Rejestracja i logowanie
Forum
OGÓLNE - O STRONIE...
Anonim
CIEKAWOSTKI
Anonim
21:33, 25.01.2006

Ehlc8Q rujrqakthnes," rel=nofollow" target="blank">http://rujrqakthnes.com/">rujrqakthnes, [url=http://uwfwxbbhqltw.com/]uwfwxbbhqltw[/url], [link=http://zhbwwfokkmlr.com/]zhbwwfokkmlr[/link], http://hidllrtcdnqt.com/

[b]Baba w samochodzie...[/b] 24.02.2006 05:51 INTERIA.PL Wczoraj pisaliśmy w serwisie Motoryzacja, że kierowcy, którzy jeżdżą bezpiecznie, mogą liczyć na dodatkowe zniżki w ubezpieczeniach komunikacyjnych. Dotyczy to grup wyselekcjonowanych na podstawie danych o tzw. przebiegu szkodowości. Zniżki mogą być oferowane np. kobietom. A przecież płeć nie gra roli w kierowaniu samochodem! Umiejętność prowadzenia auta jest swego rodzaju talentem - albo ktoś się z tym rodzi albo nie. Płeć nie ma z tym nic wspólnego. Niższa 'szkodowość' kobiet Kwestia czy ktoś jest lepszym czy gorszym kierowcą nie zależy od płci ani od wieku! O tym czy ktoś jeździ lepiej czy gorzej decyduje tylko i wyłącznie jego inteligencja, umiejętności i przede wszystkim rozwaga. Nasze bezpieczeństwo zależy od rozumu a nie od płci. Wbrew stereotypom Każda płeć zapewne ma nieco odmienne - statystycznie rzecz biorąc - zalety i wady, także te, które liczą się w roli kierowcy. Sondaż pokazuje, wbrew seksistowskim stereotypom, zrównoważony w zasadzie bilans z pewną jedynie tendencją większego doceniania atutów męskich kierowców. Gdy proporcje płci za kierownicą się wyrównają i kobiety nabiorą większej pewności siebie, stereotyp blondynki zniknie definitywnie - mówi prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny. Urażona duma Ale wiele kobiet wiele razy słyszy od partnera, że i tak kierowca z niej żaden i lepiej będzie, jak pozostanie na miejscu pasażera. Gdy jednak od czasu do czasu będzie mogła poprowadzić, Kto tutaj kieruje? urażona męska duma da znać o sobie. Wystarczy drobna wpadka, a komentarzy do poczynań 'baby za kierownicą' nie będzie końca. Pojawią się i zakazy. Niejeden pan zastrzega sobie wtedy, że odtąd, gdy jedzie razem z partnerką, to on będzie prowadził. I niech ona nie waży się nawet krytykować jego jazdy, bo resztę drogi będzie musiała pokonać autobusem albo taksówką. Bo w roli pasażera także może być niezbyt miło i nerwowo Back-seat drivers Ciekawe, czy przeprowadzono kiedykolwiek badania, które ustaliłyby przyczyny zdenerwowania osób za kierownicą samochodu. Stawiamy mercedesa clk przeciwko trabantowi limuzynie, że jednym z najważniejszych powodów irytacji, wymienionych przez ankietowanych, byłby siedzący obok mąż (żona). Trzeba bezbrzeżnego zaufania lub kompletnej ignorancji, aby powstrzymać się od doradzania siedzącemu za kółkiem ślubnemu (ślubnej). Przyjęło się uważać, że bardziej marudni są w tej roli mężczyźni (prawdę mówiąc lepsze, lecz nieco niecenzuralne byłoby na określenie tej sytuacji słowo zaczynające się na u, a kończące na iwi), jednak i tutaj daje o sobie znać postępujące równouprawnienie płci. Żony też bywają niezmiernie dokuczliwe. Amerykanie, a może Brytyjczycy ukuli specjalny termin, określający takich ludzi i takie zachowania: back-seat drivers. Kierowcy z bocznego siedzenia. Dla uproszczenia, dalej posłużymy się skrótem - KzBS. Widziałeś tego bałwana? KzBS cały czas uczestniczą w prowadzeniu auta. Dobrze, gdy ograniczają się do udzielania pożytecznych rad. Gorzej, jeśli próbują 'pomagać', naciskając wyimaginowane ****y, pochylając się, by sprawdzić, czy 'prawa jest wolna' itp. Zupełnie źle, gdy łapią niespodziewanie za kierownicę lub dźwignię hamulca ręcznego. KzBS bywają adwokatem nadzorowanego przez siebie kierowcy, bezlitośnie krytykując innych użytkowników dróg Problem spódnicy... ('Widziałeś tego bałwana? Skręcił bez migacza!'), ale także jego surowym recenzentem ('Ty nigdy nie nauczysz się jeździć!'). Gdy dojdzie do kolizji, wysiadają z triumfalnym: 'A nie mówiłem!' (mówiłam). KzBS, obserwując niezliczone błędy popełniane przez kierowcę właściwego, są zdziwieni, jak udaje im się dotrzeć do celu wtedy, gdy podróżują samotnie. Na zjawisko KzBS nie ma rady KzBS pracują równie ciężko jak piloci rajdowi. Nieustannie rzucają krótkie komendy: hamuj - 'rura' - zakręt - zielone - czerwone - policja - dziury - jesteś na podporządkowanej - przejdź na dwójkę - włącz długie - puść go, niech wyprzedza - sprzedają arbuzy, zatrzymaj się! Niestety, rzadko udaje się im zapamiętać nazwę miejscowości i odległość na mijanym drogowskazie. We krwi KzBS buzuje adrenalina, cierpią oni wskutek napięcia mięśni i dolegliwości żołądkowych. Zdarzają się biegunki na tle nerwowym i nagłe uderzenia potów. Na mecie KzBS są całkowicie wykończeni. Na zjawisko KzBS nie ma właściwie rady. Pomogłoby zostawienie 'przez roztargnienie' w domu, ewentualnie szczelne zakneblowanie i przymocowanie do fotela dodatkowym pasem bezpieczeństwa. Takie rozwiązanie rzadko jednak wchodzi w rachubę ze względów rodzinnych. Pozostaje uzbroić się w świętą cierpliwość lub... dyskretnie poczęstować przed podróżą środkami nasennymi. Albo kupić drugi samochód... Tylko dla kobiet Ale auto zwykle należy do mężczyzny. Kobieta jest co najwyżej jego użytkowniczką. Przy jego zakupie też najczęściej uwzględnia się męskie wymagania. Kobieta może sobie powybrzydzać wtedy, gdy będzie miała samochód wyłącznie dla siebie. Wyniki badania, jakie przeprowadzono w Niemczech, dowodzą, że coraz więcej kobiet kupuje samochody. Obecnie tylko co trzecie auto jest zarejestrowane na kobiety, jednak do Samochód dla kobiety 2040 roku odsetek ten wzrośnie do 50%. W Niemczech co siódma kobieta planuje w ciągu roku lub dwa nabyć nowy lub używany pojazd. Dla producentów samochodów oznacza to konieczność modyfikacji docelowych grup klientów, choć niektóre marki (zwłaszcza francuskie) już dawno to dostrzegły. Także Szwedzi zdają sobie sprawę, że płeć piękna to bardzo ważny klient salonów samochodowych. Sex w samochodzie Ale kobiety lubią nie tylko prowadzić auto, i wszystko jedno w zasadzie czy robią to dobrze czy źle... Niektóre lubią także uprawiać w nim .. sex. Jakiś czas temu w Wielkiej Brytanii przeprowadzono specjalną ankietę wśród młodych, samotnych kobiet z pytaniem czego oczekują od życia. 67% ankietowanych kobiet odpowiedziało, że wolałoby uprawiać seks w samochodzie, niż być z natury nieśmiałą i zagubioną. 53% chciałoby pojechać na romantyczną podróż samochodem wraz ze swoim ukochanym, zamiast na wycieczkę z Robbiem Williamsem. 87% uznało samochód jako ważną część ich życia. 28% przyznało się do tego, że oddały się już namiętności w samochodzie.

