reklama

Tornada nie omijają Polski. Woj. łódzkie należy do najbardziej zagrożonych regionów

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Tornada nie omijają Polski. Woj. łódzkie należy do najbardziej zagrożonych regionów - Zdjęcie główne
Autor: pixabay | Opis: Polska Aleja Tornad w woj. łódzkim

reklama
Udostępnij na:
Facebook
Łódzkie i centralna polskaPod koniec maja tornado o sile IF2 uderzyło w Balcarzowice na Opolszczyźnie, powodując poważne zniszczenia. Choć trąby powietrzne najczęściej kojarzone są ze Stanami Zjednoczonymi, mogą występować również w Polsce. Co więcej, województwo łódzkie znajduje się w tzw. Polskiej Alei Tornad – obszarze szczególnie narażonym na występowanie tych niebezpiecznych zjawisk atmosferycznych.
reklama

Tornada w Polsce

Pod koniec maja w Balcarzowicach na Opolszczyźnie doszło do gwałtownego załamania pogody. Niewielką miejscowość po 18 latach ponownie nawiedziło tornado, które wyrządziło poważne szkody.

To rzadkie, ale coraz częściej analizowane zjawisko w Polsce, gdzie – mimo że kojarzy się głównie ze Stanami Zjednoczonymi – w sprzyjających warunkach również może się pojawić.

Tym razem była to trąba powietrzna o sile IF2 w międzynarodowej skali. Oznacza to wiatr osiągający prędkość od 121 do 165 km/h, zdolny do powodowania poważnych zniszczeń, takich jak zrywanie dachów czy uszkadzanie konstrukcji budynków. Skala ocenia siłę tornad od 0 do 5 na podstawie skali zniszczeń, jakie pozostawiają po przejściu.

reklama

Woj. łódzkie także zagrożone

Eksperci podkreślają, że takie zjawiska mogą występować również w województwie łódzkim. Region ten znajduje się w tzw. „polskiej alei tornad”, czyli obszarze szczególnie narażonym na gwałtowne zjawiska konwekcyjne.

Przypominają również wydarzenia sprzed kilku lat, kiedy to w nocy z 16 na 17 lutego nad Polską przeszła wyjątkowo niebezpieczna sytuacja pogodowa związana z głębokim niżem Dudley. Już sam niż powodował silne porywy wiatru, jednak największe zagrożenie stanowił aktywny front chłodny oraz towarzyszące mu uskoki wiatru i napływ ciepłego, wilgotnego powietrza.

W takich warunkach doszło do powstania rozległej linii szkwału, przemieszczającej się przez kraj z północnego zachodu na południowy wschód. Na jej froncie występowały bardzo silne porywy wiatru, miejscami przekraczające 100 km/h. W przerwach między jej segmentami pojawiały się natomiast mezowiry, czyli niewielkie, ale bardzo intensywne wiry powietrza, które lokalnie schodziły do powierzchni ziemi, przyjmując formę tornad.

reklama

Jak podkreślają Łowcy Burz Łódzkie, w trakcie tamtego wydarzenia w całym kraju potwierdzono aż 31 tornad – co jest wynikiem wyjątkowo wysokim jak na Polskę i porę zimową. Zjawiska te często identyfikowano dopiero na podstawie analizy zniszczeń, ponieważ wiele z nich występowało nocą i nie było widocznych w formie klasycznego leja kondensacyjnego.

W samym województwie łódzkim odnotowano kilka takich przypadków, m.in. w Smaszkowie, Aleksandrii, Kraszkowicach, Ziemięcinie, Różycach Grochowych, Pomarzanach oraz Sierosławiu. Część z nich osiągała siłę IF1–IF2, powodując lokalnie poważne szkody.

W wyniku całej serii zjawisk w Polsce zginęły trzy osoby, a co najmniej kilkanaście zostało rannych.

reklama

Meteorolodzy przypominają, że Polska – a szczególnie jej środkowa część – znajduje się w strefie, gdzie gwałtowne zjawiska atmosferyczne mogą pojawiać się częściej, niż powszechnie się uważa. Choć wybrzeże częściej doświadcza trąb wodnych, to regiony takie jak województwo łódzkie, w tym także okolice Kutna, również nie są wolne od ryzyka silnych tornad, zwłaszcza w warunkach dużej chwiejności atmosfery i silnych uskoków wiatru.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo