Reklama

Reklama

Konferencja Pini Polonia: "Chcemy oczyścić nasze dobre imię"

Opublikowano: śr, 21 gru 2016 14:53
Autor:

Konferencja Pini Polonia: "Chcemy oczyścić nasze dobre imię" - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Dziś w Warszawie spółka Pini Polonia zorganizowała specjalną konferencję prasową, w trakcie której dyrekcja i zarząd odnosili się do ostatnich wydarzeń związanych z ubojnią. Tym samym odrzucają zarzuty śledczych i dementują doniesienia medialne o nieprawidłowościach w funkcjonowaniu spółki. Na pytania dziennikarzy odpowiadał Włoch, prezes zarządu Pini Polonia, Halina Osińska, dyrektor generalny oraz Krzysztof Bąk z firmy Meat Pros, kontrahenta kutnowskiej ubojni.

Reklama

Na wstępie Włoch, któremu Prokuratura Regionalna w Łodzi stawia zarzuty prania brudnych pieniędzy, kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i oszustw podatkowych podkreślił, że cała sytuacja mocno go dotyka i szkaluje jego dobre imię

- Nie mogę zrozumieć tego zamieszania. Wiele otrzymałem i sam wiele dałem stronie polskiej, płacę wysokie podatki i nigdy nie uchylałem się od tego obowiązku. W tym roku zapłacimy 17 mln zł podatków – mówi prezes zarządu.

Spółka odrzuca zarzuty o rzekomym zatrudnieniu bez ważnych umów o pracę. Podkreśla przy tym, że nie ingeruje w to, kogo i na jakich warunkach zatrudniają jej podwykonawcy. Włoch mówił, w ślad za swoim wcześniejszym oświadczeniem, iż Pini Polonia nie korzystała z usług firm powiązanych z bezpośrednimi poddostawcami Pini Polonia, o których mowa jest w publicznych stanowiskach organów ścigania. Spółka nie miała z nimi żadnych relacji ani nie posiadała żadnej wiedzy o ich działaniach.

- Model produkcji oparty na zatrudnianiu firm zewnętrznych wyspecjalizowanych w uboju, rozbiorze i pakowaniu mięsa jest standardowym procesem stosowanym przez firmy z branży mięsnej, zarówno w Polsce, jak i na całym świecie – powiedział Prezes firmy Meat – Pros Krzysztof Bąk, który rozpoczął współpracę z Pini Polonia w zakresie uboju oraz rozbioru na początku grudnia czyli w momencie zerwania przez Pini Polonia współpracy z dotychczasowymi podwykonawcami.

Halina Osińska, dyrektor generalny Pini Polonia dodała, że wszystkie dokumenty, w tym faktury, są skrupulatnie archiwizowane i regularnie kontrolowane przez odpowiednie organy.

- Zarzut o wyłudzanie podatku VAT jest całkowicie bezpodstawny. Regularnie płacimy wszystkie podatki, czego dowodem jest nasze archiwum poddawane częstym audytom – mówiła Halina Osińska.

Żadna z kontroli, w tym Państwowej Inspekcji Pracy, nie wykazała jak dotąd żadnych nieprawidłowości. Twierdzi też, że obcokrajowcy pracujący na terenie zakładu to pracownicy podwykonawców, a Pini Polonia nie zatrudnia nikogo spoza Polski.

Zarząd Pini Polonia deklaruje, że dysponuje dokumentami, także raportami po kontrolach i audytach, które mają udowodnić prawidłowe funkcjonowanie spółki.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)