[b]Młotkiem na samochód...[/b] 24.02.2006 05:48 / INTERIA.PL Policjanci ze Zduńskiej Woli (woj. łódzkie) zatrzymali wczoraj 29-letniego mężczyznę, który młotkiem niszczył samochody na jednym z miejscowych parkingów. Nim został ujęty zdążył uszkodzić sześć aut; straty oszacowano na ponad 15 tysięcy złotych. Jak poinformował rzecznik zduńskowloskiej policji Jacek Kozłowski, sprawca przy pomocy młotka niszczył karoserie, rozbijał lusterka oraz wybijał szyby w autach na osiedlowym parkingu przy Placu Krakowskim. Jego „ofiarami” padły: renault safrane, opel vectra, seat cordoba, opel astra oraz dwa golfy. 29-latek był trzeźwy. Nie potrafił jednak podać powodów, dlaczego niszczył auta. Za zniszczenie mienia grozi mu kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Także wczoraj zakończyła się sprawa sądowa 42-letniego Dariusza K. który podczas nocnych spacerów z psem „przy okazji” porysował karoserie 33 samochodów. Dostał dwa lata więzienia. Taką karę wymierzył w czwartek Sąd Rejonowy w Ostrowie Wielkopolskim., Sąd zawiesił wykonanie kary na okres próbny pięciu lat i zobowiązał oskarżonego do naprawienia wyrządzonych szkód. Mężczyzna niszczył auta od sierpnia do września ubiegłego roku. Szkody jakie spowodował wyceniono na 40 tys. zł. „Oskarżony działał nocą, głównie na terenie osiedlowego parkingu, gdzie zwykle spacerował z psem. Auta porysował kluczami od swojego mieszkania” - informował wówczas rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Kaliszu Janusz Walczak. Dariusz K. przyznał się do zarzucanych mu czynów, ale nie podał żadnego powodu swojego zachowania. Mężczyzna poddał się dobrowolnie karze, jej wysokość uzgodnił z prokuratorem. „Rysownik” naprawił już na swój koszt 31 aut. Pozostały mu jeszcze dwa, których naprawa będzie go kosztować 1200 zł.

emojino bez przesadyemoji niektórym ludzikom się nie chce surfować po necie a KZB wkleja texty i tym samym ułatwia sprawę emoji

~K Z B a może byś tak coś dodał od siebie bo jak na razie to masz opanowane tylko wklejanie tekstów z innych stronemojiemojiemoji Pozdrawiam emoji

PAP, MFi /15:06 [b]Najcieplejszy rok w historii Ziemi[/b] Miniony rok był najgorętszym zanotowanym na Ziemi. Wyjątkowo wysokie temperatury wystąpiły w rejonach arktycznych. Pięć najcieplejszych lat w historii Ziemi, począwszy od 1890 r., od kiedy to zaczęto prowadzić pomiary, zanotowano w ostatniej dekadzie. Były to, począwszy od najcieplejszego, 2005, 1998, 2002, 2003 oraz 2004. Drew Shindell z NASA twierdzi, że 2005 jest prawdopodobnie najcieplejszym rokiem od wielu tysięcy lat. Jak większość badaczy, wiąże on wzrost temperatury z coraz większą emisją gazów cieplarnianych, takich jak dwutlenek węgla, metan i ozon. 'Ocieplenie klimatu postępuje tak szybko, że to, co jeszcze w 1998 wydawało się anomalią pogodową, powoli staję się normą' - powiedział Shindell. W ciągu ostatnich 30 lat Ziemia ociepliła się średnio o 0,6 st. C., a przez ostatnie 100 lat - o 0,8 st. C. Natomiast naukowcy uważają, że XXI wiek może przynieść wzrost temperatury nawet o 5 st. C

Czwartek, 26 stycznia 2006 [b]Alkoholowa mapa Polski[/b] PAP 02:25 Pijemy coraz więcej piwa i wódki, ale bimber ciągle jest popularny. W Polsce mężczyźni spożywają średnio trzy razy więcej alkoholu niż kobiety. Osoby wierzące i praktykujące piją o połowę mniej niż inne - pisze 'Życie Warszawy'. Polacy deklarują, że w ciągu roku wypijają prawie pięć litrów trunków (w przeliczeniu na 100-proc. alkohol). Wskazują na to najnowsze badania przeprowadzone przez PBS Sopot w kilku dużych miastach oraz niektórych województwach W każdym miejscu, gdzie je robiono, zadano pytania około 500 osobom. Ankietowanych wybierano losowo z gospodarstw domowych. Niestety, nie wszystkie województwa i duże miasta wzięły udział w tym projekcie. W grupie nieobecnych znalazła się również Warszawa. Małgorzata Słomian z urzędu miasta wyjaśnia 'ŻW', że stolica nie przystąpiła do projektu głównie z powodu komplikacji prawnych. Jednocześnie zaznaczyła, że miasto w roku 2004 zrealizowało badania dotyczące tej ważnej problematyki. Porównując woj. podkarpackie, pomorskie, mazowieckie oraz Wrocław, Katowice, Kraków, Szczecin i Olsztyn, to właśnie w tym ostatnim mieście pije się najwięcej - pięć i pół litra w skali roku (w przeliczeniu na 100-proc. alkohol). W kraju najwięcej piją mężczyźni z wykształceniem zawodowym lub podstawowym. W czołówce pijących są też bezrobotni, a najrzadziej zaglądają do kieliszka gospodynie domowe oraz emeryci i renciści. Wyjątkiem od tych reguł jest województwo podkarpackie, gdzie najwięcej piją pracujący oraz woj. pomorskie, gdzie na szczycie znalazły się osoby z wykształceniem średnim. Niezależnie jednak od wykształcenia i statusu zawodowego mężczyźni piją średnio trzy razy więcej niż kobiety. W Katowicach ta różnica jest nawet czterokrotna. W Olsztynie wódkę najczęściej pije się na zaplanowanych spotkaniach towarzyskich. Równie często na takich imprezach jest konsumowany bimber. Badani twierdzą, że sięgają po niego 11 razy (średnia krajowa siedem razy) w ciągu roku, a na jednym posiedzeniu nie wypijają więcej niż 225 ml (w kraju 277 ml). Co ciekawe, Polacy deklarują, że w czasie jednej biesiady nie piją więcej niż 185 ml wódki.(PAP) Więcej: Życie Warszawy - Kto, gdzie i ile, czyli alkoholowa mapa Polski

Daily Mirror, MFi /00:07 [b]200 osób chciało począć dziecko w reality show[/b] AFP Ludzie potrafią zrobić wszystko dla pieniędzy. Setki osób zgłosiły się do nowego reality show, w którym główną nagrodą było 10 tys. funtów za... poczęcie dziecka z obcym. Cała akcja była jednym wielkim blefem, dziennikarze chcieli nakręcić dokument o tym, jak daleko mogą posunąć się ludzie, by zaistnieć w telewizji - pisze 'Daily Mirror'. Kandydaci do tego szokującego reality show bez wahania zgodzili się na pobyt w 'hotelu miłości'; każdego tygodnia miała być eliminowana jedna 'najmniej atrakcyjna' osoba. Dwie pary, które pozostałyby najdłużej, rywalizowałyby ze sobą o to, która szybciej pocznie dziecko, za co dopiero można było dostać główną nagrodę. Jeden z kandydatów mówił przed kamerami: 'Jestem gejem, to dla mnie prawdziwe wyzwanie'. Pomysłodawcy byli zszokowani, że do programu zgłosiło się ponad 200 osób zdecydowanych na wszystko. Film dokumentalny zatytułowany 'Odpowiedź była zaskakująca' będzie pokazany w serii programów BBC3.

