Relacja mieszkańców i zgłoszenie do służb
Z wpisów publikowanych w mediach społecznościowych wynika, że do zdarzeń z udziałem cyklisty miało dochodzić m.in. w rejonie Zielonej Osi. Część osób zarzuca mu stwarzanie niebezpiecznych sytuacji na drodze.
- Wyjątkowo perfidny człowiek, co jeździ, nagrywa i zgłasza. Co więcej, on sam wymusza manewry niezgodne z przepisami i wysyła na skrzynkę do służb. Nie wyśle filmiku, a wykadruje zdjęcie tak, by jemu było wygodnie, bo sam zostałby ukarany. Jeździ, wymusza i doprowadza do sytuacji, w której ostatnio potrąciłby pieszych - pisze jeden z czytelników.
W sieci pojawiły się relacje pieszych dotyczące utarczek słownych. Kolejna osoba wskazuje na sytuację z osiedlowej drogi:
- Groził mi policją, bo biegałam po drodze. Nie po chodniku i to uliczką, która jest użytkowana raz na ruski rok. W dodatku jest jednokierunkowa.
Mieszkańcy zbierają informacje od kolejnych osób, które miały styczność z rowerzystą, aby przekazać je odpowiednim służbom.
Stanowisko policji w sprawie nagrań
W związku ze zgłoszeniami sprawdziliśmy, co na temat rejestrowania innych uczestników ruchu mówią przepisy. Funkcjonariusze zwracają uwagę na różnicę między samym nagrywaniem trasy a późniejszym udostępnianiem materiałów w sieci.
- Nagrywanie trasy z perspektywy roweru w celu ochrony swoich praw lub dokumentowania wykroczeń drogowych innych uczestników ruchu jest dozwolone. Co innego oznacza samo nagrywanie, a co innego upublicznianie materiałów. Publikacja wizerunku umożliwiająca identyfikację konkretnej osoby bez jej zgody narusza dobra osobiste - informuje aspirant Katarzyna Wasiak z Komendy Powiatowej Policji w Kutnie.
Komentarze (0)