Rejestracja i logowanie
Forum
KCI FOTO KLUB - NEWSY KOMENTARZE - FOTOKLUB
kachaach
Ogólnopolskie Warsztaty Fotograficzne III alterDIASTAR Kutno 2012
kachaach
16:07, 10.08.2012

Drodzy moi biorący udział w dyskusji: kachaach, anonimie (Jurku), drugi anonimie, CyberanT oraz związani z fotografią w Kutnie i nie tylko. Wszyscy poniekąd macie rację. Zależy to od własnego poczucia estetyki i sposobu postrzegania oraz wrażliwości i stopnia zaawansowania warsztatu. Nie ma o co kruszyć kopii, bo rodzą się niechęci, każdy próbuje dochodzić swoich racji, a traci na tym fotografia jako sztuka przekazu własnych emocji twórcy. Obojętne, czy Kutno (lub jakiekolwiek inne miejsce na Ziemi) wydaje się komuś "piękne", "brzydkie" czy "nijakie" ważne jest to, co autor zdjęcia (zdjęć) jest w stanie zawrzeć i przekazać w swojej pracy widzowi. Ten z kolei ma prawo do własnej interpretacji i swoich odczuć wywołanych odbiorem. To właśnie przekaz, a nie prosta dokumentacja świadczy o wartości artystycznej dzieła fotograficznego. Do tego powinniśmy dążyć, spotykając się, wspólnie fotografując i wymieniając doświadczenia. Nie odbierajcie mojego wywodu jako filozofowania. Tak po prostu uważam, mając jakieś tam doświadczenie. Co do społeczności odbiorców w Kutnie... cóż, jest jak jest. Pracując wiele lat w Muzeum (przedtem też w KDK) widzę, kto jest naprawdę zainteresowany tym, co dzieje się w naszej lokalnej kulturze. Jednakże gdybyśmy przejmowali się zdaniem tych, którzy zawsze mają najwięcej do powiedzenia co jest źle i czego nie powinno być (często nie będąc na wernisażu, czy nie oglądając wystawy, lub pragnących się dowartościować i zaistnieć, komentując na przeróżnych forach) powinniśmy dawno zaprzestać wszelkich działań i wyjechać z Kutna. Ale warto to robić dla tych, którzy przychodzą bez uprzedzeń. Chociażby było ich niewielu - warto robić coś dla tej garstki. Innych trzeba ciągle wychowywać, choć często jest to syzyfowa praca.

kochany "anonimie" Kutno ma swój architektoniczny urok tu się z Tobą zgadzam, ma swoją bardzo bogatą historie - owszem , i tu koniec , nic więcej. A miasto to przede wszystkim ludzie którym tu się nic , kompletnie nic nie chce . Nawet jeśli jest coś za darmo , coś się dzieje , jakaś wystawa, happening cokolwiek... przechodzą obojętnie. Napatrzyłam sie przez te 3 lata i nie dziwię się ze ludzie stąd uciekają .

Kochani FOTOGRAFICY z Kutna!!!! Dziwią mnie teksty o waszym mieście a szczególnie te, które mówią o brzydocie waszego miasta. Że trzeba do was przyjechać, by zobaczyć uroki waszego miasta a nie widzimy uroków swoich miejscowości. W tym przypadku wasze umysły są bardzo płytkie. Wchodząc do innej miejscowości trzeba wiedzieć od czego zacząć fotografować,trzeba poznać historię tej miejscowości, umieć komunikować się ze społeczeństwem, poznać chrakter budownictwa itd. Miałem szczęście chodzić po Kutnie z córką przyjaciela, którzy mieszkają w Kutnie a która tak jak wy od razu wypaliła, że tutaj nie ma co fotografować, bo tu jest sama brzydota. Myślę, że trochę odnas się nauczyła, szczególnie patrzenia na swoją miejscowość. Zaczeliśmy od waszej historii miasta, czyli od starego cmentarza, bo tam znajduje się historia miasta, napisana na starych pomnikach lub nagrobkach, niektórych już zdewastowanych, bo kto w naszej ojczyźnie dba o jej historię. Przez dwa dni wędrowaliśmy po zakątkach Kutna, nie skupiając się na centrum miasta. Okazało się, że Kutno wcale nie jest takie brzydkie, tylko trzeba na swoją miejscowość patrzeć sercem i duszą a nie wypić flachę z kumplami i marudzić, jak tu jest brzydko. Do Kutna zawsze będę wracał z sentymentem. Wracając do Kutna to w tamtym roku miałem z kolegą uwas wystawę fotograficzną na którą przyszła garstka ludzi. Od razu było widać jak bardzo czytacie ogłoszenia, jak bardzo obserwujecie Kutnowską stronę internetu. Jest to żałosne, bo to wy powińniście tworzyć kulturę w waszej miejscowości. Pozdrawiam