Wtorek, 24 stycznia 2006 [b]Można już strzelać do złodziei[/b] PAP 19:55 Parlament Włoch zatwierdził nowelizację kodeksu karnego, rozszerzającą zakres dozwolonej obrony koniecznej również na użycie broni białej bądź palnej - poinformowały media. Nowy przepis umożliwia np. strzelanie do złodziei. Nowelizację uchwalono z inicjatywy konserwatywnej Ligi Północnej, według której użycie broni palnej lub noża np. przeciw włamywaczowi powinno być dozwolone dla ofiar takich przestępstw. Ofiary rabunków - jak podkreśliła Liga - mają prawo do obrony własnego życia i mienia. Znowelizowany artykuł 52. kodeksu karnego o obronie koniecznej zaznacza, że użycie broni bądź niebezpiecznych n arzedzi jest dozwolone tylko wtedy, kiedy sprawca zachowuje się wobec potencjalnej ofiary ewidentnie agresywnie i nie wykazuje gotowości do zaniechania czynu. Przestępcy będą teraz mieli więcej powodów do strachu, a uczciwi ludzie mniej problemów - przekonywał włoski minister sprawiedliwości Roberto Castelli, który jest członkiem Ligi Północnej. Przeciwko nowemu przepisowi głosowała centrolewicowa opozycja, według której takie prawo zachęci Włochów do wymierzania sprawiedliwości na własną rękę. Przepis, którego wprowadzenie rozważano od trzech lat, przeforsowano w reakcji na liczne w ostatnim czasie przypadki stawiania zarzutów właścicielom sklepów we Włoszech, zabijającym włamywaczy w obronie mienia. (mn)

Wtorek, 24 stycznia 2006 [b]Dopłacają za wysłanie SMS-a[/b] IAR 22:50 Jeden z brytyjskich operatorów komórkowych płaci niektórym klientom za rozmowy i SMS-y. Jedna z taryf zapewnia użytkownikom telefonów na karty 5 pensów za każdą minutę odebranej rozmowy i 2 pensy za SMS-a. Wzbogacić się jest jednak bardzo trudno, bo pieniądze przychodzą w postaci kuponów, którymi można płacić tylko za usługi tej firmy. Operator chce przyciągnąć nowych klientów nie tylko nowatorskimi taryfami, ale na przykład telewizją komórkową. Wprowadził ją trzy miesiące temu i dziś płaci za amatorskie filmy wideo. Ten pomysł może budzić kontrowersje zwłaszcza w obliczu mody na tak zwane 'wesołe bicie', czyli nagrywanie na telefon komórkowy scen autentycznych pobić przypadkowych ludzi. (aka) Jako żródło poprzedniej informacji podałem NOWY SWIAT zaszła pomyłka żródłem jest NOWY DZIEN przepraszam

[b]Gdy minister sika, z pisuaru gra muzyka[/b] Dariusz Brzostek 26-01-2006, Urzędnicy w Ministerstwie Gospodarki mają grające pisuary. To ekskluzywny towar, bo najwięksi polscy producenci i dystrybutorzy nigdy nie słyszeli o takich udogodnieniach i odsyłali nas do japońskich usługodawców. Popularne melodie wydobywają się z pisuarów podczas zbliżenia się do nich. W ministerstwie takie bajery są zamontowane w 14 toaletach. Powód? Ma to odstresować zabieganych urzędników, aby mogli w spokoju załatwić swoje potrzeby fizjologiczne. - Bardzo praktyczne i śmieszne. W zeszłym tygodniu odsłuchałem całego Presleya - zachwala jeden z urzędników. Urządzenia są zaprogramowane na odtwarzanie różnych melodii, np. 'Lambada', 'Dla Elizy', 'Love Me Tender' oraz melodia Orkiestry z Chmielnej 'Czy tutaj mieszka panna Agnieszka'. Gdy urzędnicy bawią się w odsłuchiwanie melodii, inni stukają się w czoło. Młodych mężczyzn, petentów MG to śmieszy, starszych denerwuje. - Ja po zapomogę tu przychodzę, bo mi nie wystarczy na życie, a oni takie bzdury wyczyniają - oburza się Wacław Lasota, 79-letni kombatant. W budynku Ministerstwa Gospodarki przy ul. Wspólnej 2/4 mieszczą się siedziby kilku innych ministerstw. Są tu także MSWiA, Ministerstwo Transportu i Budownictwa oraz Ministerstwo Rozwoju Regionalnego. Kilkuset mężczyzn każdego dnia umuzykalnia się w WC za pieniądze podatników. ŹRÓDŁO:NOWY SWIAT

[b]Kanadyjczyk pisze listy do 3700 Sabin w Belgii[/b] AFP Pewien zakochany Kanadyjczyk pisze listy do 3700 Belgijek, które mają na imię Sabina, aby odnaleźć swoją ukochaną. Marc Lachance spotkał na wakacjach na Kubie kobietę o imieniu Sabina i bardzo mu się spodobała, ale był zbyt nieśmiały, żeby poprosić ją o adres. Po powrocie do Kanady stwierdził, że spotkał 'kobietę swojego życia' i postanowił za wszelką cenę ją odnaleźć. W książce telefonicznej wyszukał wszystkie Belgijki o imieniu Sabina i był zdziwiony, że znalazł ich aż 3700. Na razie napisał do wszystkich Sabin w Brukseli, w kolejce czekają imienniczki z całej Belgii. 'Wydaję na to mnóstwo pieniędzy - mówi Lachance - ale nie dbam o to'. Na pytanie, co zrobi, jeśli okaże się, że wysiłek jest daremny, gdyż 'jego' Sabiny nie ma w książce telefonicznej, odpowiada: 'Boję się o tym myśleć'.

Zakaz produkcji futrzanych majteczek Władze Uzbekistanu zakazały produkcji obszywanej futerkiem bielizny, która zdaniem urzędników jest zbyt frywolna. Futrzane majteczki cieszą się ogromnym powodzeniem, zwłaszcza w ostatnich miesiącach, kiedy temperatury spadają grubo poniżej 20 stopni. Politycy uzbeccy doszli jednak do wniosku, że od ochrony ciała przed zimnem znacznie ważniejsza jest ochrona umysłów przed „nieokiełznanymi fantazjami”, jakie taka bielizna niewątpliwie wznieca. Producenci fikuśnej bielizny zapowiadają protest.

[b]Pechowy finał spotkania na seksczacie[/b] Pewien Francuz przez pół roku rozmawiał na seksczacie z kobietą, aż oboje nabrali ochoty na gorącą randkę. Wtedy okazało się, że syn flirtował z własną matką. Historię o tym, jak 'Książę przyjemności' zaczepił kiedyś na czacie 'Słodką Julię' opisały francuskie gazety. Oboje tak sobie przypadli do gustu, że rozmawiali ze sobą codziennie i coraz bardziej swobodnie. Kiedy zaczęli pisać do siebie z seksualnymi podtekstami, młody mężczyzna zaproponował spotkanie na marsylskiej dzikiej plaży. Jakie było jego zdziwienie, kiedy na opustoszałej wydmie natknął się na własną matkę, ubraną tak, jak podała jego 'Słodka Julia'. Oboje byli przerażeni odkryciem, a na dodatek zatrzymał ich patrol policji, ponieważ znajdowali się na wydmach, na które jest zakaz wstępu. Policjanci spisali raport, a następnego dnia miłosnej historii i pechowym zakończeniem pisały już wszystkie bulwarowe gazety. ONET PL.

dodaj odpowiedź