Nieznana historia miasta
Zaskakujące dokumenty z archiwum rzucają nowe światło na historię naszego miasta. Jak ujawnia regionalistka Bożena Gajewska, w latach 60. XX wieku władze miasta rozważały przekształcenie terenu dawnego cmentarza żydowskiego w park miejski.
- Od kilkunastu lat prowadzę kwerendy w Archiwum Państwowym w Płocku Oddział w Kutnie. Gdy po kilkudziesięciu godzinach poszukiwań, po przejrzeniu tysięcy stron dokumentów trafiam na takie „perełki”, jak te dwa poniższe dokumenty, to czuję ogromną satysfakcję z takiego odkrycia! Treść takich dokumentów bowiem odsłania przed nami nieznane do tej pory fakty z historii Kutna. – pisze Bożena Gajewska.
Co wynika z dokumentów?
- Cóż…, nie dość, że Niemcy podczas okupacji (1939-1945) zniszczyli cmentarz, że po 1945 roku mieszkańcy naszego miasta dewastowali tę nekropolię przy cichej aprobacie ówczesnych władz Kutna, to w końcu same kutnowskie władze kontynuowały dzieła zniszczenia… Archiwum Państwowe w Płocku Oddział w Kutnie, MRN w Kutnie, sygn. 686. - dodaje regionalistka.
Z odnalezionych materiałów wynika, że już w 1957 roku cmentarz został oficjalnie uznany za zamknięty z powodu „zatraconego charakteru grzebalnego”. Jednocześnie zalecono by do czasu likwidacji byłego cmentarza, uprzątnięto zalegające kamienie nagrobkowe oraz ustawiono tablice informujące o zakazie pasania bydła, palenia ognisk, rozkopywania terenu, wywóz nieczystości itp.
W praktyce jednak, jak wynikało z przeprowadzonej 10 lat później kontroli, nie podjęto niemal żadnych działań.
Dokument 1967 roku wskazuje na poważne zaniedbania. Na terenie nekropolii nadal znajdowały się porozrzucane fragmenty nagrobków, nie ustawiono tablic informujących o zakazie dalszej profanacji, nie zaewidencjonowano kamieni nagrobkowych oraz nie zlikwidowano doraźnego wysypiska śmieci i gruzu.
Wobec tego wezwano odpowiednie służby do:
- usunięcia części nagrobków nie stanowiących pełnych elementów pomników,
- wystawienie tablic mówiących o zakazie dokonywania wykopów, pasania bydła, palenia ognisk, składowania śmieci itp.
- rozważenie usunięcia słupów żelbetonowych w ilości 70 szt. stanowiących elementy ogrodzenia, które mogą być wykorzystane de innych celów, gdyż nie wskazane jest ponowne ogrodzenie całego terenu.
- przygotowanie wniosku i projektu uchwały w sprawie zagospodarowania terenu cmentarza pod budowę parku miejskiego i wystąpienie do Prezydium Wojewódzkiej Rady Narodowej Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej o wystąpienie do Ministerstwa Gospodarki Komunalnej o wyrażenie zgody na wcześniejsze zlikwidowanie byłego cmentarza.
Co najbardziej zaskakujące, jak czytamy w dokumentach pojawił się zapis o przygotowaniu projektu zagospodarowania terenu pod budowę parku miejskiego i wystąpieniu o zgodę na likwidację cmentarza.
Kolejne pismo, datowane na 4 sierpnia 1967 roku, potwierdza kontynuację tych działań. Władze miejskie zleciły przedsiębiorstwu komunalnemu wykonanie prac. I kolejne pismo w tej sprawie z 4 sierpnia 1967 roku. Sprawa znów dotyczyła uporządkowania cmentarza żydowskiego w Kutnie. Prezydium Miejskiej Rady Narodowej w Kutnie, Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej wysłało oficjalne pismo do Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w którym przypomniało, że w 1957 roku cmentarz żydowski został uznany za zamknięty z uwagi na zatracony charakter grzebalny.
W związku z powyższym tutejszy Wydział Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Kutnie zleca wykonanie następujących robót:
1. Usunięcie części nagrobków nie stanowiących pełnych elementów pomników i zaewidencjonowanie ich.
2. Wystawienie tablic mówiących o zakazie dokonywania wykopów, pasania bydła, palenia ognisk, składowania śmieci, gruzu itp.
3. Usunięcia słupów betonowych ogrodzeniowych od strony zachodniej.
Z uwagi na pilność sprawy prosimy o możliwie szybkie wykonanie w/w robót. Należność za wykonanie powyższych prac zostanie pokryta z budżetu terenowego.
Jak podkreśla Bożena Gajewska, dokumenty te pokazują szerszy kontekst powojennych losów cmentarza. Nekropolia została wcześniej zniszczona przez Niemców w czasie okupacji, a po wojnie była systematycznie dewastowana – często przy biernej postawie władz.
Odnalezione materiały stanowią ważne świadectwo historii miasta i pokazują, jak zmieniało się podejście do miejsc pamięci. To także przypomnienie o konieczności ochrony dziedzictwa kulturowego i szacunku dla przeszłości.
Komentarze (0)