Rejestracja i logowanie

Przełamanie Lwów. Pewne zwycięstwo w Tychach

Koszykówka 02-12-2017 Autor: tz
10
Przełamanie Lwów. Pewne zwycięstwo w Tychach

Po dwóch kolejnych spotkaniach bez zwycięstwa koszykarze Polfarmexu powrócili dziś na ścieżkę zwycięstw. Podopieczni Jarosława Krysiewicza w ramach ligowych rozgrywek odprawili z kwitkiem GKS Tychy, wygrywając 93-80. Sześciu zawodników Lwów zapisało na swoim koncie dwucyfrowy dorobek punktowy. Najwięcej oczek uzbierał Mateusz Zębski, który ukończył zawody z 16 punktami.

Od pierwszej minuty walka na parkiecie toczyła się punkt za punkt. W kutnowskim zespole bardzo dobrze w spotkanie wszedł Mateusz Zębski, który w nieco ponad trzy minuty zapisał na swoim koncie sześć oczek i to głównie dzięki niemu Lwy zdołały odskoczyć od rywala na cztery punkty (10-6). Minimalna przewaga kutnian, pomimo naporu gospodarzy, utrzymywała się w kolejnych akcjach i na pierwszą przerwę podopieczni Jarosława Krysiewicza schodzili, prowadząc 22-19.

Początek drugiej odsłony należał do Lwów. Kutnianie zaliczyli bowiem run 16-0 i zaledwie po trzech minutach mogli cieszyć się z bezpiecznego, siedemnastopunktowego prowadzenia. Gospodarze próbowali co prawda gonić wynik, jednak za każdym razem koszykarze Lwów szybko odpowiadali celnym trafieniem. Ostatecznie do szatni w dużo lepszych nastrojach schodzili Farmaceuci, którzy po dwóch kwartach prowadzili zdecydowanie 53-33.

Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Farmaceuci kontrolowali przebieg boiskowych wydarzeń i nie pozwalali gospodarzom rozwinąć skrzydeł. Kwarta padła co prawda łupem Gieksy, ale w ciągu dziesięciu minut podopieczni Tomasza Jagiełki zdołali odrobić zaledwie trzy oczka i do decydującej o zwycięstwie odsłony Lwy przystępowały z siedemnastopunktową zaliczką (71-54).

Ku uciesze kibiców czwarta kwarta w niczym nie przypominała tej rozegranej przez Lwy przed tygodniem. Tym razem kutnianie nie mieli już większych problemów z postawieniem przysłowiowej kropki nad „i”. Polfarmex nie pozostawił rywalom złudzeń i pewnie dopisał do swojego ligowego dorobku kolejne zwycięstwo. Tym razem pokonując rywala różnicą trzynastu oczek (93-80).

GKS Tychy – Polfarmex Kutno 80-93 (19-22, 14-31, 21-18, 26-22)

GKS: Małgorzaciak 21, Słupiński 15 (11 zb.), Jankowski 13, Kulon 10, Szymczak 10, Deja 4, Nowerski 4, Kowalewski 3, Hałas 0, Majka 0;
Polfarmex: Zębski 16, Szwed 15, Tradecki 14, Sobczak 13, Adamczewski 12, Kobus 11, Wojdyła 7,  Marek 5, Antczak 0, Ćwirko-Godycki 0. 

komentarze (10)
Dodaj komentarz

A co z Janiakiem?

brawo polfarmex będe w środę

Gratki. ieszę się bo ja od pierwszego meczu ze Śląskiem polubiłam ten zespół. Z Siedlcami dali ciała ale to się zawsze zdarza a tak to ogólnie fajnie to wygląda a zespół jest waleczny a nie takie miagwy jak w tamtym sezonie.

Gratulacje! Duża niespodzianka jak dla mnie. Z drugiej strony uważam, że ten zespół jeśli osiągnie fazę play-off to będzie już sukces bo zbudowano go od nowa i faktycznie jedynki mamy niedoświadczone a z drugiej strony Marek jako center jest słaby a Wojdyła to bardziej pozycja 4 i do tego ma swoje lata. Pewnie będą jeszcze mecze i fajne i mniej fajne ale ja lubię ten zespół bo w większości meczów walczyli i porażki były niewielkie. Szkoda tego meczu z Siedlcami bo był spokojnie do wygrania. Chyba, że faktycznie budowali siłę przed teoretycznie najsłabszym rywalem i mieli ciężkie nogi i spuchli w 4 kwarcie. Ale jest dobrze.

A czemu myslosz że on gwiazdorzy? Znasz go?

Gratki Chłopcy i Trenerzy, taki mecz aż się chce oglądać. Ładujcie akumulatory na środę i uwierzcie w siebie!

Z Siedlcami odcięło chłopakom prąd bo dostali w kość przed tym meczem a była to konieczność żeby znowu naładować akumulatory. Gadałem z jednym zawodnikiem o tym. Sezon jest długi i co jakiś czas trzeba budować kondycję mocnymi treningami. To na krótki czas zabiera świeżość ale konieczne jest żeby ugrać cały sezon. Wszyscy mieli nadzieje, że mimo tego jakś Siedlce ograją i prawie się udało. Tak mi mówił. Może to i prawda. Ja tak dokładnie się nie znam. Ale skoro dzisiaj zagrali lepiej to może było trzeba tak zrobić. Lepiej zabrać punkty silniejszym Tychom nawet za cene porażki z SKK. Tak mi się zdaje. Brawo chłopaki.

Dzisiaj obaj zagrali dobrze a Tradecki miał 100% z gry w tym 4/4 za trzy. 100% skuteczności miał też Szwed. To się naprawdę rzadko zdarza. Gratulacje dla zespołu zwłaszcza, że graliśmy bez Janiaka i Pawlaka. MIła niespodzianka.

Jak Tradecki rozgrywa to jest w miarę ok. Gwiazdora Sobczaka trzeba trochę utemperować.

To jest to, o czym wcześniej pisałem - rozgrywający - jak dobrze zagra to wygrywamy z jednym z faworytów. A niestety nie mamy dobrych rozgrywających , zdarzy im sie jeden na jakiś czas lepszy mecz.

dodaj komentarz
Czytaj także