Reklama

Reklama

Kultura z humorem w bibliotece. Kutno odwiedził Krzysztof Daukszewicz [ZDJĘCIA]

Opublikowano: 23 sierpnia 2021 07:32
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Kultura i Edukacja Czytelnicy i bywalcy Miejskiej i Powiatowej Biblioteki Publicznej w Kutnie opuszczali dzisiejsze spotkanie w ramach Lata z biblioteką, w doskonałych nastrojach. Wszystko dzięki gościom, z którymi mogli się spotkać. Byli nimi: Krzysztofem Daukszewicz - satyryk, felietonista, piosenkarz, kompozytor i gitarzysta, autor najnowszej książki: „Meneliki nowe, czyli wina Tuska i logika białoruska” oraz jego żona Violetta Ozminkowski Daukszewicz – reporterka, autorka kilku książek, w tym książki o Marii Czubaszek "W coś trzeba nie wierzyć ".

Reklama

 W przeszłości Krzysztof Dauszkewicz był m.in. kierownikiem literackim Teatru na  Targówku  w Warszawie, występował w kabarecie "Pod Egidą", realizował także liczne programy w TVP. Violetta Ozminkowski z kolei była redaktorką „Newsweeka”,s zefową działu „Społeczeństwo”, a w chwili obecnej ma na koncie kilka biografii m.in. o Marku Edelmanie i Michalinie Wisłockiej. 

Spotkanie prowadził, jak zwykle w profesjonalny sposób, Marcin Michrowski - dziennikarz telewizyjny, absolwent Amerykańskiej Szkoły Dziennikarstwa w Warszawie, obecnie w redakcji programu porannego TVP 2 „Pytanie na śniadanie”. Od samego początku wiadomo było, że będzie to bardzo osobista i pełna humoru rozmowa. Nie zabrakło oczywiście opowieści, w jaki sposób powstawała książka „Meneliki nowe czyli wina Tuska i logika białoruska”.

Jak autor przyznał, zabawne historie spotykają go co krok, a on sam w pewien sposób „generuje” swoją osobą wszelkie napotkane meneliki, m.in na dworcach kolejowych. Dowiedzieliśmy się również, że satyryk jest Prezesem Stowarzyszenia Wędkarzy Artystów Scen Polskich i uwielbia łowić ryby, ale najważniejszą tej pasji częścią, jest buszowanie w szuwarach i obcowanie z naturą. Z tego samego zwierzyła się Violetta Ozminkowski, która oprócz tego, że łowi z mężem ryby , to jeszcze dodatkowo żegluje żeby móc wyciszyć się po chwilach spędzonych z satyrykiem pod jednym dachem. Okazuje się jednak, że w domu państwa Daukszewiczów i tak rządzi niepodzielnie kot, wyznaczając ich rytm dnia i nocy.

Przez całą rozmowę i opowieści z życia prywatnego i artystycznego gości, przeplatały się anegdoty i dowcipy opowiadane zarówno przez satyryka jak i dziennikarkę, która dorównywała mu swoim poczuciem humoru i pogodnym podejściem do życia.

Po spotkaniu można było zrobić sobie pamiątkowe zdjęcie z gośćmi i uzyskać autografy na zakupionych książkach.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)