Reklama

Kutnowskie problemy z inwestycjami. Wszystko przez...

Opublikowano:
Autor:

Kutnowskie problemy z inwestycjami. Wszystko przez... - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Przetargi. Ich rozstrzygnięcie to problem, który dotyka wielu polskich samorządów, w tym niestety także Kutna. Zdaniem specjalistów bardzo prawdopodobne jest to, że w najbliższej przyszłości liczba odwoływanych przetargów będzie się jeszcze zwiększać. Budzi to niemałe emocje, kontrowersje i zainteresowanie ze strony społeczeństwa. Czemu postępowania przetargowe tak często są unieważniane?

Na naszych łamach niejednokrotnie informowaliśmy o przetargach ogłaszanych przez Urząd Miasta czy Starostwo Powiatowe. Staramy się informować także o tym, która oferta została wybrana i która firma zrealizuje daną inwestycję. Niestety, coraz częściej zdarza się, że w tytułach pojawiają się informacje „przetarg nierozstrzygnięty/unieważniony”.

To problem, który dotyka wielu samorządów. Tylko od początku 2018 roku łączna wartość unieważnionych postępowań (o budżecie powyżej 20 mln zł) sięga prawie pół miliarda złotych.

- Unieważnianie i ponowne rozpisywanie przetargów, wprowadzanie oszczędności do projektów, rezygnacja z części planowanych inwestycji (przynajmniej tych nieunijnych) - takie rzeczy naprawdę nie są charakterystyczne wyłącznie dla Kutna. Tak jest w całej Polsce, samorządy mają gigantyczne problemy z przetargami. Szczególnie w przypadku projektów dofinansowanych z UE ma to znaczenie - tam kosztorysy były przygotowywane lub aktualizowane co najmniej kilkanaście miesięcy temu, bo procedury konkursowe trwają długo, a ceny dzisiaj są już zupełnie inne niż wtedy – pisze Marcin Ciesielski, założyciel strony Stop Dyskryminacji Kutna.

Zauważa, że kutnianie często komentując unieważniane przetargi winę zrzucają na lokalne władze. Dodaje do tego presję społeczną związaną z tegorocznymi wyborami.

- Współczuję przedstawicielom samorządu, na nich niestety skupiają się wszystkie pretensje o to, że inwestycje się opóźniają (z powodu zmian w projektach albo powtarzania przetargów) lub są odkładane na kolejne lata, ponieważ budżet w tym roku nie jest w stanie wszystkiego udźwignąć – pisze M. Ciesielski.

Zauważa, że obecnie priorytetem są projekty unijne, których nie wolno przekładać z taką łatwością, jak inwestycji finansowanych wyłącznie z miejskiej kasy, ponieważ mają ustalone terminy rozliczenia, a niewykorzystane fundusze mogłyby bezpowrotnie przepaść. Dlatego zupełnie nie dziwią go informację dotyczące np. unieważnienia drugiego przetargu na filię WORD w naszym mieście.

Wszystko szczegółowo analizuje także portal budownictwo.wnp.pl. Jak podaje opierając się na analizie firmy badawczej PMR, rosnące koszty oraz niedobór pracowników skłaniają do głębszej refleksji nad tym, czy uda się zrealizować ambitne plany inwestycyjne.

- Tylko od początku ostatniego kwartału zeszłego roku PMR zarejestrowało około 20 przetargów z budżetami powyżej 20 mln zł, w których najtańsza oferta przewyższała oczekiwania zamawiających – podaje portal - Rekordową różnicę między „najkorzystniejszą” ofertą a przyjętym budżetem odnotowano w Kielcach. Tam oferent zaproponował wykonanie rozbudowy dworca autobusowego za dwukrotnie wyższą sumę niż zakładało miasto (ok. 64 mln zł wobec 32 mln zł).

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE