Reklama

Reklama

Spór o podwyżki w szpitalu trwa. Prezes zabiera głos w sprawie

Opublikowano: śr, 22 lis 2017 18:00
Autor:

Spór o podwyżki w szpitalu trwa. Prezes zabiera głos w sprawie - Zdjęcie główne
UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:

Przeczytaj również:

Wydarzenia Sporna kwestia naliczania "Zembalowego" nadal nie jest rozwiązana. Po jednej stronie barykady stoją pielęgniarki i położne walczące o podwyżki, po drugiej zarząd szpitala. Jak tłumaczy sprawę prezes?

Reklama

Głos w sprawie zabrał prezes zarządu kutnowskiego szpitala - Marek Kiełczewski, który twierdzi, że spór ten jest natury prawnej i narodził się na drodze niewłaściwej interpretacji przepisów. Wszystko zaczęło się od sesji Rady Powiatu, na której przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w kutnowskim szpitalu - Anna Baranowska, opowiedziała o nieprawidłowym, wg pracownic, naliczaniu dodatku ministerialnego. Jak się okazało, "Zembalowe" brane jest pod uwagę do miesięcznych wyliczeń wynagrodzeń, a według pielęgniarek nie powinno być ono uwzględniane. O sprawie informowaliśmy TUTAJ.

Prezes przekonuje, że naliczanie dodatku z ministerstwa odbywa się w sposób zgodny z przepisami. Powołał się na Ustawę o sposobie ustalenia najniższego wynagrodzenia zasadniczego pracowników wykonujących zawody medyczne.

- Zgodnie z jej treścią każde dodatki, w tym właśnie "Zembalowe" nie jest wliczane do pensji, tylko funkcjonuje jako osobna forma zapłaty. Jednak musi być wzięte pod uwagę do wyliczeń miesięcznych. Nie uwzględniamy w nich całości (1200 zł brutto brutto), a 800 zł, czyli kwotę "Zembalowego" z drugiej transzy - informuje Marek Kiełczewski.

Przez to, że dodatek brany jest do wyliczeń, stawka wynagrodzenia miesięcznego się zwiększa. A to rodzi wśród pracownic szpitala obawę, że nie dostaną zadeklarowanych wcześniej podwyżek. Co na to zarząd?

- Potwierdzam, że nie wszyscy dostaną podwyżki. Z założenia miały dotyczyć pracowników, którzy otrzymują minimalne wynagrodzenie. Jednak w tym przypadku, biorąc pod uwagę już nie tylko dodatki stażowe, świąteczne, ale i przedmiot sporu, czyli "Zembalowe", ta kwota już przekracza minimalną pensję. I zgodnie z ustaleniami między nami, a pielęgniarkami, dostają one dodatek osobno i nie dodajemy go do zasadniczego wynagrodzenia. A do wyliczeń brać pod uwagę go musimy, ponieważ tak wynika z zapisu. Jest to art. 3, pkt. 3 Ustawy - dodaje prezes zarządu.

UDOSTĘPNIJ NA: UDOSTĘPNIJ NA:
wróć na stronę główną

ZALOGUJ SIĘ - Twoje komentarze będą wyróżnione oraz uzyskasz dostęp do materiałów PREMIUM.

e-mail
hasło

Nie masz konta? ZAREJESTRUJ SIĘ Zapomniałeś hasła? ODZYSKAJ JE

Komentarze (5)
  • 4 lata temu | ocena +3 / -3

    mery

    Z czystym sumieniem bedac dye.szpitala nie dałabym podwyżek puelegniarkom z oddziału wewnętrznego. Na tym oddziale jak leżą starsze osoby to pomocy od personelu nie uswiadczysz. Trzeba prosić o pomoc osoby odwiedzające by móc przekręcić chorych np. na drugi bok.

  • 4 lata temu | ocena +1 / -1

    k

    a chciałby pracować w święta (to jest taka specyfika pracy), to się należy jak kurze ziarno, a praca podstawa brutto powinna być normalna a nie śmieszne pieniądze

  • 4 lata temu | ocena +3 / -3

    Ja

    Zwolnić Pana Prezesa nie dobry człowiek a przede wszystkim brak powołania w jego praktyce lekarskiej.

  • 4 lata temu | ocena +4 / -4

    stary kolega pielęgniarek

    Panu Prezesowi myli sie płaca zasadnicza z płacą brutto. Ustawa dotyczy minimalnej płacy zasadniczej, czyli podstawy naliczania: dodatków nocnych i świątecznych, stażowego, premii itp. całość stanowi płacę brutto. Tak trudno to zrozumieć, a może należy się doszkolić- polecam.

  • 4 lata temu | ocena +2 / -2

    ciekawy

    To co już pielęgniarki nie idą do sądu??????????????czy Pan prezes się zlęknął bo nic nie rozumiem