Rejestracja i logowanie
Forum
OGÓLNE - TEMATY DOWOLNE
JanekQtno
Ceny mieszkań w Kutnie
JanekQtno
08:21, 10.05.2017

Cześć, Od jakiegoś czasu chcemy z żoną kupić mieszkanie w Kutnie i powiem Wam, że ceny które osiągamy w tym naszym urokliwym miasteczku są wręcz kosmiczne. Dochodzimy do 4000 zł za m2 na rynku wtórnym za mieszkanie do kapitalnego remontu w budynku z lat 60. Pomijam fakt, że banki nadal wyceniają nieruchomości wtórne na poziomie 3300-3400 za metr co sprawie że trzeba mieć naprawdę dużo gotówki aby takie mieszkanie kupić. Myślę, że za miesiąc/trzy ceny na wtórnym i pierwotnym się zrównają (bo już domy pod Kutnem są tańsze). Co myślicie? Jak Wasze doświadczenia w zakupie/ wynajmie mieszkań?

mieszkałam na podrzecznej do lat 80 tych teraz już bym nie chciała

właśnie znalazłam ogłoszenie o nowej kawalerce na sprzedaż, kuchnia i łazienka wyposażona, powierzchnia 30m2 cena ... uwaga ..... 165 000 zł hahaha 5 300 zł/m2 to jest dopiero szaleństwo

czytając ogłoszenia o sprzedaży lub wynajmie mieszkań mam wrażenie, że centrum Kutna jest od Grunwaldu przez Tarnowskiego po Park Wiosny Ludów, większość oferowanych mieszkań jest opisywana, że lokalizacja w centrum mimo, że tak naprawdę do centrum jest kilka kilometrów co jak na Kutno to jednak już nawet nie śródmieście Co do cen to wynajem jest droższy niż np. w Łodzi (trzecie co do liczby mieszkańców w Polsce!!!), jeśli mieszkanie nie pachnie głębokim PRL-em to 1000-1300 a jak jest naprawdę nowocześnie urządzone to dużo więcej, Kutno miastem dla bogatych, zarabiając najniższą krajową nawet na czynsz nie starczy, ale właściciele mieszkań są "sprytni" i czasem nieruchomości na rynku są kilka lat a kupca nie ma a cena nie drgnie

Dodam jeszcze że ceny będą nadal szły w górę. A mieszkań w dobrych lokalizacjach będzie coraz mniej... Dużo moich znajomych deklaruje powrót z UK i zakup mieszkania za zarobione pieniądze... A co do banków nie robią większych problemów przy cenie 4000zł za metr w Kutnie, są świadomi tego że miasto jest rozwojowe co napędza rynek...

Tak już to widzę jak nasi emigranci powracają z UK żeby u nas pracować za 1500 zł miesięcznie, jak dla mnie przeniosą się do inny krajów Europy, raczej tylko nieliczni wrócą

A jednak robią. Jeżeli ktoś chce kredytować 90 % nieruchomości (a tyle max daje bank), to wycena mieszkań chodzi w okolicach 3200-3300, może czasami ciut więcej.

Zależy jaki bank... Wiem bo niedawno kupowaliśmy mieszkanie 48m.kw , tyle że było już po remoncie i wyposażone. Wpłata własna 15%. Cena z metra wyszła 4200zł. Rzeczoznawca z banku nie miał uwag i wycenił o kilkanaście tysięcy więcej niż zapłaciliśmy.

4000zł za metr mieszkania do remontu zlokalizowanego w centrum, lub na Grunwaldzie czy Podrzecznej nie powinna dziwić. Nie ma już miejsca na budowę mieszkań w centrum i dlatego takie ceny. Nowe mieszkania budowane są na uboczu i już to komplikuje sytuację dla osób mających dzieci. Trzeba dowozić samochodem lub autobusem do szkoły czy przedszkola. Policz teraz ile tracisz czasu i jakie koszty z tym związane??? Wolałabym dać nawet 4500zł za stare w centrum blisko szkoły i sklepów niż przez kolejne 20 lat męczyć się z dojazdami i martwić o dzieci. A te nowe mieszkania są w stanie deweloperskim czyli nie nadają się do zamieszkania po odbiorze kluczy. A takie z rynku wtórnego zawsze jak jesteś bez gotówki na start zamieszkasz. Masz przynajmniej wannę, gniazdka, WC itp...

Miejsce na budowę jest, np. na pustym terenie między Podrzeczną a Ochnią. Niestety problemy ze stanem prawnym i własnością gruntu uniemożliwiają wykorzystanie go pod budowę.

Wiadomo że sprzedający chce sprzedać jak najdrożej a kupujący jak najtaniej kupić, ale są pewne granice.... Co do lokalizacji typu Podrzeczna to nie polecam, towarzystwo nieciekawe strach czasem przejść ulicą (menel na menelu)

"menele" są mobilni, mogą być wszędzie, mnie bardziej przeraża ruch i hałas na tej ulicy

dodaj odpowiedź
<-- -->