Rejestracja i logowanie

Zwycięstwo w strugach deszczu

Piłka nożna 17-09-2017 Autor: tz
7

Kolejne trzy punkty dopisali dziś do swojego dorobku piłkarze KS-u Sand Bus Kutno. Podopieczni Andrzeja Grzegorka podejmowali na własnym obiekcie Pilicę Przedbórz. Spotkanie zakończyło się zwycięstwem kutnian 3-2, a łupem bramkowym podzielili się Serwacińśki, Szumer oraz Nawrocki.

Początek spotkania stał pod znakiem wyrównanej, otwartej gry z obu stron. Jako pierwsi śmielej do przodu ruszyli podopieczni Andrzeja Grzegorka. Strzały Szumera i Nawrockiego nie spowodowały jednak większego zagrożenia pod bramką gości.

Na odpowiedź piłkarzy z Przedbórza nie musieliśmy czekać długo. W 12. minucie bliski szczęścia był Artur Kucharski. Jego strzał głową pewnie wyłapał jednak Sokołowicz. Kilka chwil później znów zakotłowało się w kutnowskiej szesnastce. Tym razem refleksem popisali się defensorzy KS-u, którzy w ostatniej chwili zablokowali uderzenie jednego z piłkarz Pilicy.

Sytuacja zmieniła się na korzyść kutnian w 19. minucie, kiedy do piłki dogranej prostopadle przez Nawrockiego dopadł Serwaciński. Zawodnik wpadł w szesnastkę gości, zwodem minął obrońcę i strzałem po długim słupku wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Przedbórzanie nie złożyli broni i cały czas uparcie dążyli do zmiany niekorzystnego dla siebie rezultatu, zyskując optyczną przewagę. Ta jednak nie przełożyła się na sytuacje strzeleckie. Pierwszy strzał na bramkę Sokołowicza goście oddali na cztery minuty przed końcem pierwszej połowy. Uderzenie poszybowało jednak wysoko nad poprzeczką kutnowskiej bramki.

Warto dodać, że od 35. minuty Pilica grała z  przewagą jednego zawodnika. Drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartką został bowiem ukarany Retkowski.

Kiedy wydawało się, że do szatni kutnianie będą schodzić z jednobramkową zaliczką, Bartosz Placek świetnie dośrodkował w pole karne rywali. Do piłki dopadł Szumer i z najbliższej odległości wpakował ją do siatki.

Druga odsłona meczu świetnie rozpoczęła się dla podopiecznych Andrzeja Grzegorka. Po raz kolejny w rolę dogrywającego wcielił się Placek, a formalności dopełnił Przemysław Nawrocki.

Kiedy wydawało się, że kolejne gole dla KS-u są tylko kwestią czasu, goście podobnie jak w pierwszej połowie zaczęli zyskiwać przewagę i coraz częściej meldowali się pod polem karnym kutnian. Piłkarze KS-u ograniczali się głównie do kontrataków skrzydłami, które nie stwarzały jednak realnego zagrożenia.

Goście dopięli swego w 59. minucie, kiedy kilka chwil po wejściu na plac gry, na listę strzelców wpisał się Wiktor Majewski. Niespełna sto osiemdziesiąt sekund później przedbórzanie ponownie stanęli przed szansą pokonania Sokołowicza. Po raz drugi ich strzał zablokowali jednak defensorzy KS-u.

Kutnianie nie pozostawali bierni i również mieli swoje okazje. W 69. minucie niemal stuprocentową sytuację zmarnował Marcioch, a kilka chwil później Kralkowski. Najbliżej podwyższenia prowadzenia był jednak Serwaciśńki, który w 82. minucie, po faulu na Kralkowskim, podszedł do piłki ustawionej na jedenastym metrze. Niestety etatowy wykonawca rzutów karnych w zespole KS-u tym razem obił jedynie poprzeczkę.

Niemoc strzelecka w zespole z Kutna dała również znać o sobie pięć minut później, kiedy aktywny tego dnia Kralkowski zdecydował się na strzał z okolicy 16 metra. Uderzenie wybronił goalkeeper gości, a dobitka po raz kolejny sprawdziła wytrzymałość konstrukcji bramki.

Niewykorzystane sytuację się mszczą. O tym podopieczni Andrzeja Grzegorka przekonali się w 90. minucie, tracąc drugiego, kontaktowego gola i fundując sobie nerwową końcówkę. Na szczęście rozpędzeni goście nie zdołali już odwrócić losów spotkania i po ostatnim gwizdku to piłkarze z Kutna mogli cieszyć się z trzech punktów.

KS Sand Bus Kutno - Pilica Przedbórz 3-2 (2-0)

1-0 19' Serwaciński

2-0 44' Szumer

3-0 50' Przemysław Nawrocki

3-1 59' Majewski

3-2 90' Ruszkiewicz

KS: Sokołowicz – Padzik, Kowalczyk, Kaczor, Mysona (90' Mucha), Retkowski, Pietrow, Serwaciński (89' Cichacki), Placek (75' Góralczyk), Szumer (62' Kralkowski), Przemysław Nawrocki (66' Marcioch).

komentarze (7)
Dodaj komentarz

Kopacze i trenerzy do wymiany.Przecież do cholery- widać to na boisku i nie oszukujmy się.

PANIE PREZESIE KIEDY BĘDZIE NOWY TRENER OBAJ TRENERZY DO WYMIANY PIŁKARZE SĄ DOBRZY TYLKO OBAJ TRENERZY SŁABI . PROSZĘ PANA PREZESA NIECH SIĘ WYPOWIE NA OFICJALNEJ STRONIE KLUBU NA TEMAT ZMIANY TRENERÓW

Kaczor był zawsze beznadziejny, gdyby nie jego wielkie cielsko, nie miał by czego szukać na boisku. Co do Marciocha-co za mądruś go zatrudnił, przecież to jest wolne i ciężkie drewno.

KACZOR BEZNADZIEJNY DO REZERW BOKSERA

Zasadnicze pytanie gdzie Zagaj i Mitura? Wynik lepszy niz gra , gralismy praktycznie bez skrzydel , jedynie Placek na plus , ten ekstraklasowiec jak narazie slabo

Ze skutecznością kutnowscy kopacze mają pod górkę.Jak się patrzy na nich, to żal ogarnia, męczą się A-klasowym przeciwnikiem, a przecież Wypierdek złożył skład na walkę o 3-ligę.Dużo zamieszania robi ta Łysa Pała, synalek prezesa. Chodzą takie słuchy, że Wypierdek nie ma nic w zasadzie do powiedzenia. Jest atrapą z papierami trenerskimi.

Wynik lepszy niz gra , zasadnicze pytanie gdzie Zagaj i Mitura? Skrzydla raczej nie istnialy dzisiaj , jedynie Placek jak zawsze duzo sie nabiegal , a ten Mysona to szalu jak narazie nie robi

dodaj komentarz
Czytaj także