Reklama

"Legendarne" i "bardzo ładne" drzewo, ale mieszkańcy mają go dość. Dlaczego?

Opublikowano:
Autor:

"Legendarne" i "bardzo ładne" drzewo, ale mieszkańcy mają go dość. Dlaczego? - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Konserwator zabytków mówi o tym drzewie, że jest bardzo ładne. Na wycinkę się więc nie zgadza. Mieszkańcy mówią – owszem, ładne, ale przeszkadza. Wycinki się więc domagają. Sytuacja wygląda na patową, jednak jest małe światełko w tunelu. Może gdy konserwator będzie w szampańskim nastroju po oddaniu do użytku wyremontowanej Szkoły Muzycznej spojrzy na sprawę z perspektywy mieszkańca ulicy Niecałej?

Sprawa wydawać może się błaha, prozaiczna, śmieszna i niewarta uwagi. Dla niektórych owszem – taka właśnie jest, lecz okoliczni mieszkańcy na jej temat mają zdecydowanie inne zdanie. Chodzi o drzewo przy znajdujące się tuż przy zabytkowej bramie, przez jednego z radnych określane mianem „legendarnego”, które ma utrudniać poruszanie się jezdnią, zwłaszcza większym pojazdom.

- Przyjęliśmy zmianę uchwały budżetowej, pieniądze zostały skierowane na remont ul. Niecałej. Pięknieje nam Szkoła Muzyczna i ulica Niecała też wypięknieje. Ale jest tam brama i takie „legendarne” drzewo. Mieszkańcy zgłaszają mi, że drzewo, chociaż jest ładne i klimatyczne, to trochę przeszkadza wyższym gabarytom w przejeździe. Czy z tym drzewem da się coś zrobić, czy ono podlega konserwatorowi zabytków? – pytał radny Paweł Markiewicz.

Wiceprezydent Jacek Boczkaja powiedział, że przetarg na przebudowę ul. Niecałej zostanie ogłoszony w połowie maja.

- Chcielibyśmy, żeby ten teren wyglądał godnie. Przypomnę, że teren ronda, ul. Niecałej, bramy, która jest w tej chwili modernizowana to są tereny miejskie i nie wchodziły w zakres renowacji Pałacu Gierałty. Co do drzewa – występowaliśmy o to, żeby można było je wyciąć, ale nie uzyskaliśmy zgody, bo według wojewódzkiego konserwatora zabytków jest to drzewo bardzo ładne. Można z tym polemizować, bo jest trochę w świetle tej bramy. Miejmy nadzieję, że nikt krzywdy sobie tam nie zrobi. Ale będziemy występować - może na otwarciu Pałacu, jak konserwatorzy będą zbierać odznaczenia to pokażemy im to drzewo i poprosimy, żeby jeszcze raz przemyśleli swoją decyzję – mówił Jacek Boczkaja.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE