Mało dynamicznie i w godzinach szczytu. Co denerwuje mieszkańców Kutna?
Głównym powodem, dla którego „L-ki” stają się czasem niewygodnym tematem, jest jazda kursantów. Przyszli kierowcy poruszają się mało dynamicznie, potrzebują znacznie więcej czasu na zastanowienie się przed wykonaniem manewru, a kiedy trafimy na takie auto w godzinach szczytu, podróż przez miasto potrafi się wydłużyć.
Jak się jednak okazuje, kutnianie podchodzą do tego tematu z wyrozumiałością. Choć w sieci pojawiło się parę sceptycznych uwag, to zdecydowana większość mieszkańców nie jest w ogóle przeciwna obecności szkół jazdy na ulicach.
W końcu możliwość zdawania egzaminów na miejscu w Kutnie była czymś, o co sami mieszkańcy mocno zabiegali.
Skala pozytywnych komentarzy i wzajemnego wsparcia była tak duża, że wywołała spore poruszenie.
- Czytając te komentarze, wraca mi wiara w ludzi - napisała jedna z mieszkanek Kutna pod internetowym postem.
Kursanci muszą mieć miejsce do nauki
Większość komentujących natychmiast zaczęła przypominać prostą prawdę, o której wielu doświadczonych kierowców na co dzień zapomina. Każdy z nas kiedyś siedział w takim aucie i uczył się wszystkiego od zera.
- Ani trochę mi nie przeszkadzają, można się od nich dużo nauczyć i przy okazji ćwiczyć cierpliwość oraz wyrozumiałość. Przy okazji przypominam sobie, jak kiedyś na ulicach było mało aut i łatwo zdobywało się uprawnienia. Tak przy okazji, można by było w Kutnie wprowadzić ograniczenie na terenie całego miasta do 40 km na godzinę, byłoby dużo mniej rozjechanych kotów, ptaków i jeży, nie wspomnę o wiewiórkach koło parku - zauważa jeden z mieszkańców.
Inni internauci szybko dodają, że problemem na drogach wcale nie są ci, którzy dopiero poznają przepisy, ale ci, którzy prawo jazdy mają od lat i zwyczajnie ich nie przestrzegają.
- Nie przeszkadzają mi, dlaczego miałyby? Przecież gdzieś muszą się nauczyć. Bardziej denerwują kierowcy, którzy już mają prawo jazdy, a dalej nie znają przepisów i jeżdżą, jak im pasuje - komentuje kolejna osoba.
W podobnym tonie wypowiadają się też inni kierowcy, którzy apelują o więcej wyrozumiałości za kółkiem.
- Oj tak, zgadzam się z przedmówcami. Mało tego, powinno się być zdecydowanie bardziej wyrozumiałym dla tych, którzy dopiero się uczą - podsumowują kutnianie w dyskusji.
A jak Wy reagujecie, kiedy w godzinach szczytu przed Wami jedzie wolno poruszająca się „L-ka”?
Komentarze (0)