Rejestracja i logowanie

Hat-trick Serwacińskiego na wagę zwycięstwa

Piłka nożna 13-05-2017 Autor: tz
1

Kolejny mecz, kolejne bramki Rafała Serwacińskiego. Tak pokrótce można opisać ostatnie ligowe potyczki kutnowskiego KS-u. Tym razem podopieczni Sławomira Ryszkiewicza odprawili z kwitkiem Zjednoczonych Stryków, wygrywając 3-2, a hat-trickiem popisał się niezawodny Serwaciński.

Lepszego początku spotkania piłkarze KS-u nie mogli sobie wymarzyć. Od drugiej minuty prowadzili bowiem ze Zjednoczonymi 1-0. Wynik meczu otworzył nie kto inny jak Rafał Serwaciński, który po rzucie rożnym wykonywanym przez Nouriego, głową skierował piłkę do siatki. Goście nie otrząsnęli się jeszcze po stracie gola, a niespełna dwie minuty później na listę strzelców mógł wpisać się Nouri. Jego strzał zza pola karnego minimalnie minął jednak bramkę strykowian.

Na odpowiedź gości czekaliśmy do ósmej minuty, kiedy z ostrego kąta przestrzelił Sebastian Balcerek. Ten sam zawodnik wyregulował jednak celownik i niespełna sześćdziesiąt sekund później nie dał już Sokołowiczowi szans na skuteczną interwencję, doprowadzając tym samym do remisu.

Od tego momentu gra się wyrównała i toczyła się głównie w środkowej części boiska. Sytuacja zmieniła się w 25. minucie, kiedy w polu karnym gości faulowany był Serwaciński, a sędzia bez wahania wskazał na wapno. Do piłki podszedł sam poszkodowany i mocnym strzałem zapisał na swoim koncie drugą bramkę.

Kiedy wydawało się, że do szatni w lepszych nastrojach schodzić będą podopieczni Sławomira Ryszkiewcza, tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę, w szesnastce kutnian Balcerka nieprzepisowo powstrzymywał Kaczor i sędzia po raz kolejny zmuszony był wskazać na jedenasty metr. Ku uciesze kutnowskich kibiców Balcerek uderzył jednak w poprzeczkę. Radość nie trwała długo, gdyż wbiegający w pole karne Chmielewski skutecznie dobił strzał kolegi i na tablicy świetlnej wyświetlił się wynik 2-2.

W pierwszych minutach po zmianie stron strykowianie wyraźnie zwietrzyli swoją szansę na korzystny rezultat i dyktowali warunki gry. Na posterunku dobrze spisywał się jednak Michał Sokołowicz, który wybronił mocny strzał Chmielewskiego. Kilka chwil później ponownie groźnie zrobiło się w polu karnym KS-u, ale tym razem kutnian uratowała poprzeczka.

Wraz z upływającym czasem coraz częściej do głosu zaczęli dochodzić podopieczni Sławomira Ryszkiewicza. W 58. minucie bliski szczęścia był Serwaciński. Jego atomowe uderzenie z dystansu obronił jednak Pająk. Cztery minuty później w bliźniaczej sytuacji ponownie górą był goalkeeper gości. Jak głosi przysłowie "do trzech razy sztuka" i 65. minucie Serwaciński ustrzelił hat-tricka, pokonując Pająka z rzutu karnego, podyktowanego po faulu na nim samym.

KS poszedł za ciosem i konsekwentnie dążył do podwyższenia wyniku. Strzały Grzegorka, Pietrowa oraz Zagajewskiego nie przyniosły jednak zmiany rezultatu.

W końcówce strykowianie zdecydowali się na ostatni zryw, praktycznie zamykając kutnian na ich połowie. Na szczęście gościom nie udało się już odwrócić losów spotkania i po dziewięćdziesięciu minutach, z kolejnego z rzędu zwycięstwa mogli cieszyć się podopieczni Sławomira Ryszkiewicza, pokonując rywala 3-2.

KS Sand Bus Kutno - Zjednoczeni Stryków 3-2 (2-2)
1-0 2' Serwaciński
1-1 9' Balcerek
2-1 25' Serwaciński (k)
2-2 45' Chmielewski
3-2 65' Serwaciński (k)
KS: Sokołowicz - Szumer, Kaczor, Kowalczyk, Bartczak (85' Dębowski), Pietrow, Zagajewski, Nouri (78' Placek), Serwaciński, Nadolski (67' Kralkowski), Grzegorek (75' Wójcik)

komentarze (1)
Dodaj komentarz

Do red.-ostry to może być kąt,a konto mamy w banku.Gratulacje dla piłkarzy.

dodaj komentarz
Czytaj także
<-- -->