Pierwsze spotkanie zakończyło się efektownym zwycięstwem Kutnian 14:0. Największym wydarzeniem meczu był tzw. combined no-hitter, czyli sytuacja, w której drużyna przeciwna nie zdobywa ani jednego odbicia przez cały mecz, a dokonuje tego więcej niż jeden miotacz. W tym przypadku dokonali tego debiutujący w barwach Stali Artur Strzałka oraz zaledwie 17-letni Nikodem Kieruńczak. Obaj zaprezentowali się znakomicie na górce, całkowicie dominując rywali.
Drugie spotkanie miało podobny przebieg – Stal Kutno ponownie nie pozostawiła złudzeń przeciwnikom, wygrywając aż 16:1. Bardzo dobry debiut na pozycji miotacza zaliczył Samuel Camacho, który skutecznie powstrzymywał ofensywę drużyny z Osielska. W ataku błysnął natomiast Artur Wojtczak, który przypieczętował zwycięstwo potężnym grand slamem, czyli odbiciem dającym cztery punkty w jednej akcji.
Po meczu trener Stali nie krył zadowolenia.
– Jestem bardzo zadowolony z postawy całej drużyny. Zawodnicy pokazali dziś pełne zaangażowanie i wysokie umiejętności. Dziękuję również kibicom za wsparcie z trybun – ich obecność naprawdę dodaje nam energii – podsumował szkoleniowiec.
Kutnianie potwierdzili tym samym wysoką formę i udowodnili, że są groźnym rywalem dla każdego przeciwnika.
- Dziękujemy kibicom za wsparcie i widzimy się na kolejnych meczach! - komentują włodarze drużyny.
Komentarze (0)