Tajemnniczy znak
Choć w wielu krajach Europy obowiązują podobne przepisy drogowe, nie wszystkie znaki są ujednolicone. Oznacza to, że kierowcy przekraczający granicę mogą natknąć się na oznaczenia, których znaczenia nie znają. Jednym z nich jest czeski znak IP-13f.
To granatowy prostokąt z białym kwadratem i czarnymi literami P+D. Dla większości polskich kierowców taki symbol nie mówi nic, jednak w Czechach ma bardzo konkretne znaczenie. Oznacza parking przeznaczony wyłącznie dla osób korzystających z tzw. carpoolingu, czyli wspólnych przejazdów jednym samochodem.
Rozwiązanie ma zachęcać kierowców do zostawiania swoich aut na obrzeżach miast i dalszego podróżowania z innymi osobami jadącymi w tym samym kierunku. Dzięki temu zmniejsza się liczba samochodów w centrach miast, korki oraz emisja spalin.
Kierowcy, którzy zaparkują na takim miejscu bez zamiaru kontynuowania podróży w ramach wspólnego przejazdu, muszą liczyć się z konsekwencjami. Za nieprawidłowe parkowanie w takim miejscu w Czechach grozi mandat w wysokości od 1000 do 1500 koron czeskich, czyli około 175–250 zł.
Przed wyjazdem za granicę warto więc poświęcić chwilę na zapoznanie się z lokalnymi znakami drogowymi i przepisami. Nawet pozornie niewielkie różnice mogą mieć znaczenie, a nieznajomość prawa – również poza granicami Polski – nie zwalnia z odpowiedzialności.
Komentarze (0)