Coraz większy problem?
Temat butelkomatów w Kutnie od miesięcy budzi sporo emocji. Choć idea systemu kaucyjnego miała promować ekologię i ułatwić odzyskiwanie opakowań, rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej.
Mieszkańcy regularnie skarżą się na przepełnione urządzenia, awarie oraz problemy z oddawaniem butelek. Szczególnie uciążliwe bywają niedziele niehandlowe, gdy wiele butelkomatów pozostaje niedostępnych, ponieważ znajdują się wewnątrz sklepów. W dni handlowe z kolei część urządzeń po prostu nie działa lub odmawia przyjmowania opakowań.
Teraz kutnian czeka dodatkowe utrudnienie. Rozpoczął się remont Biedronki przy ulicy Mickiewicza, a wraz z nim wyłączony został również znajdujący się tam butelkomat.
Jak informuje sieć, sklep pozostanie zamknięty od 18 maja do 24 czerwca. Przez cały ten okres mieszkańcy nie będą mogli korzystać także z punktu zwrotu opakowań.
Biedronka zachęca klientów do robienia zakupów w innych marketach sieci, między innymi przy ulicy Łęczyckiej oraz Chodkiewicza. Problem w tym, że dla wielu mieszkańców butelkomat na Mickiewicza był najbliższym i najwygodniejszym punktem zwrotu.
Teraz część osób będzie musiała jeździć znacznie dalej, aby oddać opakowania i odzyskać kaucję. Możliwe są także większe kolejki i częstsze przepełnienia pozostałych urządzeń w mieście, ponieważ ruch rozłoży się na mniejszą liczbę dostępnych punktów.
W praktyce oznacza to, że problem, który już wcześniej irytował mieszkańców, może stać się jeszcze bardziej odczuwalny.
Dla części mieszkańców oddanie kilku worków butelek oznacza dziś nie szybki recykling, ale kolejne próby znalezienia działającego butelkomatu.
Komentarze (0)