Rejestracja i logowanie

Dogrywka potrzebna do wyłonienia zwycięzcy

Koszykówka 07-11-2018 Autor: tz/ fot. ag
2

Kolejny horror w końcówce zafundowali swoim kibicom koszykarze Polfarmexu Kutno. Kutnianie podejmowali na własnym parkiecie Kotwicę Kołobrzeg i po zaciętym, zakończonym dogrywką spotkaniu zwyciężyli 87-85. Najlepszym strzelcem Lwów został Paweł Nowicki, który zapisał na swoim koncie 21 punktów.

Początek spotkania miał wymarzony przebieg dla podopiecznych Jarosława Krysiewicza. Lwy w nieco ponad trzy minuty zapisały bowiem na swoim koncie dziewięć oczek, przy zerowej zdobyczy gości. Niestety wraz z upływającym czasem przewaga kutnian zaczęła maleć i w połowie osłony Polfarmex prowadził różnicą zaledwie trzech oczek (13-10). Goście wyraźnie złapali wiatr w żagle i na trzy minuty przed zakończeniem odsłony po raz pierwszy w tym meczu mogli cieszyć się z punktowej przewagi (15-13). Prowadzenie Kotwicy utrzymało się do końca odsłony, która padła ich łupem w stosunku 19-16.

W drugiej kwarcie kołobrzeżanie kontynuowali skuteczną grę i już na początku odsłony dołożyli do swojej przewagi kolejne oczka, prowadząc 25-18. Lwy nie złożyły jednak broni i usilnie starały się odrobić straty. Pod tablicami szalał Marek. Punkty z obwodu dołożył również Wieczorek i na pięć minut przed zakończeniem połowy z przewagi Kotwicy ostał się jedynie punkt (30-29). W kolejnych akcjach gra stała się wyrównana i dopiero w końcówce przyjezdni włączyli drugi bieg, odskakując od Lwów na siedem oczek. Pierwsza część spotkania zakończyła się zwycięstwem gości 41-34.

Po zmianie stron gospodarze potrzebowali niespełna dwóch minut i celnych rzutów Wieczorka, Nowickiego oraz Marka, aby doprowadzić do remisu (43-43), a chwilę później, dzięki pięciu kolejnym punktom Sobczaka Lwy ponowienie mogły cieszyć się z prowadzenia (48-46). Wynik długo pozostawał na styku. Niestety końcówka odsłony należała do gości, którzy do decydującej odsłony przystępowali z pięciopunktowym zapasem, prowadząc 67-62. 

W czwartej kwarcie kutnianie szybko doskoczyli do rywala i walka na parkiecie toczyła się praktycznie punkt za punkt. Żadna z drużyn nie była w stanie wypracować sobie przewagi, której nie dałoby się zniwelować jednym celnym trafieniem. Na 1:45 minuty przed zakończeniem spotkania tablica wyświetlała wynik 76-76. Ten nie zmienił się do końcowej syreny, więc oba zespoły musiały rozstrzygnąć losy zwycięstwa w doliczonym czasie gry.

W dogrywce więcej zimnej krwi zachowali podopieczni Jarosława Krysiewicza, którzy ostatecznie zwyciężyli 87-85 i mogli cieszyć się z piątego zwycięstwa w ligowych rozgrywkach.

Polfarmex Kutno - Kotwica Kołobrzeg 87-85 (16-19, 18-22, 28-26, 14-9, d: 11-9)

Polfarmex: Marek 13 (11 zb.), Pawlak 12, Sobczak 17, Majewski 7, Nowicki 21, Matyszkiewica 0, Wieczorek 12, Obarek 1, Czyżnielewski 4;

Kotwica: Janiak 14, Grujić 7, Wrona 14, Stanios 2, Zalewski 9, Bodych 8, Przyborowski 9, Ryżek 17, Suliński 5.

Komentarze
komentarze (2)
Dodaj komentarz

Wiadomości dobre : wygrana po walce i coraz lepsza i pewniejsza gra Pawlaka. Nasz wychowanek i to cieszy podwójnie. Wiadomości złe : mamy plagę kontuzji a Obarek gra poniżej tego co umie i czego od niego oczekiwano. Jak będzie dalej : w tym okrojonym składzie będziemy meczyć się w zasadzie w każdym meczu a w niedzielę w Prudniku dostaniemy ostre lanie. Cel dla nas kibiców : trzymać kciuki, wspierać i czekać na optymalny zdrowy skład. Czyli cierpliwość potrzebna od zaraz.

Gratki. Lubie takie mecze. Było super.

dodaj komentarz
Czytaj także