Reklama

[AKTUALIZACJA] Przyjechał do Żychlina do pracy, teraz nie żyje...

Opublikowano:
Autor:

[AKTUALIZACJA] Przyjechał do Żychlina do pracy, teraz nie żyje... - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Wszystko działo się błyskawicznie. Zgłoszenie zaginięcia, służby postawione na równe nogi, pierwszy trop i... stwierdzenie zgonu. W pustostanie w okolicach Bedlna znaleziono ciało zaginionego mężczyzny, o czym pisaliśmy wczoraj. Kolejny dzień rzuca nowe światło na sprawę i wszystko wskazuje na to, że popełnił samobójstwo...

Do zdarzenia doszło w miniony poniedziałek, 26 lutego. Rodzina, zaniepokojona brakiem kontaktu z mężczyzną, zgłosiła zaginięcie na policję. Ci błyskawicznie przystąpili do przeczesywania terenu, na którym mógł się znajdować.

Zgłoszenie do dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Kutnie wpłynęło około godziny 10:25. Trwająca około godziny akcja poszukiwawcza znalazła swój finał w pobliskim pustostanie. Po wstępnych oględzinach stwierdzono zgon 25-letniego mężczyzny. Póki co nieznane są przyczyny jego śmierci. Nie wiadomo także, czy mogły przyczynić się do niej osoby trzecie. Okoliczności tajemniczej śmierci mężczyzny wyjaśnić ma prokuratorskie śledztwo.

- Decyzją prokuratora zwłoki są zabezpieczone i zostaną przewiezione do prosektorium celem wykonania sekcji - informuje st. asp. Edyta Machnik, oficer prasowy KPP Kutno.

Jak udało nam się dowiedzieć zmarły mężczyzna to Jarosław K. Nie był mieszkańcem Bedlna, ale tymczasowo mieszkał w Żychlinie. Przyjechał tu za pracą z innego województwa. Od kilku miesięcy pracował w jednym z pobliskich zakładów w Żychlinie. Wśród osób, które miały z nim styczność uchodził za spokojnego i raczej cichego człowieka.

- Zdarzyło mi się kilka razy z nim rozmawiać, raczej nie miał tu wielu znajomych, ale nikomu nie zawadzał - mówi nam pan Janusz, jeden z mieszkańców Żychlina.

Inne osoby, z którymi udało nam się porozmawiać na miejscu twierdzą, że najprawdopodobniej było to samobójstwo. Wśród osób, które miały z nim styczność krążą pogłoski, że cierpiał na depresję.

Przypadek ten nie jest odosobniony - rocznie w Polsce samobójstwo popełnia ponad 5 tys. osób - dwukrotnie więcej niż ginie w wypadkach samochodowych. Zawód miłosny, rozstanie, czy śmierć bliskiej osoby to powszechny powód targnięcia się na własne życie. W jaki sposób pomóc człowiekowi, dla którego życie traci sens?

Na to pytanie odpowiedziała psycholog Magdalena Pilarska-Witczak.

Samobójstwa są zjawiskiem tak samo obecnym w naszych życiach jak narkomania czy alkoholizm. Codziennie na całym świecie ponad 1000 osób umiera śmiercią samobójczą. Liczba zgonów w wyniku aktu samobójczego jest czasami kilkakrotnie większa, niż zgonów w wyniku wypadków drogowych.

Samobójstwa w Polsce to duży problem społeczny.W ubiegłym roku samobójstwa popełniło ponad 5 tys. osób – wynika z najnowszych statystyk przedstawionych przez Komendę Główną Policji. Polska pod tym względem zajmuje niechlubne trzecie miejsce w UE. Nie znamy jednak dokładnej skali tego zjawiska, ponieważ samych prób samobójczych jest znacznie więcej, a wiele z nich nie jest nigdzie zgłaszanych.

Zdecydowanie częściej na próby samobójcze decydują się mężczyźni, stanowią też zdecydowaną większość wśród samobójców (według danych na 5 405 osób, które targnęły się na swoje życie 4 638 to byli mężczyźni, 767 kobiety).Jeśli chodzi natomiast o grupy wiekowe, problem ten najczęściej dotyka ludzi młodych w wieku 25 - 29 lat i 30 - 34.

Zjawiska samobójstwa nie da się wytłumaczyć w sposób jednostronny. Nie istnieje bowiem tylko jeden czynnik decydujący o tym, że dana osoba podejmuje decyzje o odebraniu sobie życia. Jedną z ważnych kwestii, jest fakt, ze samobójstwo to nie problem, lecz symptom problemów (sytuacji i tendencji), których nie potrafimy odpowiednio rozpoznać i rozwiązać.

Podejmowaniu prób samobójczych przez ludzi sprzyjają następujące czynnki ryzyka:

zaburzenia psychiczne (głownie depresja), czynniki socjoekonomiczne: żałoba, osierocenie, brak poczucia bezpieczeństwa w rodzinie, frustracje związane ze szkołą, konflikt z najbliższymi osobami, problemy finansowe i prawne, izolacja społeczna, osamotnienie, bycie ofiarą przemocy, zawód miłosny, niemożność sprostania wymaganiom rodziny, niechciana ciąża, a także samobójstwo w najbliższej rodzinie, przyjaciela lub innej bliskiej osoby.

Samobójstwa nie są więc na ogół efektem impulsu, a zatem na każdym etapie od pośrednich myśli samobójczych do odebrania sobie życia można pomóc człowiekowi zmienić decyzję i spróbować przywrócić mu chęć życia.

Podjęcie próby samobójczej poprzedzają zazwyczaj myśli o śmierci (rozważania na temat bezsensu życia, marzenia o zachorowaniu na jakąś nieuleczalną chorobę, śmiertelnym wypadku itp.) oraz planowanie miejsca i czasu samobójstwa, rozważanie odpowiedniego sposobu i narzędzi, fantazjowanie na temat pogrzebu, reakcji otoczenia itp. Niepokojącym sygnałem może być również nagła, nieuzasadniona poprawa stanu psychicznego osoby, która do tej pory prezentowała nasilony smutek, lęk itp. Czuje się ona lepiej, ponieważ podjęła już decyzję, która w jej mniemaniu rozwiąże dotychczasowe problemy. Podjęcie decyzji kończy okres niepewności i strachu.

Sygnały, często nieświadome, lecz przekazywane przez osoby zamierzające popełnić samobójstwo powinny uwrażliwić osoby im bliskie, by zwrócili uwagę na to co dzieje się wokół potencjalnego samobójcy. W żadnym wypadku nie wolno osobom tym lekceważyć zagrożenia i uważać zgodnie za funkcjonującym mitem, że osoba, która mówi o samobójstwie na pewno go nie popełni. Nie powinno się bagatelizować żadnego z powyższych objawów lub sygnałów ostrzegawczych, tym bardziej jeśli mamy wątpliwości czy ktoś z naszych znajomych ma myśli lub skłonności samobójcze. Być może kogoś z nas samych niepokoją Twoje dziwne myśli i zachowania?

Kaażdy z nas może zapobiegać samobójstwom.

Pierwszym krokiem w zapobieganiu samobójstwom zawsze jest zyskanie zaufania i porozumienie. W trakcie trwania procesu samobójczego wzajemne porozumiewanie się między ludźmi o tendencjach samobójczych, a ich otoczeniem ma zasadnicze znaczenie. Osoby w bardzo złym stanie emocjonalnym lub w sytuacji zagrożenia samobójstwem często wykazują przesadną wrażliwość na sposób porozumiewania się innych. Ta nadwrażliwość ludzi o skłonnościach samobójczych jest widoczna zarówno w komunikacji werbalnej, jak i niewerbalnej. Język ciała odgrywa tu równie dużą rolę jak porozumiewanie się słowne. Nie powinno jednak nas zrażać to, że osoby w bardzo złym stanie emocjonalnym i/lub ze skłonnościami samobójczymi niechętnie z nami rozmawiają. Taka postawa unikania często bywa oznaką braku zaufania dla innych osób.

Osoby ze skłonnościami samobójczymi przejawiają również postawę w znacznym stopniu ambiwalentną odnośnie do tego, czy mają przyjąć czy też odrzucić proponowaną pomoc. Ambiwalencja ta ma wyraźny wpływ na zachowanie człowieka ze skłonnościami samobójczymi. Zachowanie może się szybko zmieniać od poszukiwania pomocy do jej odrzucenia i często bywa błędnie interpretowane przez innych ludzi. Należy zachęcać do tego, by osoba mówiłao swoich zmartwieniach i niepokojach. Tę strategię można realizować na wiele sposobów i na różnych poziomach.

Z ostatnio prowadzonych badań wynika, że osoby zagrożone samobójstwem mają trudności z porozumiewaniem się z innymi, zwłaszcza gdy doświadczają problemów interpersonalnych. Dlatego bardzo ważne jest by dzieci już we wczesnym wieku uczyć odpowiednich umiejętności.

Podczas rozmowy z niedoszłym samobójcą można zastosować następne wskazówki:

  1. Pokazać, że obchodzi nas ten problem i jest dla nas ważny.

  • Pozwol tej osobie mówić.

  • Postarać się by zrozumieć problemy, o których mówi.

  • Zapewnić wsparcia emocjonalnego.

  • Ocenienić rzeczywistość, tzn. na ile zamiary popełnienia samobójstwa są poważne (czy istnieje konkretny plan działania).

  • Mów tonem stanowczym, ale życzliwym.

  • Pytać wprost o myśli samobójcze.

  • Nie obiecywać dochowania tajemnicy, ponieważ to może kosztować życie ludzkie.

  • Skierować zagrożonego do odpowiednich osób lub instytucji po pomoc.

  • Be względu na stopień zagrożenia oraz jego subiektywną ocenę, warto zawsze mieć przy sobie adresy lub numery telefonów instytucji bądź osób mogących pomóc w razie niebezpieczeństwa.

    Osobie zagrożonej samobójstwem możemy pomóc szukając pomocy u psychologa, psychiatry, w telefonie zaufania, ośrodku interwencji kryzysowej, poradni psychologicznej (numery telefonów i adresy znajdziemy w lokalnej gazecie i książce telefonicznej). Również w sieci są miejsca, gdzie możemy uzyskać pomoc, np witryna samobojstwo.pl.

    Nie przechodźmy obojętnie wobec cierpienia drugiego człowieka. Być może właśnie Twoja uważność komuś pomoże?

    Udostępnij na:
    Facebook
    wróć na stronę główną

    ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

    e-mail
    hasło

    Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE