Reklama

Przekręty w Krośniewicach? Prokuratura na tropie. Burmistrz: „Prawdopodobnie zamieszana moja poprzedniczka”

Opublikowano:
Autor:

Przekręty w Krośniewicach? Prokuratura na tropie. Burmistrz: „Prawdopodobnie zamieszana moja poprzedniczka” - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Mieszkaniec, który alarmuje prokuraturę o możliwych przekrętach i śledczy, którzy po jego interwencji wszczynają śledztwo. Do tego nowa burmistrz Krośniewic, która nie była o tym informowana, mimo że gmina jest współwłaścicielem podmiotu znajdującego się pod lupą wymiaru sprawiedliwości. Włodarz prosi więc śledczych o informacje i pisze, że w proceder mogły być zamieszane byłe władze Krośniewic. Sprawa jest doprawdy rozwojowa. O co dokładnie w niej chodzi?

Na początku stycznia jeden z mieszkańców Krośniewic, pan Mieczysław, złożył na ręce krośniewickich władz pismo dotyczące nieprawidłowości mogących być przestępstwem. Chodzi o kwestie finansowe Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Kolejowej 25.

Gmina Krośniewice w 49 proc. jest właścicielem wspomnianej Wspólnoty. Wcześniej mieszkaniec Krośniewic powiadomił o wszystkim prokuraturę.

- Gmina Krośniewice jako strona prowadzonego postępowania powinna poznać powody mojego zawiadomienia co niniejszym czynię. Wprawdzie fakty jakie ujawniam dotyczą poprzednich włodarzy gminy Krośniewice, ale ciągłość sprawowania władzy samorządowej nie zwalnia obecnych włodarzy z uczestnictwa w prowadzonym postępowaniu, co jesteśmy winni mieszkańcom bloków wyjaśnić. To mieszkańcy poprzez działania na ich szkodę poprzez firmę (…) będą spłacać zobowiązania jeszcze przez ok. 20 lat – pisze pan Mieczysław. - Kotły olejowe, które wyjechały w nieznanym kierunku i w ten sposób „zmieniały właściciela” - były zakupione ze środków budżetowych Gminy Krośniewice i teraz nadszedł czas, ażeby Gmina upomniała się o swoją własność – zwraca uwagę w kolejnym piśmie mieszkaniec Krośniewic.

Dalej dodaje, że działania firmy naraziły Wspólnotę Mieszkaniową na szkodę.

- Muszą zostać wyjaśnione losy ogromnej kwoty wynoszącej ok. 300 tys. zł. Dlatego wspólnie jesteśmy zobowiązani wyjaśnić mieszkańcom wszystkie skrywane dotąd tajemnice finansowe, do których nie mieliśmy dostępu – czytamy w piśmie pana Mieczysława.

Burmistrz Krośniewic, Katarzyna Erdman, zwróciła się więc do śledczych.

- Uchybienia, będące przedmiotem postępowania, dotyczą prawdopodobnie mojej poprzedniczki oraz jej współpracowników – pełniących swoje funkcje przez poprzednie trzy kadencje. Do dzisiaj nie otrzymałam żadnego oficjalnego dokumentu o toczącym się postępowaniu. Zdążyłam natomiast, dzięki wiedzy jednego z mieszkańców ustalić kilka faktów, odnoszących się do przywłaszczonego mienia, którego byliśmy współwłaścicielem – pisze w piśmie adresowanym do Prokuratury Rejonowej w Łęczycy Katarzyna Erdman.

Burmistrz podkreśla, że Gmina Krośniewice jest współwłaścicielem Wspólnoty Mieszkaniowej.

- Zatem w mojej ocenie powinniśmy być stroną w toczącym się postępowaniu, a co za tym idzie – informowani o jego przebiegu. W związku z powyższym proszę o wyjaśnienie, na jakim etapie jest prowadzone śledztwo i dlaczego do tej pory nie byliśmy informowani o toczącej się sprawie – kończy K. Erdman.

Prokuratura Rejonowa w Łęczycy wszczęła śledztwo w tej sprawie, wszystko wygląda więc tym bardziej poważnie.

Śledczy badają tę sprawę z art. 284 § 2 kodeksu karnego, który mówi, że „kto przywłaszcza sobie powierzoną mu rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE