reklama

Leżała w trawie i nie mogła się podnieść. Ruszyli, by uratować jej życie

Opublikowano:
Autor:

Leżała w trawie i nie mogła się podnieść. Ruszyli, by uratować jej życie - Zdjęcie główne
Autor: Stowarzyszenie ,,Pomagam Bocianom'' | Opis: Ruszyli, by ratować małą sarnę

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaPodczas sianokosów w trawie zauważono malutkie zwierzę, które nie mogło się ruszyć. Historia ma swój happy end, a to wszystko za sprawą osób z wielkim sercem.
reklama

Dramatyczne chwile podczas pracy na polu 

Podczas sianokosów w trawie zauważono dwie małe sarny. Jedna sarenka zdołała uciec o własnych siłach, ale druga leżała bezwładnie i nie mogła wstać. Na miejsce natychmiast wezwano pomoc, a losem zwierzaka przejęła się pani Patrycja. Sygnał o rannym maluchu odebrali wolontariusze z Ośrodka Rehabilitacji Pomagam Bocianom. Choć pracownicy ośrodka na co dzień opiekują się głównie ptakami, nie potrafili odmówić pomocy bezbronnemu stworzeniu.

- Po przyjeździe na miejsce zastaliśmy sarnę w bardzo złym stanie, z wyraźnymi objawami neurologicznymi - relacjonuje Stowarzyszenie. 

Na pomoc szybko wezwano Fundację Wzajemnie Pomocni, która od razu wysłała na miejsce swojego kierowcę. Zanim transport dojechał, przez dwie godziny ranna sarna była bezpiecznie doglądana i dostała wzmacniającą kroplówkę.

reklama

Teraz trwa walka o jej zdrowie

Maluch jest już pod opieką lekarzy w specjalistycznym ośrodku fundacji. Zdiagnozowano u niej zespół przedsionkowy - prawdopodobnie doszło do urazu głowy.

Lekarze i wolontariusze opiekują się nią najlepiej jak potrafią, choć na ten moment wciąż trudno powiedzieć, czy uda się ją w pełni wyleczyć. 

Co robić, gdy znajdziesz małą sarnę? 

Przy okazji tej dramatycznej akcji wolontariusze przypominają wszystkim spacerowiczom i rolnikom, jak zachować się w podobnej sytuacji. Najważniejsze to nie zabierać zdrowego malucha z lasu czy łąki od razu, ponieważ jego mama prawie zawsze jest gdzieś blisko i czeka, aż ludzie odejdą. Nie wolno też dotykać sarenki bez wyraźnej potrzeby, bo nasz zapach może odstraszyć jej matkę.

reklama

Jeśli jednak zwierzę znalazło się w niebezpiecznym miejscu, na przykład na koszonej właśnie łące, trzeba je delikatnie przenieść kawałek dalej w bezpieczny cień. Gdy widać, że maluch jest ranny, słaby lub dziwnie się zachowuje, trzeba działać natychmiast i tak jak w tym przypadku - od razu dzwonić po pomoc do odpowiednich fundacji. 

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

reklama
Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo