Reklama

Reklama

Dziewczyna zasłabła na ulicy. „Pomógł przypadkowy mężczyzna. To bohater!”

Opublikowano: wt, 4 gru 2018 08:57
Autor:

Dziewczyna zasłabła na ulicy. „Pomógł przypadkowy mężczyzna. To bohater!” - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia To zajście, z relacji świadków, wyglądało dramatycznie. 16-letnia dziewczyna straciła przytomność na ulicy, potem miała dostać ataku padaczki. Na szczęście w pobliżu znalazła się przypadkowa osoba, która bez chwili zawahania ruszyła z pomocą, a także wykwalifikowany personel medyczny pobliskiej przychodni. Postawa tych ludzi powinna być dla nas wszystkich wzorem do naśladowania.

Reklama

Do całego zajścia doszło w czwartek, 28 listopada w okolicach południa. Wszystko relacjonuje jeden z naszych Czytelników. Dziewczyna miała stracić przytomność na ul. Grunwaldzkiej, niedaleko przychodni. Miała ogromne szczęście, że w pobliżu znalazła się przypadkowa osoba, która nie potrafiła przejść obojętnie obok tej sytuacji.

- Przy przychodni na Grunwaldzkiej (przejście dla pieszych) zasłabła dziewczyna w wieku ok. 16 lat. Najpierw straciła przytomność, potem dostała ataku padaczki. Pierwszy, który udzielił jej pierwszej pomocy i opanował sytuację ratując dziewczynie życie aż do przyjazdu pogotowia był przedstawiciel z firmy Hortex. Gratulacje dla chłopaka! - czytamy w wiadomości otrzymanej na naszego maila.

Zapytaliśmy firmę Hortex, czy jej pracownik faktycznie ruszył z pomocą. Rzecznik prasowy potwierdza doniesienia naszego Czytelnika.

- Po otrzymaniu wiadomości z Państwa redakcji sprawdziliśmy informację odnośnie udziału pracownika Hortex w zdarzeniu w Kutnie. Pomocy udzielił Dawid Kujawski z działu sprzedaży. Chcielibyśmy serdecznie podziękować Dawidowi za bohaterską postawę, zachowanie zimnej krwi i okazaną pomoc. Jesteśmy dumni, że mamy takich pracowników – informuje Beata Łosiak, rzecznik prasowy Hortex.

Osoby znajdujące się w pobliżu natychmiast powiadomiły o wszystkim personel przychodni. Pracownicy Niepublicznego Zakładu Opieki Zdrowotnej "MEDYK" przy Grunwaldzkiej potwierdzają, że po otrzymaniu informacji ruszyli na pomoc, a dziewczyna znajdowała się pod ich opieką do czasu przyjazdu Zespołu Ratownictwa Medycznego.

Mówią także, że karetka przyjechała niemal błyskawicznie. Nieoficjalnie dowiadujemy się także, że 16-latce na szczęście nie stało się nic poważnego.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (23)
  • 3 lata temu | ocena +1 / -1

    H

    Darmowa reklama firmy Hortex.

  • 3 lata temu | ocena +2 / -2

    anna

    Debil Rysiu napisał komentarz adekwatny do swojej inteligencji mocno niedorobionej jak on sam

  • 3 lata temu | ocena +3 / -3

    Obserwator.

    Brawo dla chłopaka.

  • 3 lata temu | ocena +1 / -1

    Mieszkaniec

    Ona była po dopalaczach

  • 3 lata temu | ocena +7 / -7

    Barbara

    Było dokładnie tak jak napisała Iza! Szłam naprzeciw i wszystko widziałam. Jak ta dziewczyna zasłabła i upadła to przejeżdżała "L-ka" p. Kaszyńskiego. On zawrócił, podjechał i zastawił swoim samochodem przejście żeby nikt jej nie najechał. Później ukląkł i sprawdzał czy dziewczyna oddycha. Dopiero po chwili podjechał ten Hortex i razem tą dziewczyną się zajmowali. Aha, jak dziewczyna po dłuższej chwili dostała padaczki to jakaś starsza pani tam stojąca chciała jej pomiędzy zęby włożyć długopis! Pan instruktor na to nie pozwolił, bo dziewczyna by ten długopis pogryzła i jeszcze większą krzywdę by sobie zrobiła. A obsługa przychodni przyszła po jakimś czasie dopiero i nie kwapiła sie za bardzo do pomocy...

    • 3 lata temu | ocena +3 / -3

      Świadek

      Też wszystko widziałem i Pan instruktor nie umiał udzielić pierwszej pomocy! Dziewczyna leżała na plecach! Chłopak ja ułożył i nadzorował cały proces. Nakrył dziewczynę swoją kurtką i pokierował jedną dziewczynę co ma powiedzieć gdy dzwoniła po Karetkę więc zastanów się kto tam pomagał a kto udzielał pierwszej pomocy. Dodam, że Pan instruktor się zawinął z miejsca zdarzenia w trakcie.

  • 3 lata temu | ocena +0 / -0

    Rysiu

    Dobrze że z hortexu a nie z durexu haha

  • 3 lata temu | ocena +1 / -1

    Staszek

    Najpierw ją " posuną " tak na śpiocha :-) a dopiero później zadzwonił po karetkę :-)

  • 3 lata temu | ocena +8 / -8

    Firdek

    o zgrozo, szlachetny czyn? bohater? nieee, to psi obowiązek każdego człowieka

  • 3 lata temu | ocena +8 / -8

    a

    W dzisiejszych czasach każdy kto pomaga innym w potrzebie oczywiście nie oczekując nic w zamian nazywany jest bohaterem.

  • 3 lata temu | ocena +9 / -9

    sasass

    co trzeba zrobić w takiej sytuacji? może radakcja napisze na wszelki wypadek?

  • 3 lata temu | ocena +3 / -3

    olaf

    Źe tu jeszcze się nie wypowiedział niejaki Rysiu debil nad debile

  • 3 lata temu | ocena +14 / -14

    To nie krytyka postawy tylko fakt

    Ale czasów dożyłem...to co kiedyś było normalnością dziś nazywane jest bohaterstwem.

  • 3 lata temu | ocena +13 / -13

    Leon

    Brawo dla chłopca.

  • 3 lata temu | ocena +13 / -13

    Władysław

    Nieść innym pomoc, to postawa godna pochwały. Jednakże opisana tu postawa nie jest żadną miarą bohaterską. Dezawuujecie znaczenie słowa bohater. Bohaterem byłby gdyby naraził ratując inną osobę swoje życie lub zdrowie na szwank. Żałosne to, i ja mam poczucie nawet próby manipulacji tytułem, tylko po to aby uzyskać kilka kliknięć więcej. W zamian za to tracicie wiarygodność i szacunek czytelników.

    • 3 lata temu | ocena +4 / -4

      nieznośna lekkość bytu

      Nikt niczego nie dezawuuje. Słowo bohater ma kilka znaczeń i jedno z tych znaczeń to ofiarność i bezinteresowna pomoc wobec innego człowieka / Wikipedia /. Nie trzeba narażać zdrowia czy życia by zasłużyć na miano bohatera. Twój pogląd na to słowo jest anachroniczny i oparty zapewne na martylologicznym etosie Polaka, który dzielnie ginie w niezliczonych zrywach i powstaniach narodowych. Pogląd dobry jak każdy inny ale nie jedyny. Na szczęście.

  • 3 lata temu | ocena +4 / -4

    Hmm..

    Wielki szacunek za szlachetny czyn, ale czy godny artykułu w mediach??

  • 3 lata temu | ocena +13 / -13

    Eh....

    "Dziewczyna miała stracić przytomność na ul. Grunwaldzkiej" - skąd redaktor wie gdzie miała stracić przytomność, może na Batorego, a straciła na Grunwaldzkiej ? Nie prościej napisać, że straciła przytomność na Grunwaldzkiej. A potem "miała dostać ataku ..." , a może nie miała ? nie planowała tego przecież tylko dostała.

  • 3 lata temu | ocena +1 / -1

    nowociasny

    Widać cóś na fejsie?

  • 3 lata temu | ocena +8 / -8

    Hw

    Poziom redaktorzyn sięgnął dna... Tytuł w celu przyciągniecia uwagi....

  • 3 lata temu | ocena +13 / -13

    iza

    Jeśli już to 'bohaterów" było dwóch- pan instruktor nauki jazdy Kaszyński też się zatrzymał i pomagał.

  • 3 lata temu | ocena +19 / -19

    anty-debil

    Co za debil wymyślił taki tytuł? Bohater czyli pomnik mu sie należy? Bohaterem jest ktoś, koto ratuje innych z narażeniem własnego życia. Szacunek za udzielenie pomocy napewno sie należy, ale nie miano bohatera....

    • 3 lata temu | ocena +8 / -8

      Ja

      I ten Hortex w tle... Fajnie że chłopak pomógł, ale bez przesady.