Eksperci apelują: pamiętajmy także o dzikich zwierzętach
Podczas fal upałów właściciele psów i kotów doskonale wiedzą, że ich pupile powinny mieć stały dostęp do świeżej wody oraz możliwość schronienia się w cieniu. Coraz częściej mówi się jednak o tym, że pomocy mogą potrzebować także dzikie zwierzęta.
W mediach społecznościowych pojawia się wiele nagrań przedstawiających wyczerpane ptaki, które z powodu odwodnienia i przegrzania nie są w stanie odlecieć. Specjaliści podkreślają jednak, że zanim podejmiemy jakiekolwiek działania, warto zachować spokój i ocenić sytuację.
Szczególną uwagę w tym okresie warto zwrócić na okolice bocianich gniazd. Podczas długotrwałych upałów i niedoboru pożywienia zdarza się, że dorosłe bociany wyrzucają z gniazda najsłabsze pisklęta. To naturalny mechanizm zwiększający szanse przeżycia pozostałego potomstwa.
O komentarz poprosiliśmy Artura Paula ze Stowarzyszenia „Pomagam Bocianom” – Ośrodka Rehabilitacji Dzikich Zwierząt.
– W czasie rekordowych upałów warto zwracać szczególną uwagę na zachowanie dzikich zwierząt. Jeśli zauważymy ptaka lub inne dzikie zwierzę, które jest wyraźnie osłabione, nie ucieka, ma trudności z poruszaniem się lub oddychaniem, nie przechodźmy obok obojętnie. Takie objawy mogą świadczyć o odwodnieniu, przegrzaniu lub urazie i wymagają konsultacji ze specjalistami. Najlepiej jak najszybciej skontaktować się z najbliższym ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt lub odpowiednimi służbami i postępować zgodnie z ich wskazówkami – podkreśla Artur Paul.
Ekspert zaznacza, że równie ważna jest profilaktyka. W ogrodzie, na działce czy balkonie można wystawić płytkie naczynie z czystą wodą. Należy jednak pamiętać o jej regularnej wymianie oraz utrzymaniu pojemnika w czystości.
– Nie należy próbować na siłę poić ani karmić dzikich zwierząt, ani zabierać ich z naturalnego środowiska bez wyraźnej potrzeby. Wiele młodych ptaków, które wydają się samotne, w rzeczywistości znajduje się pod opieką rodziców – wyjaśnia.
Jak dodaje, najważniejsze są rozsądek i uważna obserwacja.
– Naszym zadaniem jest pomóc wtedy, gdy zwierzę rzeczywiście tego potrzebuje, a jednocześnie nie narażać go na dodatkowy stres. W razie wątpliwości zawsze warto skonsultować się z fachowcami, którzy ocenią sytuację i podpowiedzą właściwe postępowanie – mówi.
Przedstawiciel Stowarzyszenia „Pomagam Bocianom” przypomina, że w razie znalezienia rannego lub osłabionego zwierzęcia można skontaktować się z ośrodkiem rehabilitacji. Numer telefonu dostępny jest na stronie internetowej oraz profilu organizacji w mediach społecznościowych. Pan Artur podkreśla, że każdy przypadek jest inny.
Podczas upałów nawet drobny gest, taki jak wystawienie miski z wodą czy szybkie zgłoszenie osłabionego zwierzęcia odpowiednim służbom, może pomóc uratować życie. Najważniejsze jest jednak, aby pomagać odpowiedzialnie.
Komentarze (0)