Posłanka podjęła interwencję
Przypomnijmy – jakiś czas temu biuro poselskie kutnowskiej posłanki Pauliny Matysiak poinformowało, że zaprezentowana niedawno „Polityka Rozwoju Mobilności Rowerowej w Województwie Łódzkim” wywołała duże poruszenie wśród środowisk związanych z koleją wąskotorową.
- W dokumencie pojawiają się bowiem zapisy wskazujące przebieg planowanych tras rowerowych w tzw. „śladzie byłej kolei wąskotorowej”. Problem w tym, że – jak podkreślają zarządcy infrastruktury – w wielu przypadkach nie są to linie zlikwidowane, lecz nadal istniejące, a nawet czynne – opisywało biuro poselskie Pauliny Matysiak.
Jak dodano, dotyczy to m.in. Kolei Wąskotorowej Rogów-Rawa-Biała, zarządzanej od ponad 25 lat przez Fundację Polskich Kolei Wąskotorowych, a także Krośniewickiej Kolei Dojazdowej.
Według Pauliny Matysiak, zaniepokojenie budzi fakt, że podmioty faktycznie zarządzające infrastrukturą kolejową nie zostały włączone w prace nad dokumentem. Z jej relacji wynika, że nie zaproszono ich do konsultacji ani nie poproszono o opinie, mimo że planowane inwestycje dotyczą bezpośrednio użytkowanej przez nich infrastruktury.
- To poważne naruszenie rzetelności procesu planistycznego i brak poszanowania dziedzictwa transportowego, oraz kulturowego województwa łódzkiego – podkreślała posłanka Paulina Matysiak.
W interwencji wskazano również na obawy, że wdrażanie dokumentu w obecnym kształcie może w praktyce prowadzić do likwidacji kolei wąskotorowych, choćby poprzez administracyjne „wygaszenie” ich funkcji i przeznaczenie terenów pod inne cele.
- Byłoby to zaprzepaszczenie ogromnego potencjału historycznego, turystycznego i transportowego. Władze województwa nie powinny popełniać tak poważnego błędu - zaznaczała posłanka.
"Będę dalej pilnować tej sprawy"
Teraz posłanka informuje o odpowiedzi na te obawy, których udzielił Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego. Jak podkreśliła, temat wzbudził spore emocje, bo w projekcie „Polityki Rozwoju Mobilności Rowerowej w Województwie Łódzkim” pojawiły się zapisy o prowadzeniu tras rowerowych w korytarzach „byłych kolei wąskotorowych”.
- Problem w tym, że w wielu miejscach nie są to wcale „byłe” linie, tylko realna infrastruktura, która nadal istnieje i może mieć znaczenie turystyczne lub transportowe. W odpowiedzi na moją interwencję urząd marszałkowski przekonuje teraz, że dokument ma charakter koncepcyjny, a wskazane przebiegi tras to tylko korytarze planistyczne – mówi Paulina Matysiak.
A więc: to jeszcze nie jest ostateczny plan, a szczegółowe rozwiązania będą dopiero ustalane i konsultowane.
- Można więc powiedzieć, że najpierw w dokumencie pojawia się zapis o trasie rowerowej w śladzie kolejki wąskotorowej, a kiedy pojawiają się pytania i wątpliwości - słyszymy, że to tylko wstępna koncepcja i nic nie jest przesądzone. Dobrze, że padają deklaracje o konsultacjach i o zachowaniu dziedzictwa kolei wąskotorowych, ale takie rozmowy powinny odbywać się zanim podobne zapisy trafią do oficjalnych dokumentów – zauważa Paulina Matysiak.
Posłanka zaznacza, że rozwój infrastruktury rowerowej jest potrzebny i warto go wspierać. Nie może się jednak odbywać kosztem dziedzictwa transportowego regionu.
- Dlatego będę dalej pilnować tej sprawy i sprawdzać, czy deklaracje z odpowiedzi urzędu rzeczywiście przełożą się na konkretne działania. Łódzka kolej wąskotorowa to skarb, który trzeba chronić – dodaje posłanka.
Komentarze (0)