reklama

„Jeśli nie empatia, to prawo”. Weterynarz z Kutna o zakazie trzymania zwierząt na uwięzi

Opublikowano:
Autor:

„Jeśli nie empatia, to prawo”. Weterynarz z Kutna o zakazie trzymania zwierząt na uwięzi - Zdjęcie główne
Autor: pixabay | Opis: Historyczna zmiana dla zwierząt

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaSejm uchwalił ustawę, która wprowadza zakaz trzymania na uwięzi nie tylko psów, ale również kotów. Nowe przepisy mają poprawić dobrostan zwierząt i wyeliminować praktyki, które od lat budziły sprzeciw obrońców praw zwierząt. O komentarz poprosiliśmy kutnowską lekarz weterynarii Martę Domalewską, która nie kryje radości z przyjętych zmian.
reklama

Przełomowy moment

To jedna z najważniejszych zmian w przepisach dotyczących ochrony zwierząt od wielu lat. W minionym tygodniu Sejm uchwalił ustawę wprowadzającą zakaz trzymania na uwięzi psów i kotów. Za przyjęciem nowych regulacji głosowało 381 posłów, przeciw było 28, a pięciu wstrzymało się od głosu.

Nowe przepisy nie oznaczają całkowitego zakazu utrzymywania psów w kojcach, jednak właściciele będą musieli spełnić szereg wymagań mających zapewnić zwierzętom odpowiednie warunki życia.

Zgodnie z ustawą kojec będzie musiał mieć powierzchnię pozwalającą psu na swobodne poruszanie się i realizację naturalnych potrzeb. Konstrukcja ma być trwała i stabilna, a co najmniej dwa boki powinny posiadać prześwity zapewniające dostęp światła oraz swobodny przepływ powietrza.

reklama

Właściciele będą również zobowiązani do zapewnienia psom codziennego ruchu poza kojcem. Zakres aktywności ma być dostosowany do wieku, stanu zdrowia oraz potrzeb behawioralnych zwierzęcia.

Ustawa przewiduje także obowiązek zapewnienia odpowiedniej budy psom przebywającym w kojcach, nieogrzewanych pomieszczeniach lub na otwartej przestrzeni. Schronienie ma być wykonane z drewna lub materiałów drewnopochodnych o właściwościach izolacyjnych, chroniących przed niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi.

Szczegółowe wymagania dotyczące minimalnej powierzchni kojców określi w rozporządzeniu minister rolnictwa po zasięgnięciu opinii Głównego Lekarza Weterynarii. Pod uwagę mają zostać wzięte m.in. wielkość psa, liczba zwierząt przebywających w kojcu oraz szczególne potrzeby suk ze szczeniętami.

reklama

Ustawa przewiduje także wyjątki od zakazu trzymania zwierząt na uwięzi. Dotyczą one m.in. transportu, udziału w wystawach, zabiegów weterynaryjnych czy krótkotrwałych sytuacji poza miejscem stałego pobytu zwierzęcia. Przepisy nie obejmą również psów wykorzystywanych do celów specjalnych.

Przepisy o trzymaniu psów na uwięzi i o kojcach nie dotyczą psów wykorzystywanych do celów specjalnych. Psy utrzymywane w schronisku dla zwierząt nie będą podlegały przepisom regulującym wielkość kojców. W trakcie prac sejmowych dodano do tego również psy utrzymywane w celach hodowlanych w niektórych zakładach.

Przyjęte zmiany z zadowoleniem przyjęła kutnowska lekarka weterynarii Marta Domalewska, prowadząca przychodnię weterynaryjną Król Lew oraz zaangażowana w inicjatywę Kutno ma Kota.

reklama

– Czujemy przede wszystkim ulgę i ogromną radość. Trudno to wyrazić słowami. Absolutnie przełomowy moment! Mamy poczucie, że kończy się epoka przyzwolenia na instrumentalne traktowanie zwierząt, gdzie pies to tani alarm w obejściu i „zlew” na odpadki z obiadu – mówi Marta Domalewska.

Jak podkreśla weterynarz, dla wielu osób pojęcie dobrostanu zwierząt nadal pozostaje czymś abstrakcyjnym.

– To, że zwierzęta potrzebują czegoś więcej niż miska i buda, i że mają także potrzeby psychiczne, społeczne i gatunkowe -również jest niezrozumiałe albo lekceważone. Liczymy, że ta nowelizacja uderzy w świadomość właśnie tej części społeczeństwa. Że może ten sąsiad co ma przywiązanego do nieocieplonej budy psa, zacznie powoli rozumieć, że to istota czująca i tak zacznie go traktować. – dodaje.

reklama

Jednak równie ważne będzie skuteczne egzekwowanie nowych przepisów.

– W przypadku jawnych zaniedbań powinno działać to w ten sposób, że ludzie nie obawiają się zgłaszać takiej sprawy na policję, a policja po otrzymaniu zawiadomienia traktuje je poważnie i podejmuje działania. W przypadkach, gdzie nie jest to oczywiste i podejrzewają że dochodzi do zaniedbań lub znęcania się, można zwrócić się o pomoc do organizacji prozwierzęcych. Każdy przypadek jest inny i wymaga innego rozwiązania – podkreśla.

Ustawa jest przełomowa, bo nie tylko zwraca uwagę na potrzeby zwierząt, ale też nakazuje zapewnić im godne warunki do życia.

-  To jest nasze marzenie, żeby w ludziach obudziła się świadomość i rozwinęła empatia. A jak ktoś nie ma empatii i nie będzie miał – to trudno, niech przynajmniej prawo nakaże mu właściwe traktowanie zwierząt. Czekamy na rozporządzenie GLW, który uszczegółowi wymagania z tej ustawy – mówi Marta Domalewska.

Nowe przepisy nie zaczną obowiązywać od razu. Ustawa ma wejść w życie po upływie 12 miesięcy od dnia jej ogłoszenia. Ten czas ma pozwolić właścicielom zwierząt na dostosowanie warunków ich utrzymywania do nowych wymogów.

Dla wielu organizacji zajmujących się ochroną zwierząt to jednak długo wyczekiwana zmiana, która może znacząco poprawić los tysięcy psów i kotów w całej Polsce.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo