Reklama

Reklama

Adam Wolniewicz

Opublikowano: czw, 22 paź 2015 09:48
Autor:

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia 25 października po raz kolejny podejmiemy decyzje który obóz polityczny będzie rządził naszym krajem przez następne cztery lata. W ostatnich latach na polskiej scenie zaistniał impas, przy pomocy mediów głównego nurtu wmówiono obywatelom że jedyny wybór to Platforma Obywatelska, albo Prawo i Sprawiedliwość. Rządy Platformy Obywatelskiej (która obywatelska jest w podobnym stopniu jak niegdyś milicja) w ostatnich ośmiu latach doprowadziły do wyjazdu ponad czterech mln ludzi młodych za chlebem na zachód, okradziono obywateli z pieniędzy z OFE a liczba afer i skandali przebiła chyba nawet „złote czasy” afer za rządów SLD.Z drugiej strony Prawo i Sprawiedliwość to partia która mieni się prawicową, a w istocie obiecuje rozdawnictwo pieniędzy – który z nas nie chciał by dostać czegoś za darmo a PiS to obiecuje, ale tylko obiecuje, bo w życiu niestety za darmo nic nie ma, a rząd swoich pieniędzy nie posiada i może rozdawać nam jedynie to co wcześniej zabrał bądź pożyczył zadłużając nasz kraj kosztem przyszłych pokoleń. Ani jedna, ani druga partia nie chcą zmienić systemu jaki toczy nasz kraj niczym rak od 1992 roku (od tzw. Nocnej zmiany).

Reklama

znieść opodatkowanie pracy, zlikwidować PIT i CIT, które to dają władzy możliwość interesowania się naszymi portfelami. Musimy wpływy do budżetu oprzeć na ujednoliconym podatku VAT, który jako jedyny ma prawo bytu w normalnym systemie podatkowym, gdzie opłaca się ludzi zatrudniać a progresja podatkowa jest jedynie urojeniem komunistów. Radykalnej zmiany trzeba dokonać w dziedzinie administracji, zatrudnianie siedmiuset tysięcy urzędników, którzy pobierają nasze pieniądze a nie robią w gruncie rzeczy nic jest chorą sytuacją i KORWiN jest jedyną partią, która zwraca uwagę na tą patologię.

Precz z biurokracją i wszechwładzą kasty urzędniczej. Wyobraźcie sobie Państwo kraj, gdzie złodziej włamujący się do czyjegoś domu nie ma gwarancji, że z niego wyjdzie. Kraj w którym każda kobieta, dzięki swobodnemu dostępowi do broni jest w stanie obronić się przed człowiekiem mającym złe zamiary, chcącym skrzywdzić ją lub jej dzieci. Kraj, którego obywatel czuje się bezpiecznie, bo wie, że nie tylko on, ale również sąsiad ma broń i w razie potrzeby przyjdzie z pomocą. Ludzi, którzy twierdzą, że do bronienia nas przed przestępcami jest policja pytam: czy w domu nie macie leków a w samochodzie gaśnicy. A jeżeli macie, to po co, skoro wszak od leczenia są lekarze a od gaszenia ognia- strażacy. Przemyśmy to i zastanówcmy się, czy teraz jesteśmy bezpieczni, wiedząc, że w razie potrzeby możemy liczyć tylko na niedofinansowana i zbiurokratyzowaną Policję. A co w razie wybuchu wojny? Nie wierzmy tym, którzy sądzą, że historia już się skończyła i świat żadnej wojny nigdy nie ujrzy. Widzimy co się dzieje za naszą wschodnią granicą, a my, tak samo jak Ukraina na żadne wsparcie nie możemy liczyć, gdyż państwa nie mają przyjaźni- tylko interesy. A w czym interesie jest pozbawiona suwerenności Polska? Trzeba oczyścić naszą armie z talmudyzmu biurokratycznego, który niczym rak morduje nasz kraj praktycznie we wszystkich sektorach, a pieniądze oszczędzone w ten sposób przeznaczyć na wyszkolonych, profesjonalnych żołnierzy w sile co najmniej stu tysięcy. Ponadto uważamy, że wojsko należy znacznie dofinansać, bo kraj położony między dwoma mocarstwami nie może ośmieszać się na arenie międzynarodowej taką armią jaką dysponuje teraz. A co z ludźmi, którzy zbrodni dokonają? Z zimnokrwistymi mordercami, którzy z piątego przykazania zrobili spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością? Dla nich pozostaje tylko jedno - kara śmierci, jako humanitarne i sprawiedliwe rozwiązanie. Będzie ona karą tylko dla morderców, których od zabójców różni premedytacja. Uważamy, że jeśli ktoś umyślnie z premedytacją odbiera życie drugiemu człowiekowi, to sam sobite prawo do życia odbiera.

