Reklama

Kutno odda budynki Żydom? „Mogą upomnieć się o swoje”.

Opublikowano:
Autor:

Kutno odda budynki Żydom? „Mogą upomnieć się o swoje”. - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Czy istnieje obawa, że kamienice, które przed wojną należały do Żydów, a teraz są we władaniu miasta, mogą trafić w ręce spadkobierców? Czy może wypłacić trzeba będzie odszkodowania? Ile w ogóle w Kutnie jest takich budynków? Ostatnio pismo na ten temat złożył jeden z radnych.

Przed II Wojną Światową Żydzi stanowili ok. 25 proc. ogólnej liczby mieszkańców miasta. Jak pisze radny Jacek Saramonowicz, zamożniejsza ich część była właścicielami wielu nieruchomości, głównie w centrum Kutna. W okresie wojny Niemcy je przejęli (budynek Urzędu Miasta był siedzibą NSDAP), a dotychczasowi właściciele trafili do gett i obozów koncentracyjnych.

Po wojnie władze ludowe wydały dekret o majątkach porzuconych i opuszczonych nieruchomościach. Te zajmowane przez okupanta zostały przejęte przez skarb państwa i skomunalizowane lub sprzedane prywatnym właścicielom.

- Obecnie Miasto Kutno opiera swój tytuł prawny do powyższych nieruchomości na decyzjach komunalizacyjnych z 1991 roku, bądź aktach notarialnych poświadczających nabycie nieruchomości od spadkobierców – pisze w interpelacji Jacek Saramonowicz.

W kwietniu tego roku w USA przyjęto ustawę, w myśl której Departament Stanu ma informować Kongres, które kraje ociągają się ze zwrotem nieruchomości bezprawnie skonfiskowanych przez rząd i władze samorządowe. Takie sprawozdanie ma objąć 46 państw, w tym Polskę.

- Raport ma obejmować procedury administracyjne, sądowe, w szczególności dotyczące zwrotu mienia tam, gdzie jest to możliwe, wypłaty słusznego odszkodowania tam, gdzie zwrot jest niemożliwy i wreszcie przeznaczenia mienia, które nie ma spadkobierców na cele edukacyjne i społeczne, w szczególności pomoc ofiarom Holokaustu oraz edukację na temat Holokaustu – pisze J. Saramonowicz.

Dlatego radny wnioskuje, by utworzyć zbiór nieruchomości, które przed wojną miały właścicieli lub współwłaścicieli wyznania mojżeszowego, a które obecnie są we władaniu miasta lub były w latach 1990-2017 i odtworzyć (w miarę możliwości, ze względu na stan zachowanych ksiąg hipotecznych) obciążenia finansowe przypadające na w/w majątek. J. Saramonowicz proponuje także, by ustalić stan, w jakim te nieruchomości znajdowały się po wojnie, oraz czy nie uległy rabunkowi lub zniszczeniu np. przez Armię Czerwoną. Radny wnioskuje także aby:

- Sporządzić operat szacunkowy podający wartość nieruchomości w dolarach USD na dzień 8 maja 1945 r. oraz szacunkową wartość nakładów poniesionych na rzecz do dnia dzisiejszego – kończy swoje pismo Jacek Saramonowicz.

Na interpelację odpowiada zastępca prezydenta, Zbigniew Wdowiak, który stwierdza, że pytania radnego dotyczą nieruchomości, które ze względu na wojnę, nie posiadają żadnych akt lub te akta są niekompletne. Ponadto w tego rodzaju dokumentach nie znajdowałaby się informacje dotyczące wyznania właścicieli mienia.

- Niemożliwe jest zatem w sposób wiarygodny utworzenie, wnioskowanego przez Pana Radnego, zbioru danych dotyczących nieruchomości, które przed 1 września 1939 r. miały właścicieli i/lub współwłaścicieli wyznania mojżeszowego, a które obecnie są we władaniu Miasta Kutno. Nie sposób również odtworzyć obciążeń finansowych przypadających na dany majątek – odpowiada Zbigniew Wdowiak.

Dodaje, że nie istnieje żadna baza danych, która określałaby stan budynków bezpośrednio przed, jak i zaraz po wojnie. Nie istnieją także dane dotyczące zniszczeń i rabunków.

- Nie jest zatem możliwe ustalenie stanu, w jakim nieruchomości znajdowały się po wojennej pożodze, jak również tego, czy były poddane rabunkowi lub zniszczeniu np. przez Armię Czerwoną – zaznacza Z. Wdowiak.

Brak jest również dokumentów czy wskazówek, które mogłyby posłużyć do sporządzenia operatów finansowych.

- Prośba sporządzenia żądanej przez Pana dokumentacji, jak również operatu szacunkowego wiązałaby się z poniesieniem przez Miasto Kutno znacznych nakładów finansowych – pisze Wdowiak.

Zastępca prezydenta stwierdza także, że w myśl przepisów wydatki publiczne powinny być dokonywane w sposób celowy i oszczędny, z zachowaniem zasad uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów i optymalnego doboru metod i środków służących osiągnięciu założonych celów.

- Prośba realizacji wnioskowanych przez Pana działań nie może zostać zatem podjęta ze względu na niezgodność proponowanych wydatków z przepisami prawa – czytamy w piśmie.

Zbigniew Wdowiak dodaje także, że wszystkie działania dotyczące zwrotu nieruchomości lub zadośćuczynienia względem obywateli polskich wyznania mojżeszowego wymagają ustaleń między władzami Rzeczpospolitej a USA i nie leżą w gestii samorządów. Wydaje się więc, że w sprawie mienia żydowskiego (przynajmniej póki co) pozostanie zachowany status quo.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE