reklama

Drapieżnik z Ameryki zadomowił się w znanej atrakcji woj. łódzkiego. Eksperci apelują: nie podchodź i nie dokarmiaj

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Drapieżnik z Ameryki zadomowił się w znanej atrakcji woj. łódzkiego. Eksperci apelują: nie podchodź i nie dokarmiaj - Zdjęcie główne
Autor: archiwum KCI&canva | Opis: Inwazyjne drapieżniki w Polsce i województwie łódzkim. Pojawiły się w znanej atrakcji

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaJeszcze kilkadziesiąt lat temu w Polsce praktycznie go nie było. Dziś coraz częściej pojawia się w lasach, parkach i w pobliżu ludzi. Teraz te drapieżniki zauważono także w jednej z najbardziej znanych atrakcji województwa łódzkiego. Choć wyglądają niezwykle sympatycznie, eksperci przypominają, że to dzikie i inwazyjne zwierzę.
reklama

Szop pracz to ssak o długości od 40 do 70 cm i wadze od 3,5 do 9 kg. Łatwo go rozpoznać po puszystym szarym futrze i charakterystycznej czarnej "masce" wokół oczu.

Naturalnie występuje przede wszystkim w Ameryce Północnej, jednak od ponad wieku stopniowo rozprzestrzenia się po Europie.

- Na początku XX wieku na stałe zawitały w Europie – głównie w Niemczech, gdzie zostały częściowo umyślnie introdukowane, częściowo były uciekinierami z ferm futrzarskich. Od lat 50. XX wieku notuje się dzikie szopy w Polsce - czytamy na stronie Fundacji Szopowisko.

Jest ich coraz więcej

Pierwszą dziko żyjącą populację w Polsce potwierdzono w 1990 roku. Od tego czasu liczba tych zwierząt systematycznie rośnie.

Od roku 2005 szop znajduje się na liście zwierząt łownych. Początkowo z okresem polowań od 1 lipca do 31 marca, a od 2009 r. polowanie jest dozwolone przez cały rok.

reklama

Szopy zadomowiły się w Polsce, pojawiły się w atrakcji województwa łódzkiego (fot. canva)

- Od tego czasu pozyskanie łowieckie wzrosło z około 20 osobników w sezonie 2004/2005 do 990 osobników w sezonie 2016/2017 - informują badacze z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.

Choć nie ma dokładnych danych dotyczących liczebności szopów w Polsce, obserwacje wskazują, że ich populacja stale się powiększa. Zwierzęta były już widywane również w gminach centralnej Polski.

Szopy pojawiły się w Arkadii. Jest apel do odwiedzających

reklama

Tym razem szopy zadomowiły się w jednym z najbardziej malowniczych miejsc województwa łódzkiego – ogrodzie w Arkadii.

- W ogrodzie w Arkadii zauważono szopy pracze. Choć to niezwykle urocze i fotogeniczne stworzenie, pamiętajcie, że jest to dzikie zwierzę. Prosimy nie karmić i nie zbliżać się do szopa - poinformowała wczoraj dyrekcja Muzeum w Nieborowie i Arkadii, Oddział Muzeum Narodowego w Warszawie.

Zdjęcia i nagrania z udziałem szopów często wzbudzają zachwyt internautów. Specjaliści przypominają jednak, że nawet jeśli zwierzę wygląda na oswojone, należy zachować bezpieczny dystans.

Czy szopy są niebezpieczne dla ludzi?

Szopy pracze bywają przedstawiane jako groźne drapieżniki, ale eksperci podkreślają, że na co dzień unikają kontaktu z człowiekiem.

reklama

- Oczywiście szopy są drapieżnikami, podobnie jak większość naszych rodzimych gatunków. Przede wszystkim to jednak inteligentne zwierzęta, które przeważnie stronią od człowieka i przez większość czasu pozostają w swoich kryjówkach. Nie są agresywne, dopóki nie zapędzi się ich w tzw. ślepy róg i nie będą musiały się bronić - mówiła nam jakiś czas temu Andżelika Morawska prowadząca Dom Tymczasowy "Felkowy Stryszek".

Znacznie większym problemem niż samo zachowanie zwierzęcia mogą być choroby i pasożyty.

W Arkadii możemy podziwiać nie tylko piękne widoki, ale też spotkać szopa (fot. archiwum)

reklama

- Szopy pracze to gatunek obcy i gatunek inwazyjny, który z mocy prawa powinno się zwalczać. Może przenosić pasożyty, które do tej pory w Polsce nie występowały. Jeśli dojdzie do zakażenia, lekarze mogą nie wiedzieć, jak zareagować, żeby pomóc. Po drugie - wścieklizna. Każde dzikie zwierzę może być chore, ale na przykład w przypadku lisów wiemy, że przyjmują rozrzucane szczepionki i wytwarzają przeciwciała. Nie wiemy za to, jak reagują na nie szopy - wyjaśnia Marek Zaborowski z PZŁ.

Zagrożenie przede wszystkim dla ptaków

Eksperci zwracają uwagę, że obecność szopów może być szczególnie niebezpieczna dla ptaków gniazdujących na drzewach. Zwierzęta bez problemu wspinają się po pniach i wyjadają jaja z gniazd.

Jednocześnie podobne zachowania obserwuje się również u innych drapieżników żyjących w Polsce.

- Mimo wszystko w podobny sposób zachowują się głodne, dzikożyjące koty. One też potrafią wspiąć się do gniazda i zabić matkę, która wysiaduje jajka. Wielokrotnie obserwowaliśmy takie zachowania - podkreśla Andżelika Morawska.

Jeśli podczas spaceru spotkamy szopa pracza, najlepiej zachować spokój, nie próbować go dotykać ani dokarmiać. Zwierzę w większości przypadków samo oddali się w bezpieczne miejsce.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo