reklama

Majówka trwa, a mieszkańcy pomagają. Zbiórka dla małego Pawełka przed kościołem (ZDJĘCIA)

Opublikowano:
Autor:

Majówka trwa, a mieszkańcy pomagają. Zbiórka dla małego Pawełka przed kościołem (ZDJĘCIA) - Zdjęcie główne
Autor: Klaudia Tomczak | Opis: Dziś przed kościołem pojawili się wolontariusze
Zobacz
galerię
27
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaChoć majówkowy weekend to czas odpoczynku i zabawy, kutnianie po raz kolejny pokazali, że potrafią się zatrzymać i pomóc tym, którzy najbardziej tego potrzebują. Dziś przed kościołem na Łąkoszynie trwała zbiórka dla małego Pawełka.
reklama

Mieszkańcy pomagają

Majówkowa zabawa w Kutnie trwa w najlepsze, a mieszkańcy chętnie korzystają z atrakcji i pięknej pogody. Spacerują, spotykają się z bliskimi i odpoczywają. Jednak nawet w tym beztroskim czasie nie zapominają o tych, którzy walczą o zdrowie i życie.

Dziś przed kościołem pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Kutnie na Łąkoszynie odbyła się zbiórka na rzecz 2-letniego Pawełka Pokropka. Chłopiec choruje na śmiertelną chorobę – dystrofię mięśniową Duchenne’a. To niezwykle rzadkie schorzenie prowadzi do stopniowego zaniku mięśni, a w konsekwencji do przedwczesnej śmierci.

Jedyną szansą dla Pawełka jest kosztowna terapia genowa, której cena sięga aż 16 milionów złotych.

reklama

Przed kościołem pojawili się wolontariusze, którzy zbierali środki do puszek. Wśród nich byli nie tylko bliscy chłopca, ale także osoby, które po prostu postanowiły pomóc.

Mieszkańcy, mimo majówkowego nastroju, chętnie zatrzymywali się i dorzucali swoją cegiełkę do walki o życie dziecka.

Historia Pawełka porusza. Jeszcze przed jego narodzinami nic nie wskazywało na tragedię. Ciąża przebiegała prawidłowo, poród również. Dopiero kilkanaście dni po przyjściu na świat chłopiec trafił do szpitala, gdzie po długich badaniach padła diagnoza – dystrofia mięśniowa Duchenne’a. Choroba, która przez lata była nieuleczalna, dziś daje cień nadziei dzięki terapii genowej. Niestety jej koszt jest ogromny.

reklama

– To aż 16 milionów złotych, a czasu jest coraz mniej. Pawełek z dnia na dzień słabnie. Tylko wspólnie możemy go uratować – mówił w rozmowie z KCI Radny Rady Miasta Żyrardowa Rafał Karpiński, który również zaangażował się w dzisiejszą zbiórkę.

Dzięki wsparciu ludzi dobrej woli udało się już zebrać ponad 5 milionów złotych. To ogromny krok, ale wciąż niewystarczający. Każdy dzień bez leczenia to kolejne postępy choroby, których nie da się cofnąć.

-  DMD zabiera nam naszego synka po cichu, mięsień po mięśniu. Boimy się, kiedy dojdzie do tych najważniejszych – tych, które pozwalają oddychać. Widzimy, jak Pawełek się męczy. Ciągle patrzy na nas tymi pełnymi ufności oczami, jakby chciał nimi powiedzieć, że wierzy, że go uratujemy. A my tak bardzo boimy się, że nie zdążymy... - dodają rodzice Pawełka.

reklama

Dzisiejsza zbiórka pokazuje, że nawet w czasie świętowania mieszkańcy Kutna potrafią być razem. Nie tylko w zabawie, ale i w niesieniu pomocy. Dla Pawełka liczy się każda złotówka i każda chwila.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo