Reklama

Mała blacha, duży problem? Policja ostrzega kierowców

Opublikowano:
Autor:

Mała blacha, duży problem? Policja ostrzega kierowców - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Mniejsze tablice rejestracyjne. Wprowadzono je w – teoretycznie - bardzo użytecznym celu, a mianowicie by rozwiązać problemy właścicieli aut sprowadzanych z zagranicy. Okazuje się jednak, że niektórzy kłamią, by otrzymać mniejsze rejestracje. Policja grozi palcem a internauci nie szczędzą gorzkich słów.

Zmniejszone tablice rejestracyjne są wydawane na podstawie rozporządzenia ministra infrastruktury i budownictwa z 11 grudnia 2017 roku oraz ustawy Prawo o ruchu drogowym.

W skrócie chodzi o to, że samochody sprowadzane np. ze Stanów Zjednoczonych często są dostosowane do mniejszych tablic rejestracyjnych. By iść na rękę kierowcom, stosuje się więc mniejszy format „blach”. Jak to wygląda w praktyce?

- Właściciel pojazdu składa oświadczenie, że w pojeździe są zmniejszone wymiary miejsca konstrukcyjnie przeznaczonego do umieszczenia tablic rejestracyjnych. Oświadczenie może być złożone na wniosku o rejestrację, w tym na jego odwrocie – informuje członek zarządu powiatu kutnowskiego, Tomasz Walczewski.

Dodaje, że od 1 lipca 2018 roku (czyli od kiedy takie tablice są wydawane) w naszym wydziale komunikacji wydano 19 kompletów zmniejszonych tablic.

W czym więc problem? Otóż wielu kierowców chce wyróżnić się z tłumu i zwyczajnie kłamie w oświadczeniach, by dostać mniejsze tablice mimo, że spokojnie mogliby wnioskować o zwykłe „blachy”. Urzędnicy nie mają obowiązku sprawdzać, czy dany samochód faktycznie musi mieć specjalnie dostosowaną tablicę.

Czy wśród 19 osób z Kutna, do których trafiły mniejsze tablice znajdują się tego typu oszuści? Tego nie wiadomo. Wiadomo natomiast, że w skali kraju problem jest poważny, a policja grozi odbieraniem dowodów rejestracyjnych.

- Jest to niezgodne z obowiązującymi przepisami, dlatego będziemy wyłapywać takich kierowców i zatrzymywać im dowody rejestracyjne - zapowiada sierż. sztab. Jadwiga Czyż z łódzkiej drogówki w rozmowie z TVN 24.

Przy okazji kierowca, który zapragnął być oryginalny będzie musiał się liczyć ze sporym wydatkiem – 500 zł mandatu.

Jak podaje TVN 24, Komenda Główna Policji rozesłała już stosowne informacje na ten temat do komend powiatowych, więc drogówka będzie zwracać uwagę na pojazdy z mniejszymi rejestracjami.

Liczby w skali kraju także wyglądają ciekawie. W całej Polsce samochodów z małymi tablicami jeździ 6 tysięcy. Takie informacje w grudniu wpłynęły do policji. To daje tysiąc wydanych małych tablic miesięcznie.

- Jeżeli ktoś bezprawnie zainstalował sobie małą tablicę rejestracyjną, musi być świadomy, że nie uniknie problemów. Nawet jeżeli nie natknie się na patrol policji, to samochód nie przejdzie przeglądu – mówi dziennikarzom TVN 24 sierż. sztab. Jadwiga Czyż.

Czy na tym konsekwencje się kończą? Otóż nie, bowiem na „rejestracyjnych oszustów” wylewa się fala szyderczego śmiechu w internecie.

- Jak nie stać na wydatek tysiąca złotych na indywidualne tablice, to chociaż popisać się małą. Co za wieśniaki – pisze jeden z internautów na facebooku.

- Tablice są ustępstwem w stronę tych, którzy ich potrzebują, a jak widać niektórzy biorą je dla zabawy – dodaje kolejny.

A jakie jest zdanie naszych Czytelników na ten temat? Mała tablica w samochodzie, który mógłby mieć normalną wygląda „cool” czy „wieśniacko”?

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE