Tragedia i żart?
Lada dzień maturzyści zakończą pisanie egzaminów rozszerzonych. Dla wielu z nich będzie to początek nowego etapu – jedni ruszą na studia i będą szukać pracy dorywczej, inni od razu spróbują wejść na rynek pracy na pełen etat. Jak jednak wygląda sytuacja w Kutnie? Zdaniem wielu mieszkańców – bardzo źle.
O opinię na temat lokalnego rynku pracy zapytaliśmy naszych czytelników. Odpowiedzi były wyjątkowo zgodne i pełne frustracji. Mieszkańcy nie kryją rozgoryczenia i wprost przyznają, że znalezienie stabilnego zatrudnienia w Kutnie jest bardzo trudne, szczególnie dla ludzi młodych, bez doświadczenia.
Podobne głosy regularnie pojawiają się również na facebookowej grupie „Kutno Praca”, gdzie mieszkańcy pytają, czy w mieście w ogóle da się znaleźć zatrudnienie na uczciwych warunkach.
– Rynek pracy w Kutnie jest tak ekscytujący, że moja 19-letnia córka dała drapaka do Łodzi. Zadzwoniłem kiedyś z ciekawości w parę miejsc. I albo: umowa zlecenie, zmiana 24 godziny, za dojazdy nie zwracają, zakaz palenia, ważenie, mierzenie, biegle komputer – komentuje pan Grzegorz.
Wiele osób zwraca uwagę na brak perspektyw dla młodych mieszkańców.
– Uciekać czym prędzej. Dla młodych zero możliwości rozwoju – pisze jedna z internautek.
– Rynek pracy w Kutnie to jakiś żart... Tragedia... Bardzo ciężko z pracą w Kutnie – dodają kolejni mieszkańcy.
Pojawiają się także zarzuty dotyczące niskich zarobków i form zatrudnienia.
– Tragedia, a jak coś jest, to śmieciowa umowa i najniższa krajowa... Beznadziejny, tylko znajomości się liczą i umowy śmieciowe. Brawo Kutno – komentują mieszkańcy.
Szczególnie trudna sytuacja dotyczy osób młodych, które dopiero wchodzą na rynek pracy.
– Jako osoba młoda, maturzystka wypowiem się: oglądam się za pracą od dwóch miesięcy. Dzień w dzień czytam ogłoszenia, pytam w sklepach, jednak nic z tego zero odzewu. Uważam, że bardzo ciężko znaleźć pracę, szczególnie osobom mojego pokroju, które właśnie napisały maturę i nie mają doświadczenia – relacjonuje jedna z mieszkanek.
Rozgoryczenie mieszkańców może dziwić tym bardziej, że w ostatnich latach prężnie rozwija się strefa ekonomiczna, a w mieście powstały także galerie handlowe. Jak jednak pokazują komentarze mieszkańców, wielu z nich nadal nie odczuwa realnej poprawy sytuacji na rynku pracy.
Dla części młodych ludzi rozwiązaniem staje się wyjazd do większych miast, takich jak Łódź czy Warszawa. Tam – jak sami podkreślają – łatwiej nie tylko o zatrudnienie, ale również o możliwość rozwoju zawodowego i lepsze warunki pracy.
Komentarze (0)