22 marca rodzina Pana Dawida otrzymała informację o jego śmierci.
- Świat wywrócił się do góry nogami. Miał tylko 29 lat. Odszedł od nas syn, brat, wujek, przyjaciel, kolega, znajomy. Ci, którzy go znali wiedzą, że był człowiekiem uśmiechniętym, życzliwym, radosnym, pomocnym, z przyszłością patrzącym na świat. Miał wrócić w niedługim czasie do Polski, nie spodziewał się, że to się tak skończy. Żadna zbiórka nie złogodzi bólu, ale koszty związane z przewozem ciała są bardzo wysokie - czytamy na stronie zrzutka.pl.
Na transport ciała pana Dawida do Polski potrzebne jest 10 tys. zł. Na razie udało się zebrać nieco ponad tysiąc zł. Jeśli chcesz wesprzeć zbiórkę i pomóc rodzinie z Krośniewic, możesz to zrobić w tym miejscu - KLIK.
Komentarze (0)