Londyn bez szans
Turniej rozgrywany w słowackiej Trnavie zgromadził mocne europejskie ekipy, ale Stal Kutno już w pierwszym meczu wysłała rywalom jasny sygnał, że przyjechali po pełną pulę! Podopieczni ze Stali zmierzyli się z angielskim zespołem Herts Toucans.
Spotkanie od samego początku toczyło się pod dyktando kutnian, którzy pokazali niesamowitą klasę zarówno w formacji obronnej, jak i w ataku. Wynik końcowy meczu to 10:0 dla Stali Kutno!
Tak wysokie i pewne zwycięstwo na otwarcie turnieju to milowy krok w walce o upragniony awans do wielkiego finału Federation Cup.
Bohaterowie na górce i w ataku
Po raz kolejny świetny występ na górce miotacza zaliczył Samuel Camacho, który skutecznie powstrzymywał rywali i był jednym z kluczowych zawodników spotkania. Bardzo dobrze spisała się również ofensywa kutnian.
W ataku wyróżnili się przede wszystkim Gracjan Bielecki oraz Mateusz Serafin, którzy znacząco przyczynili się do wysokiego zwycięstwa swojej drużyny.
Teraz czas na gospodarzy. Trzymamy kciuki!
Zawodnicy MKS Stal Kutno dziękują wszystkim kibicom za płynące z miasta wsparcie i trzymane kciuki. Czasu na świętowanie nie ma jednak zbyt wiele. Już dziś przed naszą drużyną o wiele trudniejsze zadanie - Stal zmierzy się z gospodarzami turnieju, wymagającą ekipą Angels Trnava.
Komentarze (0)