pięknego Kutna emoji dla mnie - mieszkańca brzmi jak bolesny dowcip ;P Kutno piękne nie jest, jest nijakie. Ale je lubię... A o alterdiastarze chętnie będę czytał inf. może program mnie skusi.. i pojadę gdzieś dalej po prostu w Kutnie wydał mi się mało atrakcyjny. między pracą, hobby a urlopem... Zreszta jest takie stare "chyba Chińskie" powiedzenie - że najlepiej sensu życia szuka się na drugim krańcu świata. My jedziemy na drugi kraniec, a ci z drugiego krańca - przyjeżdżają do nas, bo u siebie nie znajdują.. emoji

Byłem uczestnikiem "alterDIASTARU" w Kutnie. Było też wielu miłośników fotografii z Polski. Ludziom jakoś się "chciało" do Waszego Kutna przyjechac. Zafundowali sobie podróż, noclegi, wyżywienie, tylko po to żeby spotkac ludzi przyjaznych, życzliwych i lubiących pofocic. Jeśli ktoś ma inne zajęcia, zwyczajnie nie chce mu się, nie lubi posłuchac o innej technice fotografii niż foty z minilabu to oczywiscie nie ma obowiązku uczestniczyc w imprezie. Koledzy i koleżanki z Kutna, mieli okazje tym razem zupełnie za darmo byc uczestnikami ale nie chcieli. AlteraDIASTARZE to nie szkółka dla ludzi nawiedzonych lub upośledzonych umysłowo więc strata niewielka. Zapraszamy miłośników fotografii w 2013 roku do Świdnika. Dojazd, noclegi, wyżywienie na własny koszt. Pozdrawiam mieszkańców pięknego Kutna!

Witam, impreza była i chwała Jami, że ją kultywujecie od tylu lat. Co do mojej osoby niestety miałem zaplanowane już dawno inne zajęcie - to tak aby usprawiedliwić moją nieobecność. Mam nadzieję, że impreza się udała i chętnie zobaczę zdjęcia z warsztatów jak i z całego przebiegu Diastaru

o tak.. 20 osób podchodzących jednocześnie bielika emoji chciałbym stać z boku i robić im foty ha ha ha a co do "gumy" emoji ja lubię focić klasycznie, zdjęcia sa dla mnie dobre, gdy są jak najmniej kombinowane - lubię fotki kolorowe wręcz cukierkowe. Czasem przełknę coś klimatycznego cz-b, stąd moja niechęć do czegoś co wygląda jak zaciek na ścianie z zarysem fotografii... ale dobra. to temat dobry przy piwie w barze emoji żeby nam się żaden "gumista" nie oburzył, bo co to będzie - następny urażony artysta, licznik mi się przekręci... hehe

Cyberan, nie odnoś mojego komentarza do siebie, chociaż uznanie gumy za dziwactwo... Masz jednak prawo do własnej interpretacji. Nie zamierzam się o to publicznie sprzeczać. Natomiast nie wyobrażam sobie warsztatów z Marcinem w plenerze w 20 osób focąc zwierzęta. Myślę, że po doświadczeniach zdobytych przy organizacji tej edycji Warsztatów, następne będą lepsze, lub nie odbędą się wcale.

W żadnym wypadku nie jestem przeciwnikiem distaru/alterdiastaru. Irytuje mnie tylko brak szczegółowych informacji na ten temat. To co otrzymaliśmy od Ciebie - umieściliśmy. Na stronie muzeum znalazłem tylko zapowiedź bez pełnego planu. Na stronach "firmowych" informacje są nieaktualizowane od lat. A program edycji kutnowskiej był jak dla mnie po prostu skromny. Warsztaty Marcina to prawdziwa perełka, jest niezaprzeczalnie świetnym fotografem (żeby nie powiedzieć wybitnym) ale jeśli chciałbym odbyć z Marcinem Nawrockim warsztaty przyrodnicze - to wolałbym się z nim prywatnie w plener wybrać emoji Nawet mu zapłacić za lekcję kilkaset zł, niż "focić" przyrodę w grupie kilkunastoosobowej... Guma - sorki, ale prywatnie na spotkaniach wypowiadałem się na temat takich dziwactw, nie będę się tu powtarzał emoji Tak więc gdy miałem do wyboru ulop na mazurach, nawet bez aparatu, lub warsztaty w Kutnie z techniki która mnie nie interesuje to automatycznie wybrałem urlop. Natomiast to, że w trakcie mojego urlopu nikt z "redaktorzyn KCI" się nie pojawił na warsztatach... to już sobie z nimi prywatnie wyjaśnię. Ich lenistwo mnie czasem poraża. Dla nich liczą się tylko wypadki, sport i imprezy masowe... Wrr...

Warsztaty odbywały się w świętokrzyskiem (Starachowice, Iłża) od ponad 30 lat. Od 1995 roku (opócz kilku edycji) byłem ich uczestnikiem. Formuła i idea Diastaru i alterDIASTARU nie wszystkim odpowiadała. Niektórzy przyjechali raz i więcej się nie pojawili, niektórzy przyjeżdżają już dwudziesty któryś raz. Jeśli ktoś czegoś nie spróbował, trudno oceniać, jak to smakuje. Kutno reprezentowane było przez wielu Kolegów często z sukcesami (nawet Grand Prix i medal Okręgu Świętokrzyskiego ZPAF od Pawła Pierścińskiego). Dlatego po stworzeniu alterDIASTARU, jako kontynuacji OWF Diastar, w porozumieniu z inicjatorami: Wacławem Leisnerem i Jerzym Kosińskim, postanowiliśmy wyjść z Warsztatami w Polskę. Tyle o idei. Kto chce, może sobie poczytać na stronach Diastaru, alterDIASTARU, Foto-Kuriera i wielu innych. Teraz o III alterDIASTARZE w Kutnie. Organizator - Muzeum Regionalne w Kutnie - na swojej stronie umieścił informację już w czerwcu wtedy, gdy wysyłane były zaproszenia do uczestników poprzednich edycji, których adresy posiadałem. Media lokalne były "umiarkowanie" zainteresowane podawaniem szerokiej informacji. Zresztą, to widać również w trakcie trwania Warsztatów i po ich zakończeniu (jak napisałem w innym komentarzu, może są zbyt lokalne, bo jedno z największych i najstarszych mediów ogólnopolskich: Foto-Kurier potrafił napisać o alterDIASTARZE w Kutnie). Na kutnowskich portalach pojawiło się tylko to, co zostało przeze mnie dostarczone i to nie zawsze tak, jak to podałem. Zwróciłem się o patronat medialny do dwóch z nich, z którymi dobrze układa się współpraca. Otrzymałem potwierdzenie tylko od "kutno.com.pl", gdzie akurat większość redakcji była na urlopach, a dyżur miała początkująca dziennikarka (chwała jej za to, co zrobiła). Kilka osób z Kutna wzięło jednak udział (znaleźli informację), a ci, którzy wiedzieli, nie przyszli. Tak więc wolna wola i chęć dotarcia do informacji jest sprawą otwartą. Myślę, że choć część niejasności rozwiałem. Nie jest to z mojej strony tłumaczenie się z postępowania, a raczej chęć uświadomienia poczynań i doświadczeń z poprzednich Warsztatów. Pozdrawiam przeciwników i sympatyków alterDIASTARU oraz wszystkich fotografujących. Michał Jabłoński, Muzeum Regionalne w Kutnie - organizator III Ogólnopolskich Warsztatów Fotograficznych alterDIASTAR Kutno 2012.

Dziwny to ty jesteś

trzeba przychodzic na wtorkowe spotkania. bylo mowione emoji a powaznie - idea tych warsztatów jest dziwna. mi program nie pasował dlatego sie nie zapisalem.

szkoda, że kutnowscy organizatorzy trzymali to w konspiracji. ja dowiedziałem się w luźnej rozmowie z jednym z nich w niedzielę. wygląda, że własne grono im wystarczy, po co dopuszczać nie wtajemniczonych, tym bardziej, że w Kutnie jest dość duże grono fotografujących i to z niezłym skutkiem.

że ja moglem przepuścić warsztaty z gumy... normalnie zapłaczę się emoji

że ja wcześniej nie wiedziałam ... cholerka &^%$#@!@#$%^&

dodaj odpowiedź