Koniec z reliktem z czasów PRL-u. Dlaczego stary system przestał działać?
Obecnie obowiązujący system meldunkowy to pozostałość epoki PRL-u, która od dziesięcioleci generuje liczne kontrowersje i nieporozumienia. W myśl aktualnych przepisów każdy obywatel ma obowiązek zgłoszenia zameldowania w miejscu pobytu stałego lub czasowego w terminie do 30 dni.
Jak wskazują jednak eksperci, przepis ten stał się czystą fikcją prawną i zupełnie minął się z prozą życia. Masowy brak dopełniania tego obowiązku – widoczny zwłaszcza wśród osób wynajmujących mieszkania – sprawia, że statystyki Głównego Urzędu Statystycznego dotyczące migracji wewnętrznych są niepełne i zniekształcone.
Adres zamieszkania w rejestrze PESEL i nowe funkcje w mObywatelu
Planowana przez MSWiA reforma zakłada, że dotychczas stosowane w ewidencji pojęcia – adres zameldowania oraz osobny adres do doręczeń – zostaną zastąpione jedną spójną kategorią: adresem zamieszkania. To właśnie ta informacja zacznie trafiać bezpośrednio do rejestru PESEL. Stamtąd dane będą automatycznie przekazywane do pozostałych rejestrów państwowych, co przyspieszy i usprawni wiele spraw urzędowych.
Projekt przewiduje również szereg udogodnień cyfrowych oraz mechanizmów kontrolnych:
- Zgłoszenie przez smartfon: Zgłoszenia adresu zamieszkania będzie można dokonać wygodnie za pomocą aplikacji mObywatel.
- Uprawnienia dla właścicieli: Właściciele lokali zyskają prawo do zweryfikowania, czy ktoś nie zarejestrował ich nieruchomości jako swojego miejsca zamieszkania.
- Odpowiedzialność za oszustwa: Składanie fałszywych oświadczeń w sprawie adresu przebywania będzie podlegało karze.
Wejście w życie nowych regulacji wyznaczono na 2028 rok. Długi czas oczekiwania jest konieczny, aby administracja zdążyła przygotować odpowiednie systemy teleinformatyczne i przeprowadzić akcje informacyjne skierowane do obywateli.
Co zyskają samorządy i rynek nieruchomości?
Na wady dotychczasowych rozwiązań od dawna narzekali przedstawiciele władz lokalnych. Fikcja meldunkowa stwarzała poważne bariery w prowadzeniu spraw administracyjnych, utrudniała działania egzekucyjne oraz komplikowała planowanie przestrzenne w gminach. Urealnienie bazy danych o faktycznym miejscu przebywania mieszkańców ma umożliwić precyzyjniejsze analizowanie struktury wiekowej i liczebności populacji, co przełoży się na lepsze projektowanie lokalnych usług publicznych.
Choć powszechny meldunek nie zniknie w całości z porządku prawnego, to zmiana jego charakteru sprawi, że zacznie on w końcu odpowiadać współczesnym standardom. Na reformie mają zyskać zarówno obywatele i urzędy, jak i cała branża nieruchomości.
Komentarze (0)