Rejestracja i logowanie

Kolejny mecz, kolejna nerwowa końcówka

Koszykówka 16-12-2017 Autor: tz/ fot. bn
9

W ramach szesnastej kolejki rozgrywek I-szej ligi koszykarze Polfarmexu podejmowali na własnym parkiecie R8 Basket Kraków. Po emocjonującym i trzymającym z napięciu do ostatniej akcji spotkaniu lepsi okazali się podopieczni Jarosława Krysiewicza, którzy tym samym odnieśli dwunaste zwycięstwo. Tym razem Lwy pokonały rywala 59-57, a najlepszym strzelcem okazał się Damian Janiak, który zapisał na swoim koncie 15 oczek.

Początek spotkania nie ułożył się po myśli podopiecznych Jarosława Krysiewicza, którzy po nieco ponad dwóch minutach przegrywali 0-5. Impuls do odrabiania strat dał Lwom January Sobczak, celnie przymierzając z półdystansu. Z każdą kolejną akcją gra Polfarmexu wyglądała coraz lepiej, a przede wszystkim była skuteczniejsza. Na dwie minuty przed zakończeniem odsłony, po trójce Janiaka, Farmaceuci po raz pierwszy w spotkaniu objęli prowadzenie (12-11), którego nie oddali już do końca kwarty. Dzięki mądrej gdzie zarówno w defensywie, jak i ofensywie kutnianie zaliczyli run 13-0 i zdołali zbudować sobie dziewięć oczek przewagi. Na pierwszą przerwę Lwy schodziły, prowadząc 20-11.

W drugiej kwarcie kutnianie kontynuowali dobrą grę, nie pozwalając krakowianom na odrabianie strat. Na parkiecie szalał Damian Janiak i to głownie dzięki jego punktom w połowie odsłony koszykarze Lwów odskoczyli od gości na dystans czternastu oczek (30-16). Wypracowana przewaga utrzymała się do końca pierwszej połowy, po której do szatni koszykarze Polfarmexu schodzili, prowadząc zdecydowanie 36-22.

Po zmianie stron na parkiecie mogliśmy oglądać odmieniony zespół gości. Krakowianie wyraźnie zmotywowani niepowodzeniem w pierwszej części meczu rzucili się do odrabiania strat. Ciężar pogoni wziął na swoje barki Seid Hajrić, który raz za razem skutecznie wykańczał akcje drużyny, dopisując do swojego dorobku kolejne oczka. Z czternastopunktowej przewagi po trzeciej kwarcie ostało się zaledwie pięć punktów i do decydującej o zwycięstwie odsłony Lwy przystępowały, prowadząc 46-41.

Ostatnie dziesięć minut spotkania przyniosło kibicom sporą dawkę koszykarskich emocji. Goście systematycznie zmniejszali bowiem dystans punktowy dzielący obie ekipy i na 7:28 minuty przed końcem spotkania, po rzucie za trzy Załuckiego, doprowadzili do remisu po 48. Na szczęście na odpowiedź Lwów nie musieliśmy czekać długo. Pięć oczek dopisał do swojego konta Janiak, spod kosza nie pomylili się również Tradecki oraz Wojdyła i Polfarmex ponownie mógł cieszyć z siedmiopunktowego prowadzenia 58-51. Szczęście Farmaceutów nie trwało jednak długo, a wszystko za sprawą duetu Hicks-Hajrić, który w końcówce dał się we znaki kutnowskim kibicom, zmniejszając przewagę Lwów do zaledwie jednego oczka (58-57). W ostatniej akcji spotkania celne trafienie z linii zaliczył jednak Zębski, który tym samym przypieczętował kolejne ligowe zwycięstwo. Ostatecznie, po trzymającym w napięciu do końcowej syreny spotkaniu Polfarmex pokonał krakowian 59-57.  

Polfarmex Kutno - R8 Basket Kraków 59-57 (20-11, 16-11, 10-19, 13-16)
 

Polfarmex: Janiak 15, Wojdyła 12, Zębski 7, Tradecki 6, Sobczak 6, Szwed 5, Marek 4, Kobus 4, Adamczewski 0, Pawlak 0.
Basket: Hajrić 18, J. Załucki 17, Hicks 12, Nowakowski 5, Baran 3, Malczyk 2, A. Załucki 0, Dłuski 0, Kwiatkowski 0, Dwernicki 0.

komentarze (9)
Dodaj komentarz

Plus - zwycięstwo. Minus - roztrwonienie wyraźnej przewagi po I połówce. Plus - wytrzymanie tej nerwowej końcówki. Wnioski - dużo pracy przed chłopakami ale jest na prawdę nadspodziewanie fajnie. Poza tym duże gratulacje bo to jednak R8 było uważane za faworyta, zwłaszcza po powrocie Dłuskiego.

Wszyscy zawodnicy ok. Ale moim zdaniem najwieksza i czarna robote zrobil Zebski wylaczyl z gry Hicksa najbardziej bylo to widac w walce bez pilki , walka niemal wrecz dla mnie cichy bochater meczu . A przeciez Hicks potrafi zdobyc po 30 pkt. Szacun Mateusz

Absolutnie masz rację. W ogóle zespół broni najlepiej w lidze. Dobrze, że poruszyłeś ten temat bo wielu kibiców patrzy kto ile rzucił i na tej podstawie ocenia jak grał zawodnik. A są inne ważne elementy. Wczoraj np. 11 piłek zebrał Szwed a to bardzo ważny element gry, który bardzo przekłada się na wynik.

No fakt, cała drużyna zasługuje na pochwałę, ale w tym meczu naprawdę dobrze zagrał Tradecki, Wojdyła, Janiak, no i oczywiście Szwed. Na standardowym niestety poziomie, czyli poziomie 3 ligi Marek, a Sobczak od groma strat i kilka pojedynczych dobrych akcji. Reszta rewelka i gratulacje.

Obie nasze jedynki przyszły z II ligi ale rzeczywiście chyba Tradecki szybciej wchodzi na wyższy poziom bo Sobczak wciąż gra nierówno. Fakt, że jest młodszy może trochę go usprawiedliwia. Gdyby Kobus trafiał na skuteczności z Pruszkowa to końcówka byłaby spokojna a tak to mieliśmy nerwówkę. Osobiście nic nie mam do takich zakończeń bo jednak emocje i radość po wygranej duże ale apelowałbym do chłopaków o większą koncentrację przy prowadzeniu. Siedlce były wystarczającą nauczką w tym względzie. Zawsze na meczach obserwuję ławkę i stwierdzam z zadowoleniem, że wygląda to dobrze. Ławka żyje i atmosfera wydaje się być w zespole ok. To ważne. Wygląda na to, że przynajmniej w I rundzie zadomowiliśmy się w czołówce na co szczerze mówiąc przed sezonem nie liczyłem. To całkiem nowy skład ale przyznać trzeba, że Krycha z Szablą nad podziw sprawnie to poukładali. Patrząc na postawę poszczególnych graczy można spostrzec, że gdyby trafił się mecz, w którym każdy zagrałby na swoim wyższym poziomie to możemy ograć każdego. Dotychczas to faluje. A to siedzi Kobusowi / Pruszków / a za chwilę zero skuteczności / wczoraj / a to Adamczewski odpali 3 trójki a ostatnio nie trafia żadnej itp. Ważne, że w dotychczas wygranych meczach zawsze znajdował się jakiś lider, który to pociągnął. Nawet Marek miał dobry mecz z Lesznem i jego postawa bardzo zaważyła na wyniku. Trzymam kciuki za chłopaków bo poza tym w jakiej dyspozycji znajdują się poszczególni gracze to z pewnością zespół wyróżnia się walecznością i dobrą obroną. Widać, że wszystkim zależy i nikt nir gwiazdorzy. Naprawdę można ich polubić. Tak trzymać, chłopaki.

W roli sprostowania dla gości punktowal Malczyk Marcinek a nie jak wyżej Malczek upssss

Duży sukces i smakuje po takiej końcówce jakby bardziej emoji Wyraznie przerwa dobrze zrobiłą Janiakowi bo dzisiaj zagrał i skutecznie i mądrze. Nie stawiałem na Lwy w tym spotkaniu ale liczyłe oczywiście na walkę. Jak spojrzymy obiektywnie na skład R8 to Oni mają pakę na awans. Cos tam się im nie klei ale niewątpliwie jest to zespół, który w każdym meczu może uchodzić za faworyta. Cenne więc i ważne jest to, że nasi się gości nie przestraszyli co daje nadzieje, że zespół krzepnie i nabiera wiary w siebie. Przyznam, że nie stawiałem przed sezonem na takie wyniki tego w sumie nowego składu. Duże uznanie i szacunek.

Brawo brawo brawo brawo!!! Od razu po meczu poszliśmy na piwo. Takie emocje jak się dobrze koncza to nie ma dla mnie lepszej soboty. Gratulacje dla wszystkich chlopakow bo chyba powoli dorabiamy się druzyny takiej ze jak jednemu nie idzie dziś to zastepuje go drugi. W Pruszkowie Kobi trafial trojki na zawolanie a dzisiaj nic. Ale dzisiaj trojki trafial Janiak a reszta jak zwykle walczyla. Coraz lepiej idzie Tradeckiemu no a Szwed to wiadomo ze krol na desce. Ale nazwiska tak tylko wymieniam bo dla mnie cala druzyna zasluguje na pochwale. Brawo chłopaki!!!

A ja już myślałem, że dacie ciała a jednak nie daliście się pokonać i tak ma być. Gratki chłopaki i więcej wiary w siebie

dodaj komentarz
Czytaj także