Zwrócić też uwagę trzeba na okradanie nas pod pretekstem „solidarności społecznej”. Teoretycznie podatki od ludzi pracujących miałyby iść, w ramach redystrybucji na pomoc potrzebującym, ale system ten bynajmniej tak nie działa. Otóż coraz to większa biurokracja pieniądze nam zabrane przejada w takim stopniu, że dla potrzebujących nie zostaje nic, a ludzie dobrej woli nie mogą wszak nikomu pomóc samemu pieniędzy nie mając. Wierzymy w tych, którzy chcą pomóc i umożliwimy im to, kiedy ich pieniądze zostaną w kieszeniach. Następną kwestią jaką poruszę jest kolejny już mit, według którego zarówno służba zdrowia, jak i szkolnictwo muszą być państwowe i „darmowe”. Pamiętajmy, że przecież zarówno nauczyciele jak i lekarze muszą otrzymywać wynagrodzenie za swą pracę, niemożliwe jest zatem to, że którąkolwiek z tych usług otrzymujemy „za darmo”. My, wolnościowcy chcemy prywatyzacji zarówno szkolnictwa jak służby zdrowia, po to tylko, żeby kształcenie stało na wysokim poziomie a na leczenie mogli sobie pozwolić wszyscy ci, którzy po opłaceniu podatków nie mogą zafundować sobie lekarza prywatnego a czekanie na wizytę u specjalisty czy zabieg często kilku lat, nie uśmiecha im się w najmniejszym stopniu. A czy byłoby na to stać przeciętnego Polaka? Oczywiście że tak. To zbiurokratyzowanie sprawia, że ceny tych usług rosną. Po zlikwidowaniu NFZ-u, Ministerstwa Edukacji, kuratoriów i reszty urzędów nikomu do szczęścia niepotrzebnych człowiek nieokradany przez aparat państwa będzie mógł pozwolić sobie na wyedukowanie dzieci i w razie, nie daj Boże choroby udać się niezwłocznie do lekarza. Omijając kolejki, które są utrudnieniem generowanym przez państwo. Ostatnim problemem który poruszę są imigranci socjalni, którzy pod przykrywką wojny panującej w rejonach, z których tak naprawdę nie pochodzą uciekają do krajów zachodnich w celach uzyskania zasiłków socjalnych. Problem ten dotyczy tak naprawdę krajów bogatych, w których „czy się stoi, czy się leży-mnie zasiłek się należy”.Natomiast problem ten udowodnił stawianą przez nas tezę, iż III RP w najmniejszym stopniu nie jest państwem suwerennym, gdyż kiedy przywódcy państw sceptyczni wobec bożka multikulturalizmu nie byli skłonni imigrantów przyjmować, usłyszeli iż zostaną do tego zmuszeni siłą jeśli zajdzie taka potrzeba. Niemcy poprzez nierozważną politykę imigracyjną, mają dziś olbrzymi problem z napływem imigrantów. Trochę późno, ale Merkel ten problem dostrzegła i chcąc go uniknąć zdecydowała się podzielić imigrantów socjalnych na mniej zamożne kraje Unii, do których przedstawiciele obcej nam kultury bynajmniej nie chcą jechać. Partia KORWiN sprzeciwia się budowie w Polsce obozów koncentracyjnych dla uchodźców i przyjmowania jakichkolwiek darmozjadów, którzy nie przyjechali tu, by byt swój polepszyć ciężką i uczciwą pracą a jedynie dostawać pieniądze za leżenie brzuchem do góry. Dwudziestego piątego października, my, pragnący wolności i normalności pokażmy świniom przy korycie to, że muszą się z nami liczyć. Bo to właśnie my jesteśmy siłą. Siłą której nie uda im się stłamsić żadnymi metodami. Nie uda wam się to nigdy, bo my w to, co głosimy, w przeciwieństwie do was wierzymy. I nie zdradzimy swoich ideałów, bo nic nie ma wartości po przeliczeniu na judaszowe srebrniki.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)