reklama

Pączki, herbata i śpiew. Tłusty Czwartek pełen radości (ZDJĘCIA)

Opublikowano: Aktualizacja: 
Autor:

Pączki, herbata i śpiew. Tłusty Czwartek pełen radości (ZDJĘCIA) - Zdjęcie główne
Autor: Stefania Szadkowska | Opis: Świętowali Tłusty Czwartek
Zobacz
galerię
10
zdjęć

reklama
Udostępnij na:
Facebook
WydarzeniaBył śpiew, poezja i łakocie. Tak wyglądał Tłusty Czwartek u seniorów z Uniwersytetu Trzeciego Wieku przygotowany przez grupę "Metafora".
reklama

Powiedział Bartek, że dziś tłusty czwartek…

„W wielkiej tajemnicy
powiedział nam Bartek, 
że zgodnie z tradycją 
dziś jest tłusty czwartek…”

Tak 12 lutego 2026 r. śpiewali członkowie Stowarzyszenia Uniwersytet Trzeciego Wieku w Kutnie. Ten wyjątkowy program, przygotowany przez grupę „Metafora” sekcji literackiej, według scenariusza i reżyserii Danuty Kawki, przybliżył zebranym jedną z polskich tradycji.

- Tłusty czwartek, bo o nim mowa, to ostatni czwartek karnawału, który swą nazwę zawdzięcza obfitym i tłustym biesiadom, organizowanym hucznie przed nadchodzącym wielkim postem. Magnackie i szlacheckie stoły uginały się od różnego rodzaju mięs, zakrapianych szlachetnymi trunkami. Na deser raczono się słodkimi racuchami, blinkami, placuszkami, kołaczkami, pampuchami… - tłumaczy Marlena Kluk.

reklama

Pod wiejskimi strzechami też nie brakowało obfitego jadła – szczodrze maszczonej kaszy, kapusty ze skwarkami, słoniny, a w bogatych chatach także kiełbasy i mięsa gotowanego w rosole. Obowiązywała zasada: dużo, często i tłusto, bo to ten ostatni symbolizował dostatek i gwarantował pomyślność.

Dzięki członkom „Metafory” uczestnicy spotkania usłyszeli nie tylko o tradycjach kulinarnych tamtych lat, ale także o zwyczaju polskich przekupek, zwanym combrem, który opisał polski etnograf Oskar Kolberg w książce „Lud i jego zwyczaje”. Ten tłusty czwartek, zwany combrowym, obchodzony był różnie, w zależności od regionu Polski, ale wszędzie mówiono, że jest to babski comber, bo rządziły kobiety i to do nich należało ostatnie słowo.

reklama

- Tłusty czwartek ma swoje odpowiedniki na całym świecie, chociaż w zależności od kraju, je się tam inne słodkości. U nas – jak Polska długa i szeroka królują pączki i faworki, i to jakie! Pączki nadziewane konfiturą z płatków róży, powidłami, musem śliwkowym, marmoladą, masą toffi, orzechową, makową, bakaliową, budyniem, bitą śmietaną, serem i kawałkami ananasa. Posypane cukrem pudrem, lukrowane, oblewane polewą czekoladową. - wymienia Marlena Kluk.

A jeżeli ktoś myśli, że faworki są tylko zwykłe, to się myli, bo mamy też – migdałowe, cytrynowe, rumowe, piwne – długo jeszcze można byłoby wyliczać. Czyli jedno i drugie – do wyboru i … nie, nie, nie do koloru, kolor bowiem jest jeden, złocisto-rumiany.

reklama

Podczas całego spotkania towarzyszył słuchaczkom i słuchaczom słodki aromat lukrowanych pączków, który w połączeniu z niepowtarzalną herbatą z cytrusami i przyprawami, stwarzał wyjątkowy zapustowy nastrój.

reklama
WRÓĆ DO ARTYKUŁU
reklama
Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ

Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM

e-mail
hasło

Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (0)
Wczytywanie komentarzy
logo