pytan

dodaj komentarz
Czytaj także