Skargi, kontrole i łamanie przepisów
Kontrole prowadzone były od początku stycznia do początku marca. Jak czytamy w oficjalnym dokumencie PIP, do 23 marca Okręgowe Inspektoraty Pracy rozliczyły 172 kontrole, w przypadku 90 z nich wydane zostały środki prawne w postaci 381 decyzji nakazowych, w tym 313 decyzji ustnych, które wykonane zostały jeszcze w czasie trwania kontroli.
Aż 50 decyzji dotyczyło zbyt niskiej temperatury w pomieszczeniach pracy, pięć decyzji niezabezpieczenia stanowisk kasowych przed napływem chłodnego powietrza z zewnątrz, w czterech przypadkach dopatrzono się nieprawidłowości przy zapewnieniu ogrzewania w pomieszczeniach higieniczno-sanitarnych, kolejne cztery dotyczyły zapewnienia pracownikom środków ochrony indywidualnej chroniących przed zimnem.
- Do pracodawcy skierowano sześć wniosków profilaktycznych dotyczących konieczności zabezpieczenia stanowisk pracy przed napływem chłodnego powietrza z zewnątrz — informuje Marcin Stanecki, Główny Inspektor Pracy.
Wszystko to miało miejsce w sklepach Dino. Walkę z praktykami stosowanymi przez polskiego giganta od miesięcy prowadzi OPZZ Konfederacja Pracy w Handlu.
Nielegalne zwolnienia w Dino?
W grudniu, w reakcji na liczne sygnały od pracowników, którzy skarżyli się na niskie temperatury w miejscu pracy, związkowcy zwrócili się do Głównego Inspektora Pracy o przeprowadzenie kontroli w marketach. Kontrole potwierdziły naruszenia przepisów, lecz przełom w sprawie przyniosła dopiero interwencja posła Adriana Zandberga, który odwiedził market w Sochaczewie. Ważne z perspektywy pracowników było także uruchomienie infolinii Państwowej Inspekcji Pracy.
Niestety, z powodu kontroli poselskiej, zwolniona została Katarzyna Kiwerska – działaczka Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy, która przez wiele tygodni upominała się o godne warunki pracy dla załogi w markecie w Sochaczewie. Związkowcy twierdzą, że „została zwolniona nielegalnie, bo domagała się legalnych warunków pracy".
- Z nadsyłanych do nas przez pracowników informacji wynika, że cały czas dochodzi do rozwiązywania umów bez obowiązkowej konsultacji ze związkiem zawodowym. Należy pamiętać o tym, że jest to rażące naruszenie prawa i w takich sytuacjach wypowiedzenia są bezskuteczne — mówi w rozmowie z KCI Wojciech Jendrusiak, przewodniczący Międzyzakładowej Organizacji OPZZ Konfederacja Pracy.
Związki mają jednak nadzieję, że najbliższe tygodnie przyniosą przełamanie dotychczasowego impasu. Jak słyszymy, na 7 kwietnia zaplanowano bowiem mediacje, które przeprowadzone zostaną w Warszawie. O ich przebiegu będziemy informować na łamach naszego portalu.
Komentarze (0)