Reklama

Reklama

O kobietach nie tylko dla kobiet

Opublikowano: ndz, 8 mar 2015 07:00
Autor:

O kobietach nie tylko dla kobiet - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Członkowie Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej w związku z przypadającym dzisiaj Dniem Kobiet przypominają o znanych mieszkankach miasta róż i regionu.- Obchodząc Święto Kobiet warto przypomnieć sobie o kobietach Kutna i regionu kutnowskiego, które swoim życiem i działalnością na trwałe zapisały się w historii naszej „małej ojczyzny” - uważa Bożena Gajewska, prezes TPZK. - Wspominam dzisiaj kilka z nich. Jeśli uważacie Państwo, że należałoby jeszcze jakieś nazwiska kobiet dopisać do poniższych biogramów i wspomnień – zapraszam do pisania i przysłania informacji na adres email [email protected] - zachęca B. Gajewska.W rozwinięciu kilka wybranych biogramów. Natomiast wspomnienia innych zasłużonych kutnianek, opracowane przez członków TPZK znajdują się tutaj.

Reklama

Lubomira Troczewska (z domu Piasecka) była nauczycielką, przyjechała do Kutna w 1895 roku jako narzeczona Antoniego Troczewskiego. Kutno zrobiło na niej przygnębiające wrażenie, ale pozostała tu, by wspierać męża w jego pracy. Przez ponad 30 lat pracowała w stowarzyszeniach kulturalnych, oświatowych i dobroczynnych. Nie szczędziła ofiar na rzecz sierot i biednych dzieci prowadząc działalność opiekuńczo-wychowawczą wśród dzieci i młodzieży. Potrafiła godzić pracę społeczną z obowiązkami żony i matki. Doktor zawsze podkreślał, że „mógł podjąć wiele prac dzięki pomocy i zrozumienia żony, która umiała się dostroić do wysokiego umysłu i szlachetnego serca małżonka”.

Z jej inicjatywy w 1904 roku powstało Towarzystwo Dobroczynności. Obok niej w zarządzie Towarzystwa działały: Zofia Wąsowska, Aniela Łozińska, Antonina Sawicka, Jadwiga Otocka, Bronisława Regulska, Antonina Vedtkowa itd. Kutnowianie poparli tę inicjatywę i w tymże roku przy ul. Poznańskiej (obecnie Narutowicza) w wynajętym mieszkaniu otwarto ochronkę dla 80 dzieci. Gdy w roku 1923 skarbniczka Rady Opiekuńczej przedstawiła projekt zbudowania wzorowego Sierocińca i Ochronki, patronami tej instytucji wybrano dr Antoniego Troczewskiego i jego żonę Lubomirę. Byli oni niezwykle popularni w mieście i powiecie, co spowodowało, że „na ręce Komitetu Budowy wpłynęły setki i tysiące marek, później złotych polskich”. Lubomira Troczewska nie doczekała się otwarcia Ochronki i Sierocińca im. Doktorostwa Troczewskich. Do ostatnich swych dni pracowała w Radzie Opiekuńczej. Zmarła w lipcu 1925 roku.

Celina Danglówna była zdolną literatką, mimo iż względu na długotrwałą chorobę przebytą w dzieciństwie, nie odebrała, wykształcenia akademickiego. Otrzymała staranne wychowanie domowe, a jej talent poetycki spotkał się z uznaniem krytyki po wydaniu pierwszych wierszy.

W marcu 1918 r. wydała tomik wierszy pt. „Poezje” w nakładzie 300 egz. odbitych w Tłoczni Wł. Łazarskiego w Warszawie, nakładem G. Gebethnera i Sp., z winietami Marii Niczówny. Tomik, dedykowany jej rodzicom, jest podzielony na kilka rozdziałów: Ewangelje, Z Obecnej Chwili, Szczęście, Płomienie, Obrazki, Morze, Wiersze Różne, Z Motywów Ludowych oraz Przekłady zawierający pięć wierszy Maeterlinck’a, Baudelaire’a i Schenkendorfa. W sumie w tomiku na 109 stronach znalazło się 60 wierszy. W marcu 1919 r. podczas premiery sztuki Mieczysława Fijałkowskiego „Pan Poseł”, zaręczyła się z autorem tej sztuki, a wkrótce potem się pobrali. Zamieszkali w Warszawie, gdzie Celina Dangel nadal sporo pisała i zamieszczała swoje w wiersze w takich czasopismach, jak „Świat”, czy „Sfinks”.

Osiadając w rodzinnym majątku, gdzie mieszkała do momentu wypędzenia przez Niemców w 1940 r., nie zaprzestała tworzenia poezji i jeszcze przed wybuchem II wojny światowej ukończyła tomik wierszy „Godziny i lata”. Po zakończeniu wojny zamieszkała wraz z mężem w Gliwicach, gdzie zmarła 29 kwietnia 1962 r.

Podchodząc z dystansem do swojej twórczości tworzyła poezję pełną nastrojowości i melancholii, a próbka tej poezji została zamieszczona poniżej.

Pelagia Ładykowska-Zys, harcmistrz, niezwykle prawy, szlachetny człowiek, należy do jednych z czołowych postaci zasłużonych dla Ziemi Kutnowskiej. Całe swoje długie życie poświęciła wychowaniu wielu pokoleń młodzieży w duchu patriotyzmu, poszanowania dla tradycji i wpajaniu zasad moralnych, łącząc pracę pedagoga z aktywnym uczestnictwem w ruchu harcerskim.

Urodziła się 7 października 1914 r. w Łąkoszynie w rodzinie rzemieślniczej. Swój staż harcerski rozpoczęła w Szkole Powszechnej nr 2 w gromadzie zuchów i odtąd na trwale pozostała związana z harcerstwem. Działalność w Związku Harcerstwa Polskiego prowadziła podczas pobierania nauki w Seminarium Nauczycielskim w Inowrocławiu w latach 1928-1933. Pracę nauczycielki podjęła w Szkole Powszechnej nr 4 (w dzielnicy Piaski), w której obok obowiązków pedagoga sprawowała opiekę nad szkolną drużyną ZHP. Jej duże zaangażowanie w ruchu harcerskim sprawiło, że w okresie od 1934 r. do 1935 r. była członkiem Komendy Hufca Harcerek w Łowiczu, obejmującego wówczas żeńskie drużyny harcerskie z Kutnowskiego.

Pelagia Ładykowska we wrześniu 1935 r. zorganizowała w Kutnie Hufiec Harcerek, przyjmując funkcję komendantki. Powołała nowe drużyny żeńskie w mieście i w powiecie kutnowskim. W 1938 r. otrzymała stopień podharcmistrza. Wybuch II wojny światowej i najazd hitlerowskich Niemiec na Polskę we wrześniu 1939 r. przerwał nauczanie w szkołach i działalność ZHP. Jednak komendantka Ładykowska pod groźbą represji, z narażeniem życia, prowadziła tajne nauczanie w zakresie szkoły podstawowej i przekazywała młodzieży kutnowskiej idee harcerstwa. Zakonspirowane lekcje odbywały się w prywatnych domach poszczególnych uczniów, a byli nimi m.in. – Irena Morawska-Krupa, Janina Grabska-Jaruga, Henryk Krenke, Zbigniew Kargier, Leszek Gawroński. Po zakończeniu wojny w 1945 r. reaktywowała pracę Żeńskiego Hufca i sprawując do 1948 r. funkcję komendantki, zajmowała się odbudową żeńskiego harcerstwa na Ziemi Kutnowskiej. Powróciła też do pracy w szkolnictwie – w Szkole Powszechnej nr 2, a od września 1945 r. w Szkole Ćwiczeń przy Liceum Pedagogicznym. W czasach stalinowskich została zmuszona do rezygnacji z harcerstwa i szkolnictwa, gdyż Jej poglądy – patriotyzm, wierność hasłu harcerskiemu Bóg, Honor i Ojczyzna nie były w zgodzie z hasłami socjalistycznymi obowiązującymi w Polsce Ludowej. Dla takich jak Ona działaczy nie mogło być miejsca w utworzonej w 1950 r. Organizacji Harcerskiej, odciętej od dotychczasowych tradycji, która zastąpiła zlikwidowany, obcy ideologicznie Związek Harcerstwa Polskiego.

Nowy rozdział w życiu byłej Komendantki Hufca rozpoczął się pracą w Banku Rolnym w Kutnie, gdzie w 1956 r. została dyrektorem i skąd odeszła w 1975 r. na emeryturę. Kiedy po 1956 r. nastąpiło odrodzenie Związku Harcerstwa Polskiego powróciła do harcerstwa, służąc radami i pomocą młodszym działaczom. Kiedy w 1982 r. z inicjatywy Grażyny Chojnackiej, ówczesnej Komendantki, powstał przy Hufcu ZHP Krąg Instruktorski „Dębowego Liścia” im. Olgi i Andrzeja Małkowskich wraz z innymi dawnymi działaczami włączyła się w jego organizację. W 1984 r. nadano Jej stopień harcmistrza.

Harcmistrz Pelagia Ładykowska-Zys do czasu śmierci w 2010 r. była członkiem Kręgu Instruktorskiego i współtwórczynią działań upamiętniających poległe kutnowskie harcerki i harcerzy w okresie wojny bolszewickiej w 1920 r. i podczas II wojny światowej w latach 1939-1945. Poświęcono ich pamięci tablicę wmurowaną w 1992 r. na cmentarzu rzymsko-katolickim parafii p.w. św. Wawrzyńca, w kwaterze wojskowej oraz pomnik wzniesiony w 1996 r. przy skrzyżowaniu ulic Grunwaldzkiej i A. Troczewskiego. Wyrazem docenienia Jej zasług były otrzymane odznaczenia – Srebrny i Złoty Krzyż za Zasługi dla ZHP z Rozetą, Krzyż Kawalerski Odrodzenia Polski, Medal Zwycięstwa i Wolności, Medal Edukacji Narodowej, Odznaka za Zasługi dla Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych.

Ostatnie lata przeżyła w Domu Pomocy Społecznej Sióstr Albertynek, gdzie zmarła w dniu 25 kwietnia 2010 r. w wieku 96 lat i pochowana została na cmentarzu rzymsko-katolickim parafii św. Wawrzyńca. Uroczystość pogrzebowa w dniu 30 kwietnia zgromadziła przy trumnie obok rodziny wielu wychowanków, przyjaciół, działaczy harcerskich, kolegów z Kręgu „Dębowego Liścia”, członków Komendy Kutnowskiego Hufca ZHP i przedstawicieli komendy Hufca z Żychlina oraz drużyny harcerskie z Liceum im. Gen. J. H. Dąbrowskiego i Liceum im. S. Staszica ze sztandarem Hufca. Przybyły także delegacje Związku Nauczycielstwa Polskiego i Związku Kombatantów Rzeczypospolitej Polskiej i Byłych Więźniów Politycznych ze sztandarem. Wzruszającym był moment, kiedy zebrani przy grobie na zakończenie ceremonii pogrzebowej odśpiewali Modlitwę Harcerską, pieśń która wyznaczała w życiu harcerskim Zmarłej uroczyste momenty.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)