Reklama

Gigantyczna inwestycja i gigantyczne protesty. Dzieje się pod Kutnem

Opublikowano:
Autor:

Gigantyczna inwestycja i gigantyczne protesty. Dzieje się pod Kutnem - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Napięta, pełna niepewności sytuacja. Tak można opisać spór na linii mieszkańcy - władze gminy - inwestor. Chodzi o plany wybudowania dużych kurników w bezpośrednim sąsiedztwie domów mieszkalnych i gospodarstw rolnych.

Sprawa ciągnie się od 2016 roku. Wówczas inwestor poprosił władze gminy Oporów o zgodę na wybudowanie kurników w miejscowości Jastrzębia i Żabików (gm. Żychlin).

Planowana inwestycja to „budowa dwóch budynków inwentarskich – kurników wraz z infrastrukturą towarzyszącą, silosami na pasze, zbiornikami na ścieki sanitarno-bytowe oraz zbiornikami na gaz płynny propan-butan”. W jej skład miałyby wchodzić:

  • Dwa kurniki, każdy z nich przeznaczony do chowu 61 tys. sztuk kurcząt brojlerów. Ich powierzchnia ma wynieść ok. 3,6 tys. metrów kwadratowych.
  • Wybudowanie sześciu silosów na paszę, każdy z nich ma mieć maks. 8 metrów wysokości i mieścić do 24 ton.
  • Posadowienie czterech zbiorników na gaz płynny propan-butan
  • Budowa podziemnego, szczelnego i bezodpływowego zbiornika żelbetonowego na ścieni sanitarno-bytowe
  • Budowa placów utwardzonych i dróg dojazdowych o łącznej pow. ok. 3.5 tys. metrów kwadratowych.

Kurniki będą znajdowały się na sąsiednich działkach, które znajdują się na terenach gmin Oporów i Żychlin. Większa część inwestycji dotyczy jednak gminy Oporów, więc decyzję o warunkach zabudowy wydaje wójt tejże gminy, w porozumieniu z burmistrzem Żychlina. Kopię takiej decyzji, z dnia 5 grudnia ubiegłego roku, otrzymaliśmy od okolicznych mieszkańców. Otrzymaliśmy także kopię decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach. Co ciekawego można w nich przeczytać?

Znajduje się tam zapis m.in. o wymaganiach dotyczących ochrony interesów osób trzecich. Wśród nich znajdują się m.in.: zapisy o tym, że inwestycja nie może powodować uciążliwości związanych z hałasem, wibracjami czy zakłóceniami elektrycznymi. Co oczywiste, planowana inwestycja w gminie Oporów nie może także zanieczyszczać środowiska.

Gmina Oporów musiała przeprowadzić konsultacje społeczne. W ich ramach do organu wpłynęło wiele pism, w których miejscowi sprzeciwiają się budowie w ich okolicy kurników.

Wielu okolicznych mieszkańców, w tym kilku, którzy zgłosili się do naszej redakcji, obawia się uciążliwości związanych z sąsiedztwem kurników. Chodzi o hałas, smród i zanieczyszczenia.

- To nie wszystko. Kurniki będą znajdowały się kilka metrów od mojej posesji, a to na pewno zaniży wartość nieruchomości – mówi nam jeden z mieszkańców wsi Jastrzębia (dane osobowe do wiadomości redakcji)

Oprócz tego mieszkańcy wskazują np. zaburzenie równowagi przyrodniczej, naruszenie prywatności na sąsiedniej działce oraz brak wskazania miejsca ogrodzenia inwestycji wraz z bramani wjazdowymi i wyjazdowymi. Mówią także o tym, że tak duża inwestycja powinna być znacznie oddalona od zabudowań mieszkalnych.

Początkowo gmina Oporów nie zgodziła się na realizację tego przedsięwzięcia, mimo pozytywnych opinii ze strony Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska i kutnowskiego sanepidu. Władze gminy swoje stanowisko argumentowały tym, że okoliczni mieszkańcy podnoszą uzasadnione obawy i zaniepokojenie w związku z możliwym sąsiedztwem kurników.

Ta decyzja gminy Oporów spotkała się ze sprzeciwem inwestora, który zaskarżył ją do Samorządowego Kolegium Odwoławczego w Skierniewicach. Ten organ z kolei przyznał mu rację, a sprawa wróciła do gminy do ponownego rozpatrzenia.

- Po ponownej analizie, w porozumieniu z burmistrzem Żychlina, została wydana decyzja o środowiskowych uwarunkowaniach (wydaje się ją przed wydaniem decyzji o warunkach zabudowy – przyp. red) określająca te uwarunkowania, a więc określająca, pod jakimi uwarunkowaniami środowiskowymi ta inwestycja może powstać. Decyzja ta również została zaskarżona do SKO (tym razem przez mieszkańców - dop. red.) i w tym wypadku Kolegium decyzję utrzymało w mocy, następnie decyzja SKO została zaskarżona do Sądu Administracyjnego w Łodzi (znów przez mieszkańców - dop. red.), który wydaną decyzję utrzymał w mocy – informuje nas Robert Pawlikowski, wójt gminy Oporów.

Wynika z tego, że kurniki mogą powstać, a gmina nie ma wyjścia, jak zgodzić się na inwestycję.

- Sąd twierdzi, że sam sprzeciw społeczeństwa nie może stanowić podstawy odmowy zgody na realizację inwestycji, czy też ustalenia warunków zabudowy – dodaje wójt.

Oprócz tego w urzędowych pismach czytamy, że w procesie technologicznym należy stosować specjalne preparaty dodawane do pokarmu lub wody i obornika. Mają one ograniczyć odór i stężenie siarkowodoru i amoniaku. Czytamy także, że obornik nie będzie przetrzymywany na terenie fermy, lecz będzie usuwany z kurników i wywożony.

Czy obawy mieszkańców gminy Oporów są uzasadnione? Będziemy to monitorować.

fot. poglądowe, internet

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE