Rejestracja i logowanie

Pierwszy komplet punktów na koncie KS-u

Piłka nożna 14-08-2019 Autor: tz
4

Bardzo dobrze dla piłkarzy KS-u ułożyła się dzisiejsza inauguracja rundy jesiennej. Kutnianie nie dali większych szans Włókniarzowi Zelów, pokonując rywala 4-1. Łupem bramkowym podzielili się Dynel, Świątkiewicz i Ostrowski.

Początek spotkania należał do przyjezdnych, którzy od pierwszej minuty zyskali niewielką przewagę. Groźnie pod bramką Sokołowicza zrobiło się szczególnie w 7. minucie, kiedy po uderzeniu Piotra Boczkiewicza goalkeeper KS-u został zmuszony do zaprezentowania swoich umiejętności. Na odpowiedź kutnian nie musieliśmy czekać długo i niespełna sto osiemdziesiąt sekund później w sytuacji sam na sam z bramkarzem gości znalazł się Górczyński. Tym razem zelowianin wyszedł z sytuacji obronną ręką. Mniej szczęścia bramkarz Włókniarza miał dwie minuty później, kiedy po składnej akcji w polu karnym Świątkiewicz wyłożył piłkę wbiegającemu w pole karne Dynelowi. Zawodnik dopełnił jedynie formalności i posłał piłkę do siatki. Zdobyty gol nieco ostudził boiskowe poczynania obu drużyn i gra przeniosła się bliżej środkowej części boiska. Na kolejne sytuacje strzeleckie po stronie kutnian musieliśmy czekać do 32. minuty, kiedy w szesnastce Włókniarza piłkę wyłuskał Górczyński. Niestety również i tym razem górą okazał się bramkarz gości. Kiedy wydawało się, że piłkarze z Kutna przełamią po raz drugi szeregi obronne rywala to goście wyprowadzili zabójczą w skutkach kontrę. W 36. minucie Sokołowicza pokonał Albin Maciejewski. Stracony gol wyraźnie podrażnił gospodarzy, którzy ostro ruszyli do przodu. Na efekty nie czekaliśmy długo bowiem już w 42. minucie podanie Dynela i nieskuteczność defensorów z Zelowa bezbłędnie wykorzystał Świątkiewicz, który ustalił wynik pierwszej połowy na 2-1 dla zespołu gospodarzy.
Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Obie drużyny miały swoje okazje do zdobycia bramki. Szczęście sprzyjało jednak tego dnia kutnianom, którzy w 53. minucie podwyższyli swoje prowadzenie. Na listę strzelców wpisał się Mateusz Ostrowski, który w pięknym stylu wykończył wypracowaną przez siebie akcję. Rozpędzeni zawodnicy KS-u nie zwolni tempa i cztery minuty później mogli cieszyć się z trzybramkowej przewagi, a wszystko za sprawą obrońcy gości, który w dosyć niefrasobliwy sposób odbił dośrodkowanie Łukasza Dynela i myląc swojego bramkarza skierował piłkę do własnej siatki. Zdobyta bramka i wysokie prowadzenie uspokoiło zapędy bramkowe KS-u. Kutnianie cofnęli się do obrony i swojej szansy upatrywali w kontratakach. Niestety żaden z nich nie zakończył się podwyższeniem wyniku i po 90. minutach to zawodnicy z Kutna mogli cieszyć się z pierwszego zwycięstwa w sezonie.

KS Sand-Bus Kutno - Włókniarz Zelów 4-1 (2-1)

1-0 12' Dynel

1-1 36' Maciejewski

2-1 42' Świątkiewicz

3-1 53' Ostrowski

4-1 57' gol samobójczy

KS Kutno: Sokołowicz – Adamczyk, Gawlik, Kowalczyk, Wielgus, Ostrowski (84. Borowiec), Periżhok (85. Matyjas), Dąbrowski (76. Gałązka), Dynel, Górczyński (46. I. Sobczak), Świątkiewicz

komentarze (4)
Dodaj komentarz

Dzięki trenerowi KS. nie ma obrony, a do tego czerwień Kowalczyka. Dziadki co mają po 40 lat to mogą pograć w A klasie a nie w IV lidze, widać to było przy wyrównującej bramce, Gawlik został 2 metry za napastnikiem. No ale jak ma się swoje wizje i wyrzuca dobrych stoperów np. Kaczor, to efekty będą przypuszczam że już w Działoszynie.

Po co dublować skoro cały mecz będzie na youtube.

poco te zdjęcia nie lepsze było krótkie film jak padły bramki

Brawo, brawo, brawo Łysa pała i rycerze- oby tak dalej.

dodaj komentarz
Średnio co 2-3 tygodnie ktoś z forum jest zgłaszany na policję, wykrywa się ponad 80% przypadków! Większość piszących zostaje ukarana...
Czytaj także