Reklama

Pracownicy kutnowskiego szpitala chcą podwyżek. Co na to prezes?

Opublikowano:
Autor:

Pracownicy kutnowskiego szpitala chcą podwyżek. Co na to prezes? - Zdjęcie główne
Udostępnij na:
Facebook

Przeczytaj również:

Wydarzenia Wiele w mediach mówi się o niezadowoleniu pielęgniarek czy lekarzy z ich zarobków. Często jednak pomija się jeszcze jedną, równie ważną grupę zawodową, która w medycynie spełnia niezwykle istotną rolę. Chodzi o fizjoterapeutów. Niedawno ci z kutnowskiego szpitala wyszli z kolejnym już apelem o podwyżki. Co na to władze spółki?

W sierpniu fizjoterapeuci oddziału rehabilitacyjnego w Kutnie wystosowali pismo do władz spółki. To prośba o podwyższenie ich wynagrodzenia z tytułu umowy o pracę. Stwierdzają w nim, że to nie pierwsza taka prośba a poprzednie takie inicjatywy spotykały się z „obojętnością i nie przyniosły pozytywnego skutku”. Wyrażają nadzieję, że tym razem będzie inaczej i deklarują swoją chęć rozmów.

Fizjoterapeuci z kutnowskiego szpitala piszą, że są pracownikami odpowiednio wykształconymi i doświadczonymi. W skład zespołu wchodzi 7 osób – 3 magistrów, licencjat 2 techników i masażysta.

- W sposób rzetelny i odpowiedzialny oraz z dużym zaangażowaniem podchodzimy do swoich obowiązków. Przywracamy sprawność ruchową pacjentom przebywającym nie tylko na Oddziale Rehabilitacyjnym, ale także w pozostałych oddziałach szpitala – piszą fizjoterapeuci z kutnowskiego szpitala.

Dodają, że liczba pacjentów stale jest na podobnym poziomie, natomiast liczba fizjoterapeutów zmalała na skutek zwolnień. Stwierdzają, że między wynagrodzeniami lekarzy, fizjoterapeutów i pielęgniarek nastąpiły ogromne dysproporcje.

- Obecnie nasza pensja waha się od 1,8 tys. do 2,1 tys zł netto. Z przykrością należy stwierdzić, że nasza grupa zawodowa jest sukcesywnie pomijana i dyskryminowana jeżeli chodzi o wzrost wynagrodzenia. Obecne pensje na poziomie 2 tys. zł. są nie tylko niskie, ale i upokarzające – piszą.

Dodają, ze według nich podwyżki dla 7 osób nie wpłynęłyby negatywnie na sytuację szpitala, a tłumaczenia, że nie pozwalają na to finanse ich nie przekonują, skoro są tak duże dysproporcje w wynagrodzeniu innych pracowników placówki.

-Ustawa z 08.06.2017r. O wzrośnie wynagrodzenia dla służby zdrowia jest dla nas krzywdząca. Ww. podwyżka przewiduje dla nas roczny wzrost pensji ok. 60 zł – piszą fizjoterapeuci.

Pismo zostało skierowane nie tylko do prezesa szpitala, Marka Kiełczewskiego. Do wiadomości otrzymał je także poseł Tadeusz Woźniak, starosta Krzysztof Debich, przewodniczący rady powiatu, Marek Jankowski i przewodniczący komisji zdrowia, pomocy społecznej i praworządności rady miasta Kutno, Robert Feliniak. Nam udostępniono je w biurze rady powiatu.

Poprosiliśmy o komentarz władze kutnowskiego szpitala.

- Po trzech turach rozmów dotyczących regulacji wynagrodzeń fizjoterapeutów zatrudnionych w Oddziale Rehabilitacji Kutnowskiego Szpitala Samorządowego w dniu dzisiejszym tj. 02.11.2018 uzgodniono wspólne stanowisko dotyczące poziomu wynagrodzenia poszczególnych fizjoterapeutów – pisze Marek Kiełczewski, prezes Kutnowskiego Szpitala Samorządowego.

Stwierdza, że regulacja ma na celu wyrównanie poziomu wynagrodzenia zasadniczego dla fizjoterapeutów zajmujących to samo stanowisko i posiadających takie same wykształcenie.

- Wszystko to w ramach dochodzenia do poziomu wynagrodzenia określonego w tzw. Ustawie o wynagrodzeniu pracowników medycznych. Niestety, ustawodawca nie wskazał źródła środków na ten cel, tak jak to jest w przypadku pielęgniarek i lekarzy. Szpitale od kilku lat oczekują na wzrost wyceny tzw. punktu rozliczeniowego tj. rzetelnej wyceny udzielanych świadczeń – pisze prezes szpitala.

M. Kiełczewski dodaje, że rosnące koszty powodują permanentne zadłużanie się placówek ochrony zdrowia pełniących jakże ważną rolę i misję społeczną – ochronę zdrowia i życia ludzkiego.

- Brak możliwości finansowych skutkuje niesatysfakcjonującą wysokością podwyżek, zarówno pracowników jak i świadomego pracodawcy. W chwili obecnej „mamy nad głową szklany sufit” jeżeli chodzi o możliwości finansowe. Wszyscy pracownicy i zarządzający szpitalami oczekują na taką wycenę ich pracy, która zapewni godne wynagrodzenie, adekwatne do wiedzy, umiejętności i zaangażowania w trudną pracę z pacjentem – kończy prezes Marek Kiełczewski.

Jak ta sprawa potoczy się dalej? Będziemy to monitorować.

Udostępnij na:
Facebook
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE