W 1940 roku niemieccy okupanci deportowali żychlińskich Żydów do gett, a w 1942 roku wywieźli ich na śmierć do obozu zagłady.
Od pierwszych dni marca 1942 roku hitlerowscy okupanci przystąpili do zorganizowanej akcji przesiedlenia żydowskich mieszkańców polskich wsi, miasteczek i miast. Byli oni wywożeni do obozów pracy i obozów zagłady.
2 tysiące mieszkańców Żychlina zginęło w obozie w Chełmnie nad Nerem, gdzie rozpoczęło pracę jedno z pierwszych miejsc kaźni. Żychlin stracił wtedy blisko 40% swojej populacji.
W 84. rocznicę zagłady żychlińskich Żydów uczestnicy obchodów przystanęli w zadumie przy pamiątkowej tablicy, żeby wspomnieć dzieci, kobiety, starców, wszystkich Żychlińskich Żydów zamordowanych przez Niemców w czasie okupacji.
Podczas poniedziałkowych obchodów przemawiał burmistrz Żychlina, Grzegorz Ambroziak. Kamienie, kwiaty składali i znicze zapalali samorządowcy, pedagodzy wraz z uczniami i mieszkańcy Żychlina.
- Byliśmy przy kamieniu pamiątkowym, pod tablicą poświęconą Sprawiedliwemu wśród Narodów Świata Stanisławowi Szułdrzyńskiemu i na cmentarzu żydowskim, gdzie byli mordowani przez Niemców więźniowie getta żychlińskiego i gdzie odbywał się ich pochówek w masowych bezimiennych grobach - relacjonuje Bożena Gajewska, aktywistka w sieci Forum Dialogu i prezes Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Kutnowskiej.
Komentarze (0)