Pasażerowie czekają na zmiany. Chodzi o dwa konkretne połączenia
Sprawa dotyczy połączeń na trasie Łódź–Kutno–Włocławek–Toruń, obsługiwanej m.in. przez pociągi regionalne. Posłanka zapytała o możliwość uruchomienia pociągu z Łodzi w kierunku Torunia około godziny 14:00. Drugą propozycją jest dodatkowe weekendowe połączenie z Włocławka w stronę Kutna i Łodzi, które kursowałoby między godz. 9:00 a 12:00.
- Trzy godziny bez bezpośredniego pociągu w środku dnia i duża luka w weekendowej ofercie - z takimi problemami zgłosili się do mnie pasażerowie trasy Łódź–Kutno–Włocławek–Toruń. Dlatego interweniowałam u marszałków województw łódzkiego i kujawsko-pomorskiego - poinformowała posłanka Paulina Matysiak.
- To ważne dla osób dojeżdżających z mniejszych miejscowości. Liczy się nie tylko liczba pociągów, ale też to, czy jeżdżą wtedy, kiedy ludzie naprawdę ich potrzebują - podkreśla posłanka.
Jest odpowiedź. Na razie nie będzie dodatkowego pociągu
Jak poinformowała Paulina Matysiak, województwo łódzkie analizowało możliwość uruchomienia dodatkowego kursu około godz. 14:00. Na przeszkodzie mają jednak stać obecnie problemy organizacyjne i techniczne.
Wśród wskazywanych powodów znalazły się:
- obiegi składów,
- brak dostępnego taboru,
- ograniczona przepustowość infrastruktury kolejowej.
W przypadku weekendowego połączenia potrzebna byłaby natomiast pozytywna decyzja województwa kujawsko-pomorskiego.
Pociąg z Kutna nie zostanie wydłużony do Łodzi
Posłanka dodaje, że strona kujawsko-pomorska również odniosła się do propozycji wydłużenia do Łodzi pociągu, który obecnie rusza z Kutna około 14:45 w kierunku Włocławka i Torunia. Samorząd wskazuje, że nie pozwala na to obecny obieg składu, a pasażerowie mogą skorzystać z przesiadki.
Nie ma też dobrych wiadomości dla osób podróżujących w weekendy. Dodatkowy kurs w godzinach porannych nie znajdzie się w najbliższym rozkładzie jazdy.
- Dodatkowego weekendowego kursu także nie będzie w najbliższym rozkładzie, ale urząd deklaruje, że temat może wrócić przy kolejnych jego edycjach - komentuje P. Matysiak.
Dla mieszkańców mniejszych miejscowości każda luka w rozkładzie może oznaczać znacznie dłuższy czas podróży. Pasażerowie będą więc musieli poczekać na kolejne zmiany rozkładu, by przekonać się, czy postulowane połączenia rzeczywiście się pojawią.
Komentarze